na początku espumisan ten mniejszy 40mg, potem bobotic forte, większa dawka symetykonu. Delicol nie sprawdził się zupełnie. Córa ewidentnie miała problem z gazami, więc ogrzewanie brzuszka, masaże, podkurczanie nóżek i oczywiście leżakowanie na brzuszku. To był trudny czas, ale wszystko trzeba przetrwać
Bardzo dobre są masaże. Pomaga też termoforek - dobry jest taki z pestkami wiśni. Na bóle brzuszka pomoże też espumisan w kropelkach. Poza tym dobrze wpływa także leżenie na brzuszku. Bardzo pomocny okazał się też KOLZYM, który poleciła nam położna
Jugatsu oprócz termoforka, masaży brzuszka, układania na brzuszku polecam Ci także ćwiczenia z maluchem. Przykładamy kolanka do brzuszka dziecka i robimy taki niby rowerek. Oczywiście dobre jest również kangurowanie rozbieramy dziecko do pampersa ściągamy swoją koszulkę i kangurujemy. Ciepło brzuszka z naszym brzuchem też ukoi ból a zapach mamy, bicie jej serca sprawia że dziecko się uspokoi. Espumisan zastosowałabym w ostateczności jeśli te metody nie pomagają. Dodatkowo jak mój synek miał problemy z brzuszkiem a były to bardziej gazy to podnosiłam mu nóżki do góry szybko się odgazował i był dalej spokojny. Można i warto też podawać probiotyki.
Te krople Sab Simplex nie są u nas oficjalnie dystrybuowane.
Koper włoski również nie jest wskazany: Dlaczego nie należy podawać noworodkom herbatki z kopru włoskiego?
Dokładnie jak.pisze Kasia S…u nas również na brzuszek pomagaly priobiotyki, ponieważ espumisan i esputicon poamgaly synkowi ale tylko na chwile…u nas również pomagały ćwiczenia z podnoszeniem nóżkami do brzuszka lub na przemian cos w stylu" rowerek".
Moje dwa maluszki przechodzily ten problem. Syn mial kolki wlasnie w wieku okolo miesiaca. Corka miala dwa miesiace. I tak jak dziewczyny-uwazam, że najlepsza jest bliskość, dotyk, kołysanie, mówienie cieplym glosem.
Oczywiście nie zawsze to pomagalo i trzeba bylllo się ratowac czyms wiecej. W takich sytuacjach dzieci dostawaly espumisan. Przyznam, ze pomagal. Jednak warto najpierw sprobowac moc maminych rąk
Jeżeli chodzi o sposoby bez leków, to mojemu synkowi oprócz masażu, leżeniu na brzuszku bardzo pomogła piłka gimnastyczna do ćwiczeń. Siadałam na niej, miałam synka na rękach, tak bardziej na moim ramieniu i delikatnie się kołysaliśmy, czasem lekko góra dół. Można także ostrożnie położyć na piłce dziecko na brzuszku i lekko kołysać, ale trzeba mocno asekurować i trzymać maluszka. Wspólne kołysanie na piłce dalej jest jedną z lepszych metod na uspokojenie mojego synka.
qazz, ćwiczenie na piłce jest nie tylko pomocne w bólach brzuszka, ale też znakomicie wzmacnia mięśnie szyi, karku, dziecko stara się podnieść główkę ćwicząc wszystkie partie mięśni.
Przyznam, że o piłce nie pomyślałam. Jednak faktycznie z pewnością jest pomocna podczas kolek u maluszka. A do tego właśnie sa to doskonałe ćwiczenia. I bardzo cenny wspólny czas. W tak pożyteczny i ciekawy sposób można być razem i blisko siebie.
Piłka jest dobra zarówno dla dziecka jak i dla mamy. W ciąży można na niej delikatnie ćwiczyć, po porodzie pomaga wrócić do formy. Synek też na niej ćwiczy. A gdy siedzimy na niej razem, to jesteśmy przytuleni, nucę kołysanki, kołyszemy się. Pomaga to też zrelaksować się mamie, która jest mocno przejętą, gdy dziecko boli brzuszek i płacze.
