Kredyt hipoteczny, ktoś coś wie?

Witajcie. Planuje wziąć kredyt hipoteczny by móc zamieszkać na swoim. I nie stwarzać rodzinie problemu wraz z moją pociecha. Szukałam na wynajem lecz gdy mam dawać 870 zł miesięcznie bądź 900 komuś za nic to jednocześnie mogę spłacić za tyle miesięczna ratę. I tu pytanie do was. Jaki bank polecacie na kredyt? Czy jest możliwość wzięcia dwóch kredytów na raz? Jeden hipoteczny drugi jako wkład własny albo hipoteczny pod zastaw planowanego kupnego mieszkania? Pomóżcie :wink:

Jeśli macie z mężem na tyle wysokie wynagrodzenia to pewnie wzięcie dwóch kredytów będzie możliwe, ale przeważnie nie jest to realne.
Też jestem na etapie załatwiania tych spraw, tyle że u mnie wkładem własnym będzie działka pod budowę domu. Nie wiem ile masz lat, ale warto spróbować z programami typu MDM, tam wkład własny miałabyś z głowy. Warto wejść na stronę gov.pl i zapoznać się z formami pomocy w takich sytuacjach. Między innymi dokładają do odnawialnych źródeł energii, a przy kredycie hipotecznym każdy zaoszczędzony grosz jest na wagę złota:) jesli interesuje Cie bardziej kupno mieszkania, to kolejny rządowy program by wchodził w grę, mieszkanie +. Rodziny z dziećmi są w pierwszej kolejności brane pod uwagę przy przydziale.
A jeśli chodzi o najważniejsze, czyli kredyt, to zorientuj się czy ktoś może polecić Ci zaufanego doradcę finansowego. Nie musisz sama latać od banku do banku, taka osoba zna wszystkie wymagania i dobierze Wam najlepszą ofertę. My mamy kogoś takiego wśród znajomych i już wiem, że jest w stanie załatwić korzystniejszą ofertę niż jakbym sama do tego samego banku się zgłosiła. Skąd jesteś? Może będę w stanie Ci kogoś polecić do pomocy :slight_smile:

To bardzo dobry wybór , ja z moim partnerem stwierdziliśmy , że jak mamy płacić komuś obcemu za mieszkanie i to nie małe pieniądze to lepiej brać kredyt i mieć swoje mieszkanko. Wzięliśmy kredyt dla młodych udało nam się dostać dofinansowanie, rata nie wyszła duża mamy kredyt na 20 lat wiec się cieszymy, że nie jest to aż 30 albo więcej. Moja rada jest taka żebyś poszła do doradcy bankowego my tak zrobiliśmy i on załatwiał za nas wszystkie niemalże papiery, wysyłał do różnych banków wnioski. Po pewnym czasie już mieliśmy rozeznanie co jaki bank jest w stanie nam zaoferować i wybraliśmy najbardziej korzystną opcję dla nas i podpisaliśmy umowę. Także radzę rozejrzeć się za dobrym doradzą :slight_smile: Pozdrawiam i życzę powodzenia z mieszkaniem

Powinno się mieć 20% wkładu własnego ale banki podchodzą do tego tak że jak nie masz to przez pewien czas masz wyższą ratę bo masz dodatkowe ubezpieczenie. No i jak się nie ma to nie ma preferencyjnych warunków. Najlepiej skontaktuj się z doradcą kredytowym, oni znają wszystkie procedury i oferty banków. Znają aktualne promocje w bankach, czasem pomagają właśnie też jak ogarnąć pożyczkę na wkład tak żeby nie zmniejszała zdolności. No i maja lepsze oferty niż jakbyś poszła do banku. My najpierw 2 lata wynajmowaliśmy ale potem kupiliśmy. Mieliśmy super doradcę, bardzo ogarnięty człowiek. Poszło sprawnie a nawet monitował w banku żeby szybko uruchomili kredyt bo nas terminy goniły.

