Drogie mamy, jak Wasze maluszki znoszą upały? Pojawiły się kłopoty ze snem albo drażliwość? Dajcie znać, jak to u Was wygląda i jak sobie radzicie.
Radzimy sobie świetnie dzięki klimatyzacji
uważamy oczywiście żeby nie wiało na synka a kładąc go w sypialni na sen nocny włączamy klimatyzację 2 godziny wcześniej żeby się ochłodziło. Niestety mamy klime nad łóżeczkiem więc w nocy musimy sobie radzić bez niej.
Oczywiście dbam o nawodnienie synka często proponując mu wodę (ma 8 miesięcy), unikam spacerów jak jest upał (ani to dla mnie przyjemne ani dla synka). Jak jest już chłodniej to wieczorem bawimy się na trawie żeby powdychać trochę świeżego powietrza.
W weekend wyszłam z synkiem na taras, który jest w cieniu, żeby zjeść obiad i niestety od razu musieliśmy wrócić do środka, bo synek po kilku minutach był zgrzany i miał wypieki. Nie był marudny, ale widząc jak wygląda szybciutko dałam go do środka. Jak widac moj synek nie daje znać ze czuje sie niekomfortowo, wiec musze jeszcze baczniej mu się przyglądać.
Bardzo się cieszę że synek tak dobrze znosi pogodę i klimatyzacja mu nie przeszkadza, ale od kiedy jest tak gorąco na zewnątrz to synek zaczął mieć pobudki o 5 30, a wcześniej dawał mi pospać do 7
Moj maluszek akurat przechodzi jaka infekcje wiec ciężko mi ocenić czy to związek z nia czy upałami. Ale staramy się go nie wystawiać na działanie ciepła. W domu używamy klimatyzacji (na szczęście mamy) albo przebywamy u teściowej gdzie dom nie jest nagrzany i da się w nim funkcjonować.
Jeśli chodzi o noce to mój synek ładnie śpi w nocy i przesypia je. Czasem trudno mu zasnąć ale nie wiem na ile to problem z ciepłotą a na ile z noskiem. Najgorsze to w takim upale KP bo jednak dziecko mega się poci od kontaktu skóra-skora. Wczoraj wyszliśmy na chwilę do ogródka to po pół godziny zrobił się czerwony, spocony i marudny więc szybko wróciliśmy do domu, by się nie przegrzał. Ogólnie też zauważyłam że mniej je, ma gorszy apetyt przy takich upałach.
Jak chodził do żłobka (tam nie ma klimatyzacji chyba) to wracał bardziej zmęczony i marudny. Nie dość że ciepło tam ma to jeszcze pewnie jakieś przebodźcowanie dochodzi ale po drugiej drzemce już bylo ok.
Ja mam wrażenie że sobie nie radzimy i już mi głowa nie pracuje
Syn jest w samym pampersie, często przystawiam do piersi. W domu wiatrak który nic nie daje, zasłonięte rolety i zasłony. Dalej jest w mieszkaniu duszno i gorąco. Jak już dziś nie dałam rady to na jedno karmienie zeszliśmy do garażu do auta bo już miałam kryzys. Ogólnie jest ciężko. Wczoraj też trochę nomoczylismy tetrę i chwilkę poprzykladalismy. Ale oprócz tego że jest gorąco w mieszkaniu to jeszcze jak karmie to grzejemy siebie nawzajem. Czekam aż ta pogoda się skończy bo ledwo funkcjonujemy.
My wychodzimy z domu dopiero pod wieczór gdy juz robi sie chlodniej, w ciagu dnia raczej w domu gdzie na biezaco schładzamy dom, dużo nawodnienia i najlepsze ubranie to sama pieluszka ![]()
U nas jest okropność- w domu mamy obecnie 29 °C
brak klimatyzacji daje mocno w kość.
Wczoraj juz pojechaliśmy na miejski basen aby się chłodzić , a tak to codzinnie koło domu mniejszy basen dla córek dla ochłody jest.
Mamy wiatrak ,ale raz , że starsza się go boi i nie da sb go włączyć a dwa boję się , aby ich nie zawiało od niego.
Alert już przyszedl o burzy, ale nie zanosi się dziś na nawałnicę ani trochę ![]()
Moj Maluszek dzielnie znosi upaly 🩷 choc czasem marudzi.
Nie mamy klimy wiec do gry wkroczyl, basenik, folia termiczna i wiatrak. Wczoraj i dzis pojechalismy do galerii zeby posiedziec w klimatyzowanym pomieszczeniu.