Qazz masz rację piłka jest dobra w każdym czasie. Mama masz rację piłka jest bardzo dobra szczególnie jeśli dziecko ma problem z napięciem mięśniowym. Często rehabilitanci ćwiczą z dzieckiem używając właśnie piłkę. Dziecko usiłując podnieść główkę wzmacnia napięcie mięśniowe, uczy się, że ciało zmienia swoje położenie czyli ćwiczy też równowagę.
Świetna sprawa z tą piłką. Niby nic takiego a jednak bardzo pomocna jest i to w różnych dziedzinach.
Kolki, aktywność fizyczna ciężarnej a także używana przez rehanilitantów.
My również mamy taka pilke ale sluzy tylko do zabaw, na kolki u pierwszego synka niestety nie pomogla, jeszcze bardziej wszeszczal jak tylko puszczalam go z moich rak, tylko pomsgala suszarka, cieple okłady, ceiczenie nozkami lub noszenie nacrekach ale wszystko tylko na chwile niestety placz byl i trwał od godziny do 3godz z przerwami i tak 5razy w tyg…byla tragedia. Jestem szczęśliwa ze drugi synek nie ma kolek;) i nawerw jem smazone i wiele więcej niz przy pierwszym synku, przy pierwszym jadlan nie wiele.
ewciaos, to co jemy nie ma wpływu na to czy maluch ma kolki. Czytałam kiedyś, że kolki częściej mają chłopcy właśnie. U nas córa raczej miała tylko bóle brzuszka: ćwiczyłyśmy na piłce, układałam ją na brzuszku, rowerek, ciepłe okłady, termoforek z pestkami wiśni, masaże, a pomógł Delicol bo córa miała nietolerancję laktozy
Ewcia to co jadłaś z pierwszym synkiem nie miało wpływu na kolki. Kolki męczą dzieci z powodu niedojrzałego układu pokarmowego i nawet jeśli wtedy jadła byś tylko suchary to i tak kolki by się pojawiły. Układ pokarmowy musi dojrzeć i kolki mijają.
Dziewczyny teraz juz wiem ze nie mialo to znaczenie, ale synek byl pierwszym dzieckiem to bardziej przezywalam i jak synek po ok. 17Plakal do godz 19-20 i to tak mocno ze nic go nie uspokajalo i zawsze wmawialam sobie ze moze cos zjadłam ale nic z tych rzeczy bo jadlam tylko dżem, rosol, miesa i wedliny drobiowe a mimo to bylo tragicznie a na koniec mial przepukline pepkowai. Lelarz odrazu zapytał czy synek mial kolki i mowil ze sobie wyplakal przepukline…a przy drugim synku juz wiem ze nie jedzenie powoduje kolki wiec jem prawie wszystko a synek nie placze i naszczescie nie ma kolek.
U nas działało ogrzewanie brzuszka termoforem oraz masaż. Wykonywałam dwa rodzaje masażu. Pierwszy polegał na masowaniu brzuszka otwartą dłonią w kierunku wskazówek zegara. Drugą opcja to położenie dziecka na swoich kolanach i wykonywanie delikatnych ruchów nogami w górę i w dół. Wtedy też naturalnie jest masowany brzuszek. Można też podać lek na bazie simeticonu. Ważne jest,aby ograniczyć bodźce zewnętrzne oraz zmniejszyć natężenie światła, gdyż wprowadzi to spokojniejsza aurę.
Znalezione w internecie
Kolka może wystąpić z powodu niestrawności, przez dużą ilość gazów, głodu, pragnienia lub zbyt pełnego żołądka. Kolka może być również spowodowana połykaniem powietrza podczas karmienia, które dostaje się do żołądka dziecka, gdy karmimy je zwykłymi butelkami. Mama może zaobserwować kilka oznak, że dziecko ma kolkę, a objawy są takie jak na grafice.
U nas na kolki pomogła biogaia podawana do końca trzeciego miesiąca życia
Z kolka jest tak że każdy rodzic musi znaleźć odpowiedni środek na swoje dziecko który pomoże