Niestety owsikami zarazić się może każde dziecko, poprzez inne dzieciaki, miejsca, w których przebywa czy jedzenie…Każdego dziecka się nie upilnuje. Moja córka zaraziła się owsikami w przedszkolu od jednego z dzieciaków, ale na szczęście szybko wykryliśmy zarażenie, włączyliśmy lek Pyrantelum medana i po około miesiącu używania przez wszystkich domowników pozbyliśmy się problemu ![]()
też borykałam się z tym problemem, ale pomógł Pyrantelum medana, dzieciom od 2 roku życia można już podawać i w dodatku jest bez recepty ![]()
Potwierdzam słowa swojej przedmówczyni. Ta zawiesina szybko i skutecznie uwalnia od problemu owsików. Nie ma co się stresować, im szybciej podana, tym szybciej pozbywamy się nieproszonych gości.
Niestety u córki w przedszkolu zdarzają się sytuacje gdy owsiki atakują dzieci. Wiem , że łatwo się nimi zarazić. Boję się , że kiedyś córka też je załapię. A ciężko się ich pozbyć. Dobrze , że są teraz skuteczne metody , ale mimo wszystko walka z nimi jest trudna.
Nie da się od tego uchronić w placówkach i mam cały czas to z tyłu głowy o często oglądam kupe mojej córki i syna w poszukiwaniu oznak.
Na pewno warto uczyć dzieci aby nie wkładały rączek do buzi. To już dużo da. Tak samo częste mycie rączek.
Niby tak ale dzieci i tak te ręce do buzi ładują bez przerwy;/ mycie rączek też dużo daje ale czy w przedszkolu myją je często? To chyba zależy od placówki i pań które tam pracują
Całe szczęście u nas jeszcze nie bylo
Ja mam dwóch synków ale nigdy nie zauważyłam żeby mieli owski ale straży syn miał taki moment jak zaczął chodzić do 2klasy mając 9lat że świeczki go tyłek i często się drapal oglądałam mu raz ale nie zauważyłam ale dla spokoju odrobaczylismy się wszyscy w domu i wygrałam pościele i nie jedliśmy słodyczy było ciężko z tym u starszego synka ale da radę nie jedząc słodyczy:) i od tej pory już nie drapal się więc myślę że moze to faktycznie były owskiki .