ja w sumie miałam moich małych pomocników choć mąż przez tydzien był w domu.
Mój mąż byl tylko tydzień w domu. Ja się dobrze czułam to nie byli potrzeby;))
Moj mąż ma urlop od 1 sierpnia a teraz wychodzi z usg ze mały się urodzi 28 lipca no zobaczymy jak to będzie ☺
U mnie maż chyba 2 dni był i poszedł do pracy
U mnie maz tez niestety tylko tydzien byl w domu i tak jak sobie teraz pomysle to nawet przez ten tydzień nie odpoczęłam bo mieliśmy walkę z karmieniem, bol poranionymi sutkami i bardzo zazdrosna corke. Maz.mial zająć się corka a ona nie chciala tylko było mama mama.
No właśnie czasami tak jest. Że dziecko nie odstępuje na krok
Kiedyś ten czas musi.nastapic że zostajemy same bez pomocy innych i musimy zacząć radzić. Nie ma co tego się obawiać bo tego się nie uniknie.
Na początku miałam obawy jak to będzie, czy wszystko zrobimy, alenie było źle
Boimy się ale dajemy sobie świetnie radę :)
wiadomo na początku jakieś obawy, ale wszytsko idzie pozytywnie