Kwiaty i rośliny w pokoju dziecka

Hej, dziewczyny. Jakie kwiaty, rośliny polecacie do pokoju dziecięcego?

Ja szczerze powiem jeżeli lubisz kwiaty wstawiaj takie jakie si się podobają, u mojej córki na parapecie stoi Grudzień, kwitnie nam przez całą zimę. Natomiast przy mniejszych chodzących dzieciaczkach polecam sztuczne :rofl: moja półtoraroczna córka już kilka razy nam zwaliła kwiatki z parapetu nie polecam :rofl:

1 polubienie

Nie znam się totalnie na kwiatkach pod kątem toksyczności. Do tej pory miałam w sypialni kilka kwiatów, odkąd organizuje kącik dla noworodka, pozbyłam się kwiatów. Też miałam w 4 miesiącu ciąży problem z kaszlem, do tej pory nie znaleziona przyczyna. Sterydami zaleczylam. Wtedy też pozbyłam się części kwiatów, zostawiłam tylko skrzydłokwiaty. Teraz nie mam nic. Jak będę organizować oddzielny pokój dla dziecka, to chyba na początku ograniczę kwiaty. Ale może ktoś na jakieś pozytywne doświadczenia, chętnie poczytam.

1 polubienie

Tu niestety nie pomogę bo po tym jak mój starszy rozszerzał dietę ziemią z doniczki nie mam w domu ani jednego :rofl:

1 polubienie

U nas w pokoju dziecka mamy palme areke i zamokuliasa czy jak to sie tam pisze :face_with_peeking_eye: natomiast one sa na takiej wysokości, ze nie ma szansy ze maluch je sam zdejmie.
W salonie mamy Sansiwerie - bo ona podobno super oczyszcza powietrze, więc może zerknij na nią bo właśnie czytam, że jest bezpieczna dla dzieci :wink:

1 polubienie

Ja akurat mam zero kwiatow bo mam kota ktory wiecznie obgryza kwiaty :frowning:

1 polubienie

Ja osobiście nie polecam paprotek bo okazuje się że one coś tam wydzielają i podrażniają drogi oddechowe. Moja córka jak była mała non stop kaszlała już lekarze nie wiedzieli co robić. I jedna pani doktor zapytała czy mamy paprotki a mieliśmy chyba ze 3 kazała od razyje wyrzucić i faktycznie problem zniknął.
@Wesola95 zamiokulkas :grin::grin: ja mam w salonie 4 czarne i 2 zielone :sunglasses::sunglasses::herb::herb::herb:

2 polubienia

Haha bardzo popularny kwiat prawie w każdym domu go widzę, oprucz u siebie bo narazie nie mam gdzie ustawiać :rofl:

1 polubienie

U nas było to samo z paprociami.

1 polubienie

O tak , paprotki tez sie sypia . Ja kocham hoye ale obecnie wyprowadzilam je na dol domu , bo nocą one wydzielaja intensywny zapach , oczywiscie jak kwitna .
Najfajniejsze sa kwiaty , ktore oczyszczaja powietrze . Ja uwielniam muse (banana) za piekne duze liscie
Drzewka cytrusowe tez sa super , ja akurat mam cala mase ale na podworku , ale jakas kalamondynke tez mozna rozwazyc , dodatkowy atut , ze pieknie pachna przy dotknięciu.

U nas kwiatki coś za szybko usychają :confused:

1 polubienie

Stoja przy grzejnikach ? A moze za duzo podlewacie ? Jak sie przeleje to pozniej juz marne szanse na uratowanie , gnija korzenie i usychaja . Ja zawsze sie smialam , ze moja mama ma ciezka reke do podlewania :see_no_evil: wszytsko przelane , ja jej zawsze ratowalam kwiatki , wchodze macam paluchem i jak za mokro to wkladam tampony :see_no_evil: dziala

1 polubienie

Ja nie mam ręki do kwiatów, stoi przy grzejniku ale on nie jest włączany

Też mam kota, ale ona akurat kwiatami się nie interesuje.:smiley:

Paprotki akurat nie utrzymują się w naszym domu. Nie wiem, czy to ja nie mam do nich ręki, czy otoczenie nie odpowiada.:blush:

U mnie też jakoś ciężko je utrzymać, jednak chcialabym mieć trochę tej zieleni w mieszkanku.:blush:

Tampony??? Tego sposobu na kwiaty nie znałam.:smiley::smiley::smiley:

Ja akurat do kwiatów ręki nie mam ale moja mama ma w domu sporo kwiatów, a najbardziej sobie chwali sansewierie, regularnie bierze szczepki i rozmnaża żeby mieć więcej :sweat_smile:Ciezko te kwiaty ubić, bardzo ładnie rosną, nawet sama chciałam wziąć sobie od niej do domu bo podobno zdrowo mieć je w sypialni bo oczyszczają powietrze ale mam dwa koty, które lubią obgryzać kwiatki, a akurat ten jest trujący gdyby go zjedli

U mojej córki w pokoju stoi juka, mega jej tam służy bo pięknie rośnie :heart: ale miałyśmy takie drzewko cytrusowe doniczkowe i przetrwało tylko z 5 miesięcy….

Tak tampony działają albo te granulki z pampersa. Często mieszam z nimi ziemię. Zamiokulkasy to uwielbiają bo one żyją w naturalnych warunkach na kