Krwiak na przytrzaśniętym paluszku

Dziewczyny mój synek (9 miesięcy) przytrzasnął sobie paluszek u stopy drzwiami. Wyszlam dosłownie na chwilę z pokoju umyć aspirator, a on zaczął bawić się drzwiami lewo prawo i najechał na palec u stopy, utknął mu na chwilę między drzwiami a podłogą. Bardzo go boli, przy raczkowaniu unosi nóżkę do góry. Do skarpetki wkładam mu gaziki i robię taką „poduszkę” i jest lepiej ale powiedzcie co mogę użyć sensownego żeby szybciej mu sie to wchłonęło?

O kurczę, wydaje mi się że tu najważniejszy jest czas. Musisz poczekać aż odrośnie paznokieć. Możesz też smarować maścią na sińce z heparyną ale dla maluchów z mniejszym stężeniem

Jak najwięcej prsykladania kompresów zimnych

Chciałam ale ciągle mi zabiera nóżkę, płacze jak nawet skarpetkę chce mu poprawić :confused:

Jej biedaczek :disappointed_relieved: najważniejsze aby sobie nie urażał tego paluszka , powoli to wróci do normy tak jak @Mamuska357 mówi potrzeba czasu i wszytko się zagoi.

Sproboj podpytac pediatry. Wiem, ze czasem wyciagaja krew z takiego krwiaka. Tylko nie wiem czy przy takich maluchach. Robi sie taki malutki otwor w paznokciu i daje ujscie krwi. Nic do smarowania raczej ci nie pomoze, bo tam zamknieta jest krew/skrzep.

1 polubienie

Ok biedny :slightly_frowning_face: Możesz spróbować żel z arniki ale tutaj kwestia czasu jest najważniejsza

1 polubienie

Kurde wszystko piszą że po 1 lub 2 roku zycia, nie wiem czy używać przy takim maluchu

Hmmm sprawdziłam że faktycznie tam jest powyżej roku, pewnie ze względu na etanol

Myślę ze teraz trzeba to zabezpieczyc i czekać aż samo się wchłonie

1 polubienie

Dzisiaj rozlał mu się bardziej na paznokieć ale zauważyłam że chyba mniej go boli :thinking: zabezpieczam mu miękkimi gazikami, lekko owijam bandażem i na to skarpeta ale on ciągle to ściąga i zauważyłam że już nie utyka tak przy raczkowaniu nawet jak ściągnie sobie skarpetkę

1 polubienie

Czyli pewnie mniej go boli skoro mniej utyka … to powinno być zakaźnym dniem lepiej

Najszybciej pomogą zimne okłady i czas.
Jutro już w ogóle powinno być lepiej.
Ważne że nie puchnie, nie ma dużego obrzęku i nic się nie sączy.

Masz wkładki hydrożelowe na piersi? Może one pomogą przy robieniu zimnych okładów :slight_smile:

Miałam ale oddałam siostrze jak skręciła kostkę :sweat_smile:
Mam nadzieję że faktycznie jutro juz zapomni bo dzisiaj naprawdę dobrze to wygląda

1 polubienie

Sa takie bandaze kohezyjne, jak Gucio mial poparzenie to tym zabezpieczalam normalny bandaz i opatrunek-nie jest w stanie tego sciagnac. Kupilam kiedys dla mojego psa, a teraz doskonale sprawdza sie przy dzieciakach :slight_smile:

Na pewno już jutro będzie lepiej :smiling_face_with_three_hearts: najgorzej ten pierwszy dzień, a to już za Wami :blush: krwiak tak szybko się nie wchłonie ale to już go nie będzie bolało pewnie nawet jutro więc zapomni że mu się to przytrafiło :blush: zaraz będzie od nowa rozrabiał :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile:

Też o tym słyszałam że są dobre na poparzenia….sa też okłady hydrożelowe które też są bardzo dobre , sama uwijałam

Boziu muszę kupić ten bandaż. Że ja nie pomyślałam. Tyle razy moje koty to miały po wizytach u weta i nie pomyślałam żeby kupić do domu :grinning:

1 polubienie

O jeny ale biedny. Aż mnie zabolało patrząc na zdjęcie. I jak u Was? Dobrze, że dzieciaki tak szybko się goją

On już chyba zapomniał :sweat_smile: zasuwa bez skarpet, wstaje, spaceruję przy meblach, w ogóle nie obchodzi go ta sytuacja :laughing:

4 polubienia