Do tego gorne jedynki w natarciu ![]()
![]()
![]()
Wychodzimy na spacery rano, tak żeby o max 10:30 być już w domu z powrotem, do tego często przystawiam maluszka do piersi. Mamy w domu klimatyzację, także ona ratuje sytuację. Jeżeli chodzi o sen, niezauważylam żadnej zmiany. W weekend rozstawiliśmy też mini basenik i mały się trochę popluskał i ochłodził ![]()
U nas też klimatyzacja więc dajemy radę bo obecnie na zewnątrz 40 stopni ,na spacery albo rano albo wieczorem jak już się trochę ochłodzi
Do 1 w nocy córka nie mogła zasnąć
my ledwo dajemy radę mimo wentylacji zaciemniania pomieszczeń itd. to jednak te temperatury w tym roku nas pokonują
O tak , zdecydowanie malej trudno jest usnac przy wysokiej temperaturze . W takie cieple dni usypiam mala w samej pieluszce , ale wiadomo , ze za chwilke obie sie kleimy . Z ratunkiem przychodzi klimatyzacja .
Tak sobie mysle , ze mala nie jest marudna przez cieplo a przez to , ze nie mozemy w najwieksze slince spedzac czasu na dworze a ona juz troszke do tego przywykla , do tego ida ząbki i to naprawde idą na wysokich obrotach - jeden za drugim a to tez poteguje marudzenie.
Teraz zapowiadają lekkie ocjlodzenie . Temperatura ma podobno nie przekraczac w najblizszym czasie 30 stopni to mysle , ze chwilke odsapniemy po tym goracym maratonie
U mnie dzieci jak w końcu zasną na drzemkę to śpią 2 godziny odkąd są upały, w samej pieluszce
zaczynamy pić pierwsze łyczki wody oprócz mleka, mają apetyt na zupki. Mimo wychodzących ząbków nie są specjalnie drażliwi. Pod wieczór kiedy słońce chowa się za domem rozkładam matę na tarasie i tak przed spaniem się bawią ![]()
No to mają radochę.
Ja za to jestem wygodną matką, ale w te upały najlepiej spędza się czas w aucie i w CH bo jest zimniej niż w domu, więc robimy sobie takie rundki. Mała jest zachwycona i zaczyna piszczeć jak wyciągam łupinę ![]()
![]()
![]()
U nas ewidentnie upały dają się w znaki , odkąd się pojawiły to córeczka ma problemy z zasypianiem. Wcześniej w dzień potrafiła normalnie zasnąć na dłuższe drzemki, a teraz śpi po kilkanaście minut i się wybudza . Nie mamy klimatyzacji więc ratujemy się wiatrakiem . W mieszkaniu mamy 28 stopni , córeczka jest w samym pampersie a i tak jest spocona i wyszły nam potówki . Przy karmieniu kleimy się do siebie nawzajem . Generalnie nie jest łatwo . Zasypia jedynie wieczorem po kąpieli .
U nas trochę pojawiły się problemy , bo mała i tak ostatnio gorzej mi spała . Przyzwyczajona jest do otulenia do spania , a że w nocy mocno się teraz poci to co chwilę się budzi
u nas ciezko bo tu straszna sauna. kupilismy przenośną klimatyzację bo bez niej 32 stopnie w mieszkaniu juz o 10 tej:face_with_spiral_eyes:
mimo calonocnego wietrzenia… dzieki klimie chociaż w salonie soada na 27-28 stopni tyle ze znowu jak dłużej chodzi to mi jojcza od dźwięku
spać cos śpią ale z zasypianiem masakra plus jeszcze chyba jakis regres jest.
ale podobno od jutra ma byc coraz chlodniej i burze a za tydzien widziałam znów ma rosnąć temperatura🙄
ale trzeba przetrwac chlodzic sie nawadniac przede wszystkim
My mamy tylko taką galerie co sklepy są naokoło parkingu do każdego osobno wejście i wręcz unikam teraz wizyt tam bo wychodzić z tych sklepów gdzie jest 22st na ten skwar to masakra ![]()
Mój nie niemowlak ale znosi upał strasznie dlatego że większość dnia spędza w domu i nie może zrozumieć dlaczego nie można wyjść z domu jak świeci słoneczko. Budzi mu się i jest zmęczony do tego budzi się w nocy kilka razy
Ja trocje zaluje , ze nie wzielam stacji pogodowej do pokoju z klimą , bo na dole bez klimy bylo 30,5 stopnia , na gorze w pokoju bez klimy 34 i teraz zaczelam sie zastanawiac do ilu spada
pewnie duzo zalezy od metrazu i mocy klimy . Akurat ten pokoj jest mniejszy to moze byla duzo nizsza temperatura , bo odczuwalnie bylo naprawdę duuuuzo chlodniej
jak nie masz pogodynki a masz teraz do testow tetmometr to sprobuj nim sprawdzić
lepiej tak niż nic
to prawda ze rodzaj klimy duuzo zmienia
ale nawet o kilka niewielkich stopni lepiej tak niz wcale
