Aby obyło się bez wziewnych leków. Trzymajcie się
No po to jednak są te oczyszczacze żeby działały. Super że lepiej się mu oddycha pamiętaj też o dobrym nawilżeniu powietrza
Oczyszczacz powietrza też zmienił sporo u mnie w mieszkaniu. Dodatkowo warto też mierzyć wilgotność higrometrem.
Mamusia Wojtusia czy sprawdzałaś wilgotność higrometrem ?
Popieram. My odkąd wiemy jaka jest wilgotnosc powietrza staramy się utrzymać na jednakowym poziomie w sypialni
Synek ma leki wziewne
U mnie mam wilgotność powietrza pokazywaną na monitorku z pompy ciepła więc wiem jaka jest ale to na dole a na górze nie mam a właśnie też by się przydało. Muszę zakupić to urządzenie do mierzenia
u mnie wilgotność jest maks 50% a jaka jest u Was?
my nie mamy takiego urządzenia
Tez nie mam
MamaEm co to za urządzenie ?
U mnie się waha miedzy 55 a 65/%
Moj starszy synek jest uczulony na roztocza i ma AZS a młodszy tylko AZS I wiem że jak mieszkalismy w bloku i synek miał łóżko taki tapczan, i w pokojungrube zasłony i misie to zawsze w nocy miał taki suchy, meczacy kaszel i swędzącą sucha skórę a gdy tylko wyprowadziliśmy się do nowego domu gdzie , zasłony mam lekkie i przewiewne, łóżko z materacem gdzie odkurzalam pokój w którym śpi i wogole cały dom to codziennie włączam roombe i w ręcznym stojącym odkurzaczu mam dodatkowa szczotek na roztocza ( kurz ) wiadomo że to reklama ale myślę że coś pomaga i tym odkurzam materac i maskotek nie mamy żadnych a przynajmniej w pokoju w którym śpią synkowie i naprawdę nie pamiętam kiedy męczył ich w nocy kaszel . A na suchą skórę używa balsamów z firmy cethapil i jestem bardzo zadowolona q jak czasem nie smaruje długo a skóra jest już aż podrażniona i pęka to w ostateczności używam maść sterydowa elocom , wystarczy dwa razy dziennie posmarować cienka warstwą to już jest po wszystkim;)
Pluszaki to fakt siedlisko kurzu. U mnie nawet firan nie ma a zamiast zasłon mam lekki lambrekin który często Piorę i zmienim. W zależności od pory roku .
no pluszaki zostały wyniesione, jedynie synek ma 1 ulubionego, a córka 2, ale staram się co tydzień prać
Wszędzie tych pyłków i roztoczy pełno. Lekko ruszyć pościelą i już fruwa pylek
Powiem wam że ja nie mam dywanów, firanek ani żadnych zbieraczy kurzu typu figurki itp. mam raczej wolną przestrzeń ale mam też rekuperację i powiem wam że to co jest w filtrze po pół roku to masakra jakaś. I z kad to się bierze ? Tym bardziej że u nas mało się wietrzy w sensie otwierania okien bo rekuperacja wymienia nam powietrze w domu a kurzu co niemiara
Karoliga my też z mężem ostatnio zastanawialismy się z kąd się bierze tyle kurzu;( z półek ścieram codziennie i codziennie coś na nich kurzu jest! Masakra jakaś! Także codziennie z mężem wlanczamy w domu roombe i tyle w nim zawsze jest kurzu, tak samo na lampach itd. zauważyłam że zwłaszcza w sezonie zimowym tego kurzu jest więcej i dzieci też więcej kichają i pokaszluja , niestety.
Choćby świeżo wyprane ubranie ma już w sobie sporo pyłków. Nie wiem czy suszarka do ubrań powoduje że tego może być mniej. Zauważacie różnice po wypraniu i wysuszeniu w suszarce, żeby pyłków było mniej,?
a teraz w sezonie grzewczym będzie tego coraz więcej