Dziękujemy za Twoje doświadczenie
Mamy nadzieję, że pojawiać się będzie jak najwięcej pozytywnych sytuacji i jak najmniej negatywnych
![]()
Dziękujemy za wypowiedź
![]()
Czasami budowanie pewności siebie jako mama zajmuje trochę czasu
![]()
ciężkie pytanie - na pewno na tym etapie, na którym jestem nie mogę jeszcze mówić o pewności siebie i jest to dla mnie ciężkie. Mam wrażenie, ze macierzyństwo mnie czasem przytłacza, ze nie jestem wystarczajaco dobra czy zorganizowana. Dodatkowo niekorzystnie działają na mnie cukierkowe ukazywanie macierzyństwa na instagramie - stawiam sobie wtedy niepotrzebne pytanie, czemu ja tak nie umiem.
Nie bać się zaufać swojej intuicji, oczywiście FB, Instagram to źródła, które mogą pomagać, ale nie ma złotej metody że u x się sprawdziło to i u mnie no tak to nie działa
Mi nic tak nie buduje pewności siebie, jak mój mąż. Dużo komplementów odnośnie tego jaka jestem mama od niego otrzymałam ![]()
Złote rady od wszystkich i wszechobecna krytyka napewno nie sprzyjają budowaniu pewności siebie, dla mnie kluczowe jest ufanie samej sobie bo to ja jestem/ będę rodzicem i moim nadrzędnym celem jest dobro dziecka
Myślę że warto mieć oparcie w drugiej połówce która popiera lub pomaga podejmować dobre decyzje, które później mają dobry skutek na maluszka. To pozwala upewnić się że działamy dobrze i takie działanie podbudowuje jako rodzica
Przy pierwszym dziecku byłam bardzo niepewna siebie
to śmieszne, ale nawet nie lubiłam dzwonić, ale jak już miała parę miesięcy, a teraz jak jest drugie to wgl nie mam problemu z dzwonieniem to różnych miejsc xd
Dzieci dały mi siłę ![]()
![]()
![]()
oj tak, nie wiem co bym zrobiła gdybym miała męża który nie zajmuje się dzieckiem tylko całość zwala na mamę bobasa… chyba bym zwariowała, mój maż przejmuje córkę codziennie po pracy i mam chwile dla siebie, oczywiście z przerwami na karmienie
to w sumie mega mnie buduje i daje poczucie, ze razem z mężem jesteśmy jedna drużyna
U nas mąż po pracy w sumie nie przejmuje dziecka na siebie ale za to dba o dom. Poza tym j tak chętnie ją przejmie żebym ja miała czas coś ogarnąć czy nawet zrobić wokół siebie więc jest super ![]()
A córka mimo że dopiero ma 4msc to często już woli coś z tatą niż z mamą. Wczoraj cały dzień to tylko u niego nie płakała ![]()
Wiem że są kobiety które samotnie wychowują maluśki i mega je podziwiam …. Jednak jest to ciężka sprawa i naprawdę pomóc taty jest nieoceniona zwłaszcza na początku
Jejku totalnie ja nie wiem jak dają radę tzn jakbym musiała na pewno dla dziecka bym dała radę no ale mój mąż tyle robi że nie mogę sobie tego wyobrazić
ja tak samo, dla mnie to mega bohaterki ![]()