Hej dziewczyny, młodsza córką przyniosła bostonke.
Termin mam na poczatek stycznia, ale boje sie jakiś komplikacje przez ta bostonke.
Jak u was z odpornością w ciąży??
Jak dobrze kojarzę, to chyba tam był poruszany temat bostonki i chorób przynoszonych przez dzieciaki do domu kiedy mama jest w ciąży. Może znajdziesz odpowiedzi na swoje pytanie.
Dziękuje już sprawdzam.
No o ciazy nic nie ma hihi.
Niedawno byl wątek- przytoczony wyzej ![]()
Moja odporność w ciąży jest słabsza i bardziej uważam na wszystko i wszystkich, jak było zimniej i łatwiej o jakieś przeziębienia to brałam syrop prenalem żeby trochę wspomóc odporność. Co do samej Bostony to u dorosłych raczej nie jest groźna i ciężko się nią zarazić, a jak już to to że wpłynie jakkolwiek na płód to jest minimalne ryzyko. Dbaj o siebie ![]()
Na pewno odporność mocno spada w ciąży. Ja miałam częściej opryszke. Ale mocno na nic nie chorowałam. Mój starszy syn nie chodzi do przedszkola a już zaraził młodszego
Ja miałam w ciąży super odporność, jak zazwyczaj potrafiłam być przeziębiona 2 razy w miesiącu czy zarażać się od każdego wszystkim tak w ciąży moja odporność była nie do zdarcia i póki co po ciąży jest tak samo
Podobną sytuację miała moja przyjaciółka - lekarka powiedziała, że największe ryzyko dla płodu występuje w 1 trymestrze. No i zwykle dorośli to przechodzą łagodnie.
Jeśli masz obawy to skonsultuj się chociażby z farmaceutą - na pewno w aptece dobiorą jakiś lek na odporność. No i najważniejsze to nawadnianie ![]()
No niestety ja mam problemy z tsrczyca, eiec ogolnie mam nuska odporność. Sle mize tym razem bedzie dobrze. Puki co nic mi nie jest.
No przy tarczycy faktycznie może być z tym problem , współczuję , moja mama od lat walczy z tymi problemami nawet jest już po operacji i po kilku latach znów od początku to samo . Ja jestem w grupie ryzyka przez to więc często się badam i liczę że to mnie ominie
Moja córka przyniosła bostonke jak byłam w 3 trymestrze już. Miała na szczęście tylko krosty na dłoniach i stopach i posladkach. Oczywiście myłam często ręce, dezynfekowalam się, i udało mi się nie zarazić. Ale za to mąż miał i pojawiły mu się w buzi co bolało i na rekach, stopach i miał wrażenie że ma takie rozpieranie w dłoniach i go bolały … na szczęście szybko minęło.
Myj często ręce i nie jedz niczego po córce czy nie pijcie z jednego kubka.
No u mnie juz tez kilka lat to trwa. A jeszcze sie okazało, że potrzebna biopsja i teraz czekam na wynik.
@ZasadaKatarzyna bedzie dobrze
jak byłam na USG tarczycy to radiolog mi powiedziała, że praktycznie co 4-5 osoba ma guza na tarczycy i większość o tym nie wie. A z guzów tylko 2% jest nowotworem. Trzymam kciuki i się nie przejmuj na zapas, sama wiem jaki to stres jak trzeba czekać na wyniki biopsji. Ja robiłam 2 razy dla pewności
A co do odporności w ciąży to nigdy tak dobrze się nie czułam, zero migren, przeziębienia ani żadnych chorób
Ja w ciąży miałam lepszą odporność
ponadto szczepiłam się na wszystko co jest darmowe w ciąży
obecnie mam noworodka i mam nadzieję, że to pomoże, bo mamy żłobkową chorowitke ![]()
No to oby tak dalej. Ja już jestem na końcówce i czuje sie tez juz voraz lepiej. Młoda sie tylko biedna ucierpi…
Ja w ciąży jakoś za dużo nie łapałam , za to mnóstwo później wszystko co syn przyniósł ja też miałam
Ja w ciąży też miałam raczej normalną odporność. Raz tylko złapałam infekcję jakoś pod koniec I trymestru, a tak to nie chorowałam.
Ja do tej pory w ciąży (obecnie 32tc) byłam tylko dwa razy lekko przeziębiona — katar, ból gardła i na szczęście nic więcej. Z kolei mam koleżanki, które pracując w przedszkolu przechodziły w ciąży dużo poważniejsze infekcje, jak krztusiec, grypa czy angina, i u nich też wszystko dobrze się skończyło
Dodatkowo wielu lekarzy uspokaja, że w III trymestrze infekcje zwykle nie są już tak ryzykowne dla płodu, jak w pierwszym, bo dziecko jest już ukształtowane. ![]()
Ja w pierwszej ciąży zaraziłam się rumieniem i też na szczęście nic się nie stało. Jeździliśmy częściej na USG, ale poza tym wszytko było ok ![]()