Mój dwulatek miał naklejone takie taśmy przez całą długość na plecach, ale tylko raz (bo zrezygnowaliśmy z rehabilitacji o tym pisałam na moim blogu,ktory tu poleciłam na forum) zrezygnowaliśmy tez między innymi dla tego że mój syn miał w trakcie leczone uczulenie na plecach stosował różne maście a gdy rozebrałam dziecko w domu miał przyklejone taśmy. Gdzie wcześniej rehabilitantka wspominał ze to wszystko musi się zagoić a dopiero nakleić taśmy i to beżowe a miał naklejone kolorowe z barwnikami które tez uczulajä. Te taśmy tez najpierw namaczaliśmy woda później trochę oliwka i powOli odklejalam przytrzymyjąc w zerwanym miejscu ręką .
Dziewczyny byłam niedawno u fizjoterapeuty, okazało się, że moja córcia ma koślawe stópki. Trochę się zdenerwowałam, bo miesiąc wcześniej byłam na kontroli w poradni rehabilitacyjnej i usłyszałam, że córcia jest okazem zdrowia. A tu takie zaskoczenie. Niestety według fizjoterapeutki koślawość jest dość spora, co sama dopiero teraz zauważyłam. Ćwiczymy z córką intensywnie, dodatkowo ma naklejane taśmy tape. Wymieniamy je co 5 dni.
Właśnie odnośnie taśm mam pytanie. Czu któraś z Was stosowała je u swojego dziecka, u siebie? Jak je bezboleśnie zdjąć? Każde odklejanie taśm u mojej córki kończy się płaczem gorszym niż przy szczepieniu. Na widok nowych mała zaczyna znowu mocno płakać, zakładam, że kojarzy je z bólem. Co robimy, stosujemy bardzo długą kąpiel, żeby taśmy się namoczyły i wtedy ponoć mają lepiej zejść. I to właśnie słabo u nas działa. Fizjoterapeutka poleciła nam je smarować oliwką z oliwek przed kąpielą, jutro to zrobię, ale na samą myśl o tym płaczu, aż się boję ich dotykać. Córka ma te taśmy przyklejone na obydwu nóżkach, od kolana, aż po stopę. Także powierzchnia jest dość spora.
Ja dziś wieczorem będę córce zrywała i aż się boję tego płaczu. Ciężki temat, ale skoro ma jej to pomóc to jakoś trzeba to przebrnąć. My mamy różową, w sumie nie wiedziałam, że one mogą uczulać ale akurat u mojej córki nic się nie dzieje.
Naciągnij skórę -przykładając całą dłoń nad jednym końcem taśmy; – odciągnij końcówkę taśmy od skóry i delikatnie ciągnij koniec pod kątem około 180 stopni w przeciwnym kierunku przyklejenia, po odklejeniu danego kawałka taśmy przybliż dłoń, aby ponownie naciągnąć skórę i powtórz delikatne odciąganie aż plaster zostanie całkowicie usunięty
Taśmę, która wciąż silnie przylega do skóry można poluzować przez moczenie olejem dla niemowląt lub olejem z oliwek na 15-20 minut przed rozpoczęciem usuwania. tak jak doradziła fizjoterapeutka :* życzę zdrówka
Wspolczuje i zdrowka zycze! Niech szybko sie poprawia jej stan i zeby miala zdrowe nozki i stopki
Madzia u mnie podobna sytuacje miala siostra z 2,5letnim synkiem na bilansie dwu latka wszystko ok, super zdrowy a po paru tyg. Po bilansie kuzynka zauważyła ze siostry synek ma jakby krzywe nozki a siostre to zaniepokoilo i poszla do pediatry i pediatra to potwierdziła i dala skierowanie do ortopedy i otropweda stwierdził koslawosc kolan i mial nosić szyny które ciezko bylo synka zmusic do ich noszenia i wkladkki do butów.po kontrolnej wizycie stwierdzino ze nie ma poprawy i ze moze bedize będzie mual operacje, bo w tych szynach synek kompletnie nie chce spac…po doradzeniu bliskich siostra pojechała do Zakopanego i tak powiedziala zeby zrobił badanie witaminy D czy ma niedobór okazalo sie ze ma ale nie duzo i zalecono podwojna dawkę wit.D. i noszenia wkladek i za rok do kontroli i ze czasem z wiekiem koslawosc sie poprawia. Wiem ze u Ciebie jest co innego bo stopek ale moze tez z wiekiem pomoze a jak mozesz rehabilitowac to tez na penwo pomoze bo rehabilitacja duzo pomaga . ja mam osteoporoze i tyle co jeździłam po szpitalach i jakie tam byly dzieci z roznymi chorobami i rehabilitacja dziala cuda z różnymi objawami.
