Karmienie piersią, a praca – wszystko, co musisz wiedzieć

Ela dasz rade , trzeba pozytywnie myśleć. A tutaj jest sporo dziewczyn , które są lub były w podobnej sytuacji i zawsze chętnie pomogą , doradzą . 

Ela dasz rade , trzeba pozytywnie myśleć. A tutaj jest sporo dziewczyn , które są lub były w podobnej sytuacji i zawsze chętnie pomogą , doradzą . 
 

Bardzo przydatny artykuł! 

Też nastawiam się na szybki powrót do pracy po porodzie, więc bez laktatora nie wyobrażam sobie funkcjonowania! 

Super wskazówka z tym, żeby wcześniej przyzwyczaić malucha do nieco innego rytmu dnia i odzwyczajania od swojej obecności! 

Po roku chciałabym już zrezygnować z karmienia piersią. Chociaż artykuł jest bardzo pomocny, jakby wyszło inaczej. 

To prawda , że warto przyzwyczajać dziecko do swojej nieobecności. Ja przy pierwszym dziecku popełniłam błąd  nie nauczyłam tego syna. Przez to było mnóstwo problemów. 

MojeM u nas też tak było, córka była praktycznie cały czas ze mną przez pierwszy rok a potem był problem jak musiałam wrócić do pracy. Człowiek uczy się na błędach i teraz przy drugim dziecku jak się urodzi postaram się podejść inaczej do tego tematu. 

To prawda trzeba przyzwyczajać dziecko do swojej nieobecności. Mój był od małego z babcią bądź tatą. Teraz rano jedzie do babci, robi mamie papa i nie ma problemu z niczym. Na spokojnie mogę wyjść i coś zrobić nie muszę być z nim cały czas 

Z każdym dzieckiem uczymy się czegoś nowego i wiemy jak postępować z następnym :) 

Ważne żeby potrafić wyciągnąć wnioski i zauważyć co było złe i starać się tego już nie powtarzać 

Shadow to prawda :) 

Prawda, moja ma teraz mamoze, gdy nie widzi mnie w zasięgu - maruda . Warto przyzwyczaić do chwilowej nieobecności 

U nas nawet nie było problemu jak córeczka była mała żeby z kimkolwiek została mimo tego że większość czasu spędzała ze mną na macierzyńskim. Teraz jak ma prawie 3 latka jest gorzej bo tęskni za mamą i tatą.