MojeM pięknie napisane. Ja to mam się jeszcze czego uczyc od Was. Moja pierwsza mała miłość i chciałoby się wiele, a bywa różnie
całe życie się uczymy :)
Przy kolejnym dziecku człowiek jednak mniej więcej wie czego się może spodziewać. Ja osobiście mam większy luz i wszystko przychodzi znacznie łatwiej
Przy trzecim jak przy trzecim , przy czwartym to już całkiem z górki ;) haha oczywiście żartuję ;)
Wydaje mi się że teraz jak jestem w drugiej ciąży to mniej się stresuję. W pierwszej to żyłam od wizyty do wizyty.
Paula wiem o co chodzi. Każdy objaw, odczucie wydawało mi się niepokojące.
U mnie bardzo podobnie, doświadczenie robi swoje :) ale też każde dziecko jest inne i trzeba zwracać uwagę na coś innego :) pierwszy synek to przykład mega grzecznego dziecka, a drugi jest bardzo aktywny i wszędzie się wspina, muszę mieć oczy dookoła głowy:p
Z chęcią poczytam wasze spostrzeżenia zanim zdecyduję się na drugie dziecko. Przy pierwszym każda wizyta u ginekologa była stresująca, poród, kp, rd i teraz czekamy na zęby.
Ra2nska przy kolejnych ciążach jest trochę inaczej. Nie można sobie zrobić drzemki gdy pada się ze zmęczenia ;) jeżeli chodzi o wizyty u ginekologa to zawsze jest taka sama radość na USG :)
no a po porodzie różnie jest z tym radzeniem sobie jak pogodzić starszaka i malucha. Jest inaczej gdy w domu pojawia się drugie czy też trzecie dziecko ;) ale wszystko można ogarnąć :)
Ja przy drugim stresowałam sos bardziej niż przy pierwszym. Po porodzie już lepiej bo wiedziałam co o jak robić
No dokładnie w pierwszej ciąży to cokolwiek mnie zakłuło czy zabolało to zaraz patrzyłam w google czy to normalne. Teraz z większym spokojem podchodzę do tego wszystkiego. Przed prenatalnymi miałam lekkiego stresa ale przed wizytami już tak nie mam. W pierwszej ciąży to wyczekiwłam kiedy będzie ta kolejna wizyta bo po lekarzu zawsze byłam spokojniejsza jak zobczył że wszystko dobrze.
U mnie jak na razie nic się nie zmieniło, ale to dopiero 3 miesiąc leci :) Człowiek już tak nie pamięta jak to było przy pierwszym na początku, bo minęły 2 lata :D Będę wychowywać tak samo - nie surowo, ale konsekwentnie :)
To muszę przyznać wam że faktycznie przy kolejnym dziecku podejście do wielu spraw jest troszeczkę inne człowiek nabiera doświadczenia niektóre rzeczy robi inaczej niektóre się odpuszcza do wielu spraw podchodzi bardziej na luzie
więcej luzu, mniej stresu i więcej zaufania do siebie i dziecka ![]()