Kontrola z ZUS na L4

No ja jak już to zazwyczaj dwa dni jestem , wtedy jak chłopaka nie ma i jakoś trzeba sobie radzić . To na dwa dni też trzeba zgłaszać i potem że wróciłam ? Oni wtedy sobie to gdzieś notują ?

Nie chcę Cię wprowadzić w błąd - nie wiem :woman_shrugging:
Na moje takie 2 dni do rodziców to nie jest żadne nadużycie ani nic, te kontrole też nie są dzień po dniu więc myślę, że to raczej takie tygodniowe wyjazdy np do ciotki na wieś trzeba by było zgłosić :smiley: a jakby wpadli akurat jak Cię nie ma, to wygląda chyba tak, że zostawiają info w skrzynce i masz 7 dni na wytłumaczenie :smiley:

Dla mnie to więcej zamieszania niż to warte :face_with_peeking_eye: niejednokrotnie ze starszakiem byłam u rodzicow na nocke i nic nigdzie nie zgłaszałam. Byłam tam odpocząć, żeby nie latać za synem. To była dla mnie pomoc :face_with_hand_over_mouth:

Ja w 1 ciąży od polowy 6 miesiaca na L4. Bez żadnej kontroli.
Teraz szybciej bo od 15tc. Też bez kontroli.
Ale moje koleżanki kontrolowali. Jedna nawet 2 razy (umowe miala od dawna, na czas nieokreślony, bez żadnych podwyzek czy cos).
Bratowa męża.też miala kontrole. Ale może dlatego, że to 3 ciaza w .ciagu 6 lat. I popracowala w tym.czasie tylko trochę ponad rok.

Teoretycznie zmianę miejsca pobytu zgłasza się do ZUS, nie powinni mieć z tym problemu, a nawet jeśli, to myślę, że po napisaniu wyjaśnienia byłoby ok.
Warto się dopytać na infolinii ZUS

Różnie niestety bywa. Teraz kontrolę są wzmożone przez to, że jest dużo „wyludzen” tzn ktoś się zatrudnia tylko po to, żeby zajść w ciążę i od razu idzie na zwolnienie lekarskie

Jak byłam w ciąży to dzwoniłam do ZUS żeby zapytać co w przypadku 2 dniowego wyjazdu do rodziców to na infolinii powiedziała że zawsze trzeba zgłosić zmiane i żeby pamiętać że zwolnienie lekarskie jest na powrót do zdrowia a nie na wyjazdy

Ej, ale tak na logikę - " zwolnienie jest na powrót do zdrowia a nie na wyjazdy " , a jak jeździsz do rodziców raz na dwa tygodnie i ciągle im będziesz zgłaszać zmianę to zaraz się przyczepią, że co Pani tak ciągle jeździ jak powinna Pani siedzieć w domu ? :see_no_evil:

No ja ogólnie jestem tego samego zdania . Boerzesz zwolnienie bo jest coś nie tak a nie na podróże :sweat_smile:

Ale tu nie chodzi o wyjazdy na wakacje tylko właśnie np. Do rodziców żeby Ci pomogli, bo każda z nas przechodzi inaczej ciążę i jak właśnie nie ma partnera w domu bo np wyjechał bo taka ma pracę to czasem potrzebna jest opieka i czasem taki wyjazd jest potrzebny bo u rodziców będziesz lepiej zaopiekowana niż pozostawiona sama sobie :smiley:

No dokładnie, ja to tak samo interpretuje, że pojadę żeby rodzice mi pomogli. W moim przypadku myślę że byłoby to do wybronienia jakby urzędnik się przyczepił - jeździłam w wakacje gdzie w domu nie mamy klimy a obok są pola więc mogłabym powiedzieć że w domu za gorąco a na polach sa nawozy, więc myśle że to byłby wystarczający argument dlaczego chciałam jechać do rodzicow a nie rodzice do mnie. Więc po takim tekście urzędniczki że l4 jest na powrót do zdrowia a nie wyjazdy to wolałam nie zgłaszać że mnie nie będzie 1-2 dni

Pierwszą ciążę byłam na L4 praktycznie całą ze względu na warunki pracy , nigdy nie było kontroli

No i właśnie ja takiego mam, że nieraz jedzie do Niemiec i nie ma go 3-4 dni i wtedy mogłabym pojechać do rodziców , żeby mi pomogli

2 polubienia

Teoretycznie pracują ludzie, ale w sumie to ich praca i muszą być obiektywni i też za coś są rozliczani:) a słyszałam, że kontrole w weekendy też są możliwe. Teoretycznie każdy wyjazd właśnie powinno się zgłaszać. Chyba, że poczekać do 1 kontroli i potem to robić, bo tak faktycznie można być podejrzanym jak co tydzień wyjazd :slight_smile:

Kurczę akurat o kontrolach w weekendy nic nie słyszałam

W weekend najłatwiej kogoś nie zastać w domu więc chętnie kontrolują. Słyszałam też że zdarzają się kontrole nawet późnym wieczorem

To dobrze, ze ja siedzę cały czas w domu :hear_no_evil::speak_no_evil: jedynie jakiś spacer , albo do sklepu a mam blisko

Też o tym słyszałam i to jest trochę przykre.

Na zwolniu jestem od września i nie miałam żadnej kontroli z ZUS, a zwykle lekarz wypisuje mi na 3 albo 4 tygodnie.