Jak zapobiegać przegrzewaniu dziecka?

Ja lubię te bambusowe kocyki, ale mają termoregulacyjne właściwości. 

To prawda jesień czuć coraz bardziej. 

O tak jesien już na każdym kroku

Zakładam jedna wartwe więcej niż sama mam. Czyli np. Mam bluzkę i kurtkę przejściowa. To córka ma body, bluzkę i kurtkę i oczywiście rajstopki pod spodnie. Wolę żeby było troszkę chłodniej niż jakby miała się przegrzać. Niestety widzę że inni przesadzają z ubieraniem dziecka. Moja znajoma zakładała czapkę dziecku jak było 32 stopnie... to wedlug mnie była przesada ale nie odzywałam się bo pewnie tak jej instynkt podpowiadał. 

Lily każdy robi jak uważa, ale ja córce już wyciągnęłam zimową kurtkę, bo jest mega nie przyjemnie ;/ 

Cześć!

 

Masz absolutną rację – przegrzewanie dziecka to problem nie tylko jesienią i zimą, ale także latem, gdy czasem mamy tendencję do ubierania malucha zbyt ciepło, w obawie przed chłodem. Sama staram się temu zapobiegać i jednym z rozwiązań, które u nas się świetnie sprawdza, jest śpiworek dla dziecka oraz koc z wełny merynosa.

 

Dlaczego polecam wełnę merynosa?
 

Naturalna termoregulacja: Wełna merynosa ma fantastyczne właściwości termoregulacyjne. Oznacza to, że świetnie dostosowuje się do temperatury otoczenia – latem nie przegrzewa, a zimą utrzymuje przyjemne ciepło. Dzięki temu maluch nie jest narażony na przegrzanie ani wyziębienie.
 

Oddychalność i wilgoć: Wełna merynosa doskonale odprowadza wilgoć z powierzchni skóry, co jest ważne, szczególnie gdy maluszek się poci. Wilgoć nie zatrzymuje się na ciele, a ubranko lub kocyk pozostają suche, co dodatkowo wspiera komfort termiczny.
 

Miękkość i delikatność: W przeciwieństwie do klasycznej wełny, merynosy są bardzo delikatne i miękkie, idealne dla wrażliwej skóry dziecka. Materiał ten nie podrażnia, co sprawia, że świetnie nadaje się dla najmłodszych.
 

Naturalne pochodzenie i bezpieczeństwo: To materiał naturalny, wolny od chemikaliów i syntetycznych dodatków. Czysta wełna merynosa jest antybakteryjna i hipoalergiczna, co sprawia, że idealnie nadaje się do kontaktu z delikatną skórą dziecka.

 

Jak zapobiegam przegrzewaniu?

Zasada warstw: Ubieram malucha "na cebulkę", tak bym mogła łatwo zdjąć lub dodać warstwę w zależności od temperatury. Cienki śpiworek czy kocyk z wełny merynosa sprawdzają się tu świetnie, bo są lekko ciepłe, ale oddychające.
 

Ręce i kark jako wskaźnik: Zawsze sprawdzam, czy kark i dłonie malucha są ciepłe. Jeśli kark jest spocony, to znak, że dziecku za gorąco, i wtedy od razu zmniejszam liczbę warstw.
 

Hartowanie: Wierzę w hartowanie, ale robię to stopniowo i rozsądnie. Krótkie spacery na chłodniejszym powietrzu, nawet bez ogromu dodatkowych warstw, pomagają dziecku lepiej się adaptować do zmiennych warunków pogodowych.

Wełna merynosa daje nam dużo swobody i komfortu – ciepło, gdy trzeba, ale bez ryzyka przegrzania. 

Podsumowując, wełna merynosa to dla mnie prawdziwy "must-have" na chłodniejsze dni – zapewnia ciepło, ale nie pozwala na przegrzanie, jest delikatna dla skóry dziecka i całkowicie naturalna. Dzięki niej mogę spokojnie cieszyć się spacerami i snami maluszka bez obaw o jego komfort termiczny. Naprawdę warto spróbować!

 

Pozdrawiam ciepło 😊

O tej wełnie nie słyszałam. Warto się wywiedzieć. Tak, kark sprawdzamy czy nie jest zgrzany , rzadziej kierujemy do się stopkami czy rączkami. Ważne aby kark był ciepły 

inaczej merino wełna, wiadomo naturalne produkty najlepsze, jednak cena, później odpowiednia pielęgnacja jest potrzebna. 

O dokładnie mamaem

Ja rączkami rzadko sugeruję się ale sprawdzam rączki i kark ;)

Ja też zawsze zwracam uwagę na kark właśnie, mimo, że rączki zimne, a kark czasami bardzo gorący. 

Zdecydowanie kierować się własną intuicją i nie słuchać rad typu ma zimne rączki . rowniez sprawdzam temperaturę na karku no I oczywiście zawsze wełniane ubrania są świetne jeśli chodzi o chodniejsze dni  

Kupiłam na jesień , zimę i wiosnę bieliznę dla dziecka z wełny merino i czapkę. Dziecko mi się nie przegrzewa na spacerach i w foteliku samochodowym, sprawdzam zawsze po karku.  Początkowo byłam sceptycznie nastawiona, ponieważ, zrobiła się straszna moda na wełnę merino, ale jednak się u nas sprawdziło  więc polecam ;) 

wełna merino to super sprawa na pewno. 

ja przy pierwszym dziecku wiem że często córkę przegrzewałam, byłam się cały czas że jest jej zimno, ale z synkiem byłam już mądrzejsza 

Niestety też córeczkę na początku nieświadomie przegrzewałam :(

Ja ubiera m dziecko tak samo jak siebie

Mówi się że jedna warstwa więcej niż u siebie. I generalnie u dzieci warto właśnie warstwowo ubrać w razie potrzeby można coś zdjąć lub założyć.