Jak przetrwać ostatnie tygodnie przed porodem :O

Zostały Ci 4tyg do terminu a w rzeczywistości może ułożyć się inaczej.
Ja córkę urodziłam 2 tyg. przed terminem.Koncówka ciąży była uciążliwa bo to był lipiec i gorące lato.Puchły nogi i w ogóle czułam się ociężała.
Syna urodziłam 5 dni po terminie ale w wiosnę.Najgorzej dokuczały mi bóle w biodrach.Reszta jakoś dało się normalnie funkcjonować.
Ja polecam nie przemęczać się bardzo pod koniec bo nie wiadomo kiedy nagle złapią skurcze.
Brzuszek a właściwie skórę do ostatnich chwil smaruj specyfikiem przeciw rozstępom żeby później nie żałować.Mnie 2 tygodnie przed porodem najgorsze wyszły :confused:

Hej dziewczyny. Zostały mi 4 tygodnie do porodu, a wam? Do tej pory czułam się dobrze, ale teraz zmagam się dolegliwościami bolowymi takimi jak ból nogi i posladka, kręgosłupa i skóry brzucha. Powiedzcie jak wy przechodzicie ostatnie chwile będąc brzuchatkami i jak sobie radzicie?,

Ja wymiotowalam ale już trochę mniej. Po za tym wypadł wtedy okres świąteczny więc w domu siedziałam (urodziłam 27 grudnia)

Ja ostatnie tygodnie przechodziłam w upałach. Synek jest z początku września. Niecałe 4 tygodnie przed porodem wypisali mnie ze szpitala, gdzie spędziłam miesiąc na podtrzymania. Więc w tych ostatnich tygodniach towarzyszył mi lęk. Aczkolwiek wtedy najlepiej się czułam. Mocno zelżały wymioty, które męczyły mnie całą ciążę, dostałam przypływu sił, bardzo dużo spacerowałam.

Haniowa mama na szczęście nie ma już takich upałów wiec jeśli czujesz się na siłach to możesz trochę pospacerować, dotlenisz się a to dobrze wpłynie na dziecko. Jeżeli masz ochotę na sen, odpoczynek Ci się przyda - choć szkoda że nie można wyspać się na zapas :wink:
Ja ostatnie tygodnie spędziłam w domu, w pozycji leżącej, było już upalnie, a ja źle znoszę wysokie temperatury. Pocieszę Cię że ból nóg ustąpił po porodzie, natomiast kręgosłup boli bardziej bo mam już co dźwigać :wink:

Podobno końcówka ciąży jest najgorsza . Ja trafiłam w listopadzie do szpitala z terminem ja styczeń , i większość czasu spałam bo co robic w szpitalu na dodatek bez możliwości chodzenia:/ Może się okazać że szybciej urodzisz także ostatnia prosta dasz radę a później zapomnisz jak było ciężko

Ja będąc z Hanią w ciąży mogłam góry przenosić. Przed samym porodem przynajmniej raz w tygodniu mylam okna :slight_smile: jedyne co mi dokuczało to zgaga.
Teraz do porodu jeszcze (+/-) 8 tygodni i na tą chwilę mam podobne dolegliwości jak Ty… Noga boli przy chodzeniu, wieczorami kręgosłup tak mnie boli ze nie wiem jak leżeć. A wbrew pozorom brzuszek mam nie za duzy

Mnie zostały 2 tygodnie i 4 dni do terminu i czy nie urodzę po to też nie wiem :slight_smile: Choć nie powiem już nie mogę się doczekać, bo ta ciąża mnie męczy po prostu. Źle się w niej czuję, praktycznie w tym III trymestrze cały czas mi coś dolega, gdzie w pierwszej ciąży było super do samego końca mimo, że był to środek lata. Brzuch mi się obniżył, ale poza tym żadnych innych objawów nie mam, żadnych skurczy przepowiadających, biegunek, wymiotów ani czop też nie odszedł.

Różnie może być bo można urodzić wczsnsie a możma przenosić ciążę ja urodziłam 17 dni po terminie i cóż jakoś trzeba sobie radzić jest jak jest :slight_smile:

Ja urodziłam 5 dni po terminie… dla mnie najgorszy był ostatni miesiąc do porodu nic mi nie smakowało i na dodatek cały czas wymiotowałam. Termin miałam na 12 sierpnia i strasznie ciężko było wytrwać upały

Ja znosiłam ciążę super, mimo upałów. Dopiero kontuzja biodra, tak jak myślałam, ,mnie zatrzymała.
Jak masz jeszcze trochę czasu to odpoczywaj, dużo śpij i się nie martw na zapas. Bo nigdy nie wiadomo kiedy się zacznie. Sprawdź jeszcze na spokojnie torbę i czekaj :wink:

Rena, właśnie, a jak Twoje biodro? ból minął po porodzie?

Dziękuję dziewczyny za rady, słowa wsparcia. Wiem, że teraz może wszystko się zdarzyć, staram się odpoczywać ile tylko mogę. Jesteście super.

Za mną dopiero połowa a już męczy :smiling_face: jakoś trzeba przetrwać. ostatnie dni są ciężkie ale pomysł ze to juz niedługo i szybko zleci

Pamiętam, że im bliżej porodu tym trudniej było wstać, siadać, leżeć. Kręgosłup też mnie bolał bo to jednak duże obciążenie dla niego dźwigać takiego Maluszka. Ja dużo odpoczywalam, spacerowalam trochę gdy bolał mnie kręgosłup, moczyłam nogi w misce, spałam z nogami lekko podniesionymi na poduszce i brałam magnez by zmniejszyć skurcze.

Magnez po skończonym 38 TC trzeba odstawić, przynajmniej w moim przypadku tak doktorka zaleciła :slight_smile:

Kurczę wczoraj się dowiedziałam, że będzie cesarka… Tak na 90 % i ma odbyć się w przyszłym tygodniu i nie powiem, bo stresuję się jak nie wiem…

U mnie cala ciaza nieszczęście przebiegała prawidłowo i super sie czukam ale juz ostatnie tygodnie strasznie zle i nie wygodnie sie spało, puchly mi nogi mimo tez ciazy jak i mojej choroby z nogami bolal mnie kregoslup i biodra…ale to wszytsko przez te upaly też…a na koniec.mimo planowanej cesarski bo przy mojej chorobie osteoporozie i dyspalazji stawów biodrowych niestety nie moglam rodzic naturalnie…ale cc również jest czyms nie przyjemnym u bardzo bolesnym i balam soe ze zaczne rodzic wczesniej a nie moge naturalnie…ale naszczescie dotrzymalam do terminu…najbardziej wkurzalo mnie jak 2koleżanki po 15 i 40min porodzie z tekstami “ty to masz fajnie ze masz cesarke bo nic nie bedziesz cierpiec” ale szkoda bylo sie tłumaczyć… Mimo jest bol przy cięciu…ale inny to ciągnięcie , uczucie zimna, trzesienie sie z jakby zimna, stresu, chce sie wymiotować, slabo mi a juz nie mowiac o bolu po …no ale jak ktoś nie mial to lepiej niech nie mowi…jak i porod sn jak i przez cc nie jest lekki…i wszytsko trzeba przejsc i myśleć i tym ze w koncu zobaczymy to nasze malenstwo…i to jest najwazniejsze;-)

Magicznypazur głową do góry nie martw się na zapas

Ja pamiętam musiałam lezec większość ciąży. Ale ostatnie tyg już się zaczynałam kszatac bo inaczej bym zwariowała. Co prawda wszystko robiłam w żółwim tempie z odpoczynkami, ale jakoś lepiej się z tym czułam.