Jak podnosić noworodka?

Jesteś młodą mamą i masz wątpliwości jak prawidłowo podnosić noworodka? Nie martw się, to całkowicie zrozumiałe. W końcu maleńkie dziecko jest bardzo delikatne.

 

Gdy bierze się takie maleństwo to warto po włożeniu rączek pod główkę i pupę odczekać chwilkę i dopiero je podnieść. Dziecko czuje się wtedy bezpieczniej.

Na początku używałam rożka do noszenia. Córka była malutka jak laleczka. Miała mniej niż 50 cm…Bałam się że ją połamię:))Jak poczułam się pewniej przestałam korzystać z rożka.

Ja też używalam rożka , czułam sie pewniej podnosząc Szymka. Ale ponieważ było gorąco (Mały jest z czerwca) musiałam sie przemóc. I po kilku dniach zrezygnowaliśmy z rożka. Małemu też od razu się to spodobało:) Nie był taki skrepowany .

Moje dziecko było za duże na rożek-miał 59 cm,a poza tym były upały. Kładłam go całego(tak wzdłuż,żeby i główka i nóżki były na) na zwykłej poduszce i tak go nosiłam

ja nie używałam rożka. W szpitalu maluszek był w rożku bo każde dziecko było w rożku, ale jak wróciliśmy do domu to nie używałam . Za to wykorzystałam rożek do wozka. Jako taką kołderke :slight_smile: złozyłam go w prostokąt i wsadziłam do wózka, dzięki temu nie musiałam kupować dwóch koców

My korzystaliśmy z rożka tylko przez pierwszy miesiąc może troszkę dłużej (synek spał w nim w łóżeczku, w rożku przenosiłam go na łóżko do karmienia…) ale z czasem synek zaczął marudzić i wymachiwać nóżkami (chyba nie było mu wygodnie w rożku:) i trzeba było w końcu z niego zrezygnować :slight_smile:

Faktycznie poduszka tez jest dobra.My potem używaliśmy poduszki do usypiania córki. Kupiliśmy nawet do tego specjalna. Taka dłuższą i twardszą. Nie takiego cienkiego gluta:) Wygodniej się na takiej sztywniejszej trzyma.

A ja jak widziałam córeczkę szwagierki (taką maluśką, drobniuteńką i kruchą istotkę:) troszkę niepokoję się (żeby nie napisać że się boję:) jak ja sobie poradzę ze swoim maluszkiem… czy będę wiedziała jak trzymać, podnosić, przewijać, żeby nie zrobić krzywdy takiej kruszynce… boję się również, że mąż tez będzie miał pewne obawy…

Uzywalam zasze rozka.To chyba ze strachu.

Na początku podkładałam rękę pod główkę a potempod pupkę,a teraz jak ma prawie 4 miesiące od dłuższego czasu podnoszę na tzw. haczyki, czyli obie dłonie pod głowkę i karczek i palcami podtrzymuje głowkę.

Ja uwielbiam nosić mojego 2miesiecznego synka bez niczego, ale rzadko to robię - najczęściej używam rożka bo ma wtedy wygodniej - plecki leżą wygodnie.

grace1303 -fajna nazwa poduszki

moja malusia ma juz 11 miesiecy i od dawna nosze ja bez niczego ale jak byla noworodkiem to oczywiscie podusia

ja podnosiłam Synka bez poduszek , rozek tez stosowałam 2 dni.

nigdy nie nosiliśmy na poduszce, najwygodniej nam było bez niczego, w rożku młody się ciągle zsuwał na jego dół

to gratuluje… bo mja malutka byla taka maciupka ze ja sie balam

ja na samych rękach , na poduszce czasami tylko

My bardzo mało używaliśmy rożka.Jakoś od początku nauczyliśmy się nosić bez niczego.

Ja od początku nosiłam małą na rękach, było mi tak najwygodniej bo czułam jej ruchy. Rożka używałam tylko dla rodziny