Ostatnio też widziałam na IG jak mama wstawiła informacje właśnie na temat kleszcza, że rumień nie pojawił się wcale w miejscu ukąszenia, tylko pojawiła się pręga czerwona od czoła do ucha tzw. wędrujący rumień. Więc warto też obserwować czy gdzies indziej się nie pojawia.
Macie wrazenie, ze mniej sie slyszy mimo wszystko w tym sezonie o kleszczach? W zeszlym roku to byl koszmar… teraz chyba jest tego mniej.
Oj tak, dobrze o tym pamiętać, bo ten rumień potrafi zaskoczyć, nie zawsze jest tam, gdzie był kleszcz. Trzeba obserwować całe ciałko, nawet jak początkowo nic nie widać.
Jak go szybko wyciągnęłas to może jeszcze nie zdarzył. Oby
Ja sporo słyszałam, ale z początkiem wiosny, teraz faktycznie trochę temat ucichł
Może i ucichł, ale i tak mam wielkie obawy wybrać się do lasu na grzyby np.
Na kleszcze polecam odstraszacze ultradźwiękowe. Małe urządzenie ok 100zl, można wszędzie przyczepić. Nie szkodzi ani dzieciom ani kobieta w ciąży ani zwierzakom.
Ja czytałam, że słabo działają, taki trochę pic na wodę. A tobie jak się sprawdza?
No obawy są zawsze.
Ja zawsze się pryskam czymś, ubieram się na długo i po wizycie w lesie się z mężem przeglądamy, czy nie mamy gdzieś kleszcza
Ja używałam z firmy tickles i niby jak córka miała założone to nigdy nie złapała nic, żadnego kleszcza, więc może coś to daje.
Ja w sumie póki co nie używam nic dla córki, ma pół roku. Jedyne co, to spryskałam daszek od wózka czymś na komary i kleszcze i też jeszcze nic nie przynieśliśmy, a chodzę z nią na spacery i po lasach i łąkach
O jeny ja nie miałam docenienia przy takim maluszku , wgl moje dzieci chyba nigdy nie miały kleszcza