Maggda… słyszałam, że na rynku medycznym są dostępne różne profesjonalne “rozpuszczalniki” do klejów np. do stomii. Może do tego typu plastrów też są i można je stosować u Maluszków? Zapytaj w sklepie medycznym… Mogę sobie jedynie wyobrazić Twój ból i rozpacz… kiedy pragniesz dla Twojego największego Skarba jak najlepiej, a jednocześnie sprawiasz Mu ból. Moja Córka przez Fridę ucieka z przewijaka i płacze, informując sąsiadów, że Ją w domu mordują, ale wiem, że oczyszczam Jej nosek dla Jej dobra… I co wieczór Ją przepraszam ![]()
Spróbuj oliwki… wycałuj Swój najkochańszy Pyszczek i powiedz Sobie, że jesteś najcudowniejszą mamą swojej córki! Poza tym może to kiepskie pocieszenie, ale jest spora szansa, że nie będzie tego pamiętać ![]()
Nie wiem gdzie dokladnie, i mysle ze raczej w internecie (bo w aptekach ponoc tego nie dostaniemy bo to produkt tylko dla lekarzy) mozna dostac specjalny spray ulatwiajacy sciaganie plastrow. Spotkalam sie z tym u chirurga kiedy moj maluch musial miec przyklejane plastry zwykle, a odklejanie (wtedy mial okolo 8 tygodni) bylo istna katorga, gdyz chirurg przyklejal mu zawsze plastry ktorych chyba ja sobie bym nie oderwala. Pani pielegniarka kiedys jak zobaczyla moja mine przy kolejnym odklejaniu, wziela spray, popryskala plasterek i raptem sam odpadl. Nie wiem jaka jest nazwa (nie pamietam) ale Pani pielegniark apowiedziala, ze nie jest to produkt ogolniedostepny, ale podejrzewa ze w internecie mozna kupic. wiec moze warto poszukac
A są… rzeczywiście! Znalazłam w aptekach internetowych takie jak: Stick Off i Niltac. I ceny nie powalają, bo poniżej 30 zł. Zobacz Maggda ![]()
Niltac aerozol do usuwania przylepca 50 ml - Opinie i ceny na Ceneo.pl tutaj jest Niltac w zestawieniu Ceneo! ![]()
Ja używałam taśm tape i to jak mocno przywierają zależy od taśmy. Dobrym sposobem jest posmarowanie taśmy oliwką dla dzieci a potem kąpiel w cieplejszej wodzie bo klej wtedy łatwiej puszcza. Zrywając taśmę warto to robić zdecydowanym ruchem, dobrze naciągając skórę, wtedy mniej boli. W aptekach są właśnie takie środki rozpuszczające klej z plastrów.
My robimy ćwiczenia i masaże na stópki, bo zauważyłam, że córka zaczyna podginać paluszki i wykrzywiać stopę. Więc od razu fizjoterapeutka dała nam ćwiczenia, mam nadzieję, że nie trzeba będzie kleić taśm. Sama używałam tych plastrów na plecy i uważam, że ich ściąganie nic nie boli, łatwiej je odkleić niż zwykły plaster po skaleczeniu. Może córka po prostu boi się samych plastrów a wcale jej nie boli ich ściąganie? Zdecydowanie smarowanie oliwką i kąpiel w ciepłej wodzie rozmoczą plastry i spowodują jeszcze łatwiejsze odklejenie.