Karmienie mieszane a przepajanie

Dziecko które karmimy wyłącznie mm powinno się dać wodę do picia w czasie upałów.
Mm nigdy nie będzie mlekiem mamy więc nie ma co tutaj porównywać.
Dzieci karmione wyłącznie piersią nie powinno się dopajać nawet w upały tylko ewentualnie dać pierś.

Woda nie ma wpływu na laktację i pijemy jej tylko tyle ile potrzebujemy,zeby zaspokoić pragnienie i się nie odwodnić. Ale nie ma konieczności picia hektolitrów wody bo na laktację i tak nie wpłynie. Na laktację ma wpływ przede wszystkim przystawianie dziecka żeby ssało pierś. A jeśli chodzi o picie to słód jęczmienny, femaltiker, piwo bezalkoholowe i kawa zbożowa.

Owszem woda nie ma wpływu na laktację ale czy mama Karmiąca czy mama w ciąży dla własnego zdrowia i dobrej kondycji powinna zadbać o właściwe nawodnienie około 2 litry płynow dziennie
Nikt nie mówi o hektolitrach :slight_smile:

Otóż to chodzi o to by pić odpowiednią ilość bo jakby nie było nie ma wpływu na laktacje ale laktacja nam zabiera wodę z organizmu więc jej potrzebujemy :slight_smile: więc warto pic odpowiednią ilość. Nikt nie pisze tu by pić 10 l dziennie.

Owszem mm nigdy nie będzie takie samo jak mleko mamy ale ostatnio tak je dopracowuja że nie ma potrzeby przepajac woda chyba że wtedy kiedy jest upał.

Wiem że akurat tutaj nie ma mowy o hektolitrach wody jednak bardzo często się słyszy, że jak chcesz mieć więcej mleka pij duuuuużo wody. Napisałam ogólnie. Wody powinnyśmy pić tyle, żeby się nie odwodnić i zaspokoić pragnienie. A w szczególności na początku karmienia piersią woda dla każdej mamy jest nieodłącznym elementem. Ja zawsze miałam przy łóżku butelkę duża i z dziubkiem żebym mogła się napić w czasie karmienia. Tak się mi chciało pić.
Organizm sam się upomina o odpowiednią ilość wody.
A jeśli chodzi o te 2 litry to nawet jeśli nie jesteśmy w ciąży i nie karmimy piersią dobrze jest dla własnego zdrowia tyle wypić więc tutaj nie widzę różnych czy jesteśmy w ciąży czy też nie.

Karmiąc piersią nie dopajałam córy dopóki nie zaczęłyśmy rozszerzać dietę. Obecnie mówi się, że nie powinno się dopajać zarówno przy mm jak i kp. Od zasady są oczywiście wyjątki, tak jak mówicie, np. upalne lato.

Picie dużej ody na laktację bezpośrednio wpływu nie ma, ale na dobre samopoczucie mamy już tak. Ja jestem bardzo wrażliwa na odwodnienie. Jak za długo nie piję wody, to od razu boli mnie głowa. Karmiąc piersią to zapotrzebowanie mi wzrosło. I np. gdy wróciłam do pracy, nie zawsze pilnowałam odpowiedniej ilości wody, i zonk, wieczorny ból głowy gwarantowany.

Ja mam za sobą czas kiedy karmiłam synka w sposób mieszany - dokarmiałam mm dwa lub trzy razy dziennie i szczerze mówiąc nawet nie przyszło mi do głowy, że powinnam go przepajać…Mimo wszystko wiodącym pokarmem była pierś, a ta - jak wiadomo - dostarcza bobaskowi wszystkiego, czego on potrzebuje do zdrowia i prawidłowego rozwoju. Ale muszę przyznać, że kilka razy słyszałam ostatnio od teściowej (już nie dokarmiam mm), abym przepaja synka karmionego piersią, albo abym dawała mu na problemy z brzuszkiem herbatkę z koperku. Moje tłumaczenie, że do 6 miesiąca bobasek powinien byc karmiony tylko piersią na nic się zdają i wciąż słyszę, że gdybym nie była taka uparta i podała tę herbatkę, to pewnie problemy by ustąpiły :slight_smile:

Mama_ola, to taka stara szkoła, ja od teściowej słyszałam dokładnie to samo. Ale się nie dałam:) Zresztą podobnie rzecz się miała jeśli chodzi o rozszerzanie i teraz o dawanie słodyczy.

Mama Ola słyszałam dokładnie to samo od swojej mamy,ze jest gorąco, że młodemu chce się pić przecież ja pije, że ona pierwsze słyszy żeby nie dopajać dziecka, bo ja na pewno nie chce dać butelki ale przecież mogę dać mu wody na łyżeczce itd. Po kilku razach jej przeszło i już nie mówiła o dopajaniu ale początki były trudne. :slight_smile:
Jeśli u Was wiodąca ciągle była pierś to ja również bym nie dopajała. Częstsze odstawianie w czasie upałów w zupełności wystarcza.

dokładnie stare metody :slight_smile: początkowe mleczko z piersi jest o takiej konsystencji która pozwala zaspokoić pragnienie, nawadnia i nie ma potrzeby dopajania również karmiąc dodatkowo mm, aczkolwiek to błędne koło bo m powoduje zmniejszenie ilości pokarmu, wtedy należy częściej odciągać laktatorem przynajmniej po karmieniu

Również miałam problem i musiałam karmić dzieci dodatkowo mm.  Najpierw zawsze dawałam pierś.  Jeżeli dziecko ewidentnie się nie najadało to podawałam jeszcze butle.

Jeżeli nie ma problemów z kupką to nie ma potrzeby przepajania dziecka wodą. Tak naprawdę aktualnie zalecenia są takie jak przy karmieniu piersią, czyli żeby dopiero przy rozszerzaniu diety zacząć dawać dziecku do picia wodę. Jedynie w wyjątkowych sytuacjach w porozumieniu z pediatrą można dopajać dziecko szybciej.

Dokładnie jeśli kupka ok to nie ma potrzeby

I znów co lekarz to inna opinia zalecenia są takie a mnie np pediatra mówiła że mogę podawać wodę w upały 

Jak jest na piersi to wystarczy częściej przystawiać w czasie upałów żeby się napiło. Karmiąc mm też tak naprawdę nie trzeba podawać wody czy rozrzedzać mieszanki. Jak dziecko jest karmione na żądanie to nie powinno się odwodnić, bo mleko jest wystarczające żeby ugasić pragnienie. 

Kiedyś rzeczywiście były inne zalecenia i niektórzy lekarze mogą nie stosować się do aktualnych wytycznych. Najlepiej obserwować swoje dziecko. W razie gdyby działo się coś niepokojącego to wtedy można zapytać lekarza co robić.

Mi lekarz jeden mówił że można wodę dawać a drugi że nie 

Tak naprawdę póki nie ma problemów np. z wypróżnianiem to nie ma co podawać wody, skoro zgodnie z aktualnymi zaleceniami nie powinno się tego robić.

Mnie zastanawia jedno skoro wg aktualnych zaleceń wody nie podawać to jak zrobić mm hahaha kiedyś na Facebooku jakąś pani o to zapytała ale nikt nie umiał jej odpowiedzieć