To bardzo trudne przejście dla całej rodziny, szczególnie dla dzieci, które jeszcze nie do końca rozumieją pojęcie straty. W takich momentach potrzebne jest dużo cierpliwości i rozmów, żeby pomóc im oswoić emocje.
Oj tak z dziećmi tak jest od kad się dowiedział co chwilę pytania czy długo jeszcze ![]()
Śmieszne są te dzieciaki, zwłaszcza jak już bardziej zaczynają rozumieć wszystko. A Twój syn rozumie już tak bardziej czas, że jak powiesz że za 3 miesiące to wie ile to?
Jak pojawił się syn na świecie to starszak był trochę na nie ale wkoncu go zaakceptował ![]()
Tak , to bardzo trudne , traumatyczne przeżycia. Jednak nie zawsze wszystko jest takie jakbyśmy chcieli. I ze wszystkim musimy sobie radzić
Wiem, co czujesz… moja corka miala niecale 5lat jak dowiedziala sie o tym ze jestem w ciazy i kilka tygodni pozniej musialam jej powiedziec, ze dzidzius odszedl i nie przyjdzie do nas.
Najgorsze bylo to ze ona zadawala duuuuuzo pytan, a ja nie bylam w stanie psychicznym odpowiedziec jej rzeczowo ![]()
czas rzeczywiscie leczy rany dobrze, ze wokol mamy bliskich, ktorzy nas wspieraja w takiej stracie.
O kolejnej ciazy powiedzialam jej w 5mc jak juz brzuszek bylo widac ![]()
Ja powiedziałam chyba po pierwszych prenatalnych badaniach jak juz wiedziałam coś więcej.
Faktycznie takie wydarzenia moga być ciężkie do przeżycia dla dziecka, jak my tak to przechodzimy.
Bardzo mi przykro ale właśnie dlatego lepiej mówić później. Tym bardziej że dziecko małe jest nieświadome ciąży we wczesnym etapie. Najgorzej jak rozpowie już wszystkim a później są różne sytuacje i niektórzy zadają pytania którycjlh nie powinni zadawać
Wiesz, “Gdybym wiedziala, że upadne, to bym usiadla”. Wydawalo mi sie ze jest juz “bezpiecznie” i moge o tym powiedziec corce bylam po badaniach prenatalnych.
Los nam jednak zafundował inny scenariusz.
Stad przy kolejnej ciazy powoedzielismy jej juz duuuuuzo pozniej.
No tak z ład mogłaś wiedzieć. Nie masz się co obwiniać absolutnie. Przecież każdy zakłada najlepszy scenariusz a nie najgorszy ale czasem bywa różnie