Ja wolę załatwiać swoje sprawy sama, wtedy mam gwarancję, że będą tak załatwione jak tego oczekuję. Jeśli masz czas to polecam Ci pójść do kilku banków i poprosić o przeliczenie kredytu. Taka kalkulacja jest bezpłatna. Szacujesz ile możesz spłacać miesięcznie i ta kalkulacja powie Ci jak długo będziesz spłacać i jaka będzie wysokość odsetek. Wkładem własnym może być działka, nieruchomość na tej działce

Mikasu mój mąż kiedy brał kredyt hipoteczny był jeszcze kawalerem. Dostał kredyt na 10 lat, musiał mieć wkład własny około 20%. Warunkiem pożyczki było też kupno mieszkania do 50m, aby dostać dofinansowanie od państwa z tego względu, że wiek nie przekraczał 35 lat. Myślę, że jak ma się dzieci to są lepsze dofinansowania i możliwości kupienia większego mieszkania. Mąż również wszystko załatwiał za pomocą doradcy finansowego. Jednak z nimi też trzeba uważać, ponieważ mogą naciągać ze swojej strony na tzw. konta oszczędnościowe w ich firmie, które nie są wcale akie rewelacyjne.

Ja też miałam taki dylemat jakiś czas temu - zdecydowaliśmy się na kupno mieszkania… i jeszcze ani razu nie żałowałam. Wzięliśmy kredyt na Mdm, ale ogólnie warunki kredytowania są nieco gorsze niż przy zwykłym hipotecznym. Nam bardzo pomógł polecony przez znajomych doradca finansowy - zaproponowała dobrą ofertę (wiem, bo wcześniej sama pytałam po bankach), wypełniła nam wszystkie wnioski, wytłumaczyłam wszelakie zapisy umowy (a jest ich naprawdę mnóstwo - na początku niewiele rozumiałam, a wszystko mnie przerażało: kary, odsetki, weksle, ryzyka, itp.). Oczywiście nie wiem czy ta oferta była faktycznie najlepszą na rynku, czy po prostu ten bank płacił pani lepszą prowizję ;), ale biorąc pod uwagę jak bardzo nam pomogła, to zdecydowałabym się jeszcze raz.
Ogólnie sporo znajomych chwali sobie lokalne banki spółdzielcze i ich warunki kredytowania.
Co do dwóch kredytów - wszystko jest możliwe, ale bank dość surowo liczy zdolność kredytową (trzeba pamiętać o wszelakich ratach), nie każdą umowę pracy bierze po uwagę i ogólnie ma przeróżne wskaźniki i wyliczenia. Najlepiej poświęcić trochę czasu i pochodzić po różnych bankach. Dla mnie na początku większość pojęć okołokredytowych była obca, ale z każdą wizytą było lepiej :). Powodzenia!

Jak ny braliśmy kredyt to dużo było ofert z niższą marżą ale obwarowanych że mamy mieć pakiety inwestycyjne, karty kredytowe. Wybraliśmy ING bo tylko wymagali konta przez 3 lata i karty płatniczej, którą od razu można było zablokować i co miesiąc odpowiednie wpływy na konto. Z tego co wiem to weszła ustawa zakazującą właśnie różnych dodatków do kredytów.
Z doradcą to warto wybrać nie takiego związanego z jednym bankiem czy firmą jak open finance bo wtedy dają oferty swoich banków. Najlepiej mieć niezależnego to najwięcej ofert przedstawi. Przy drugim kredycie też skorzystamy z usług doradcy

Kredyt hipoteczny pod zastaw nowego mieszkania jak najbardziej, ale wymagany jest wkład własny. Co do banku to najlepiej sprawdzić w kilku i wybrać, to się zmienia. Coś co dla kogoś korzystne było w 2017 roku już może nie być w 2018. Najlepiej udać się do doradcy, który nie tylko doradzi, ale i pomoże z formalnościami, których jest bardzo dużo.

Który bank to najlepiej co roku sprawdzać, bo te oferty bardzo się zmieniają. My korzystaliśmy z doradcy i bardzo sobie chwalę, bo nie musieliśmy załatwiać tylu formalności. A prawda jest taka, że to zajmuje od groma czasu. Z tym, że my mieliśmy wkład własny, a kredyt wzięliśmy tylko hipoteczny. Kredyt gotówkowy na pewno nie będzie tak korzystnych warunków miał jak hipoteczny. Warto najpierw zainteresować się hipotecznym, czasami są jakieś ubezpieczenia od niskiego wkładu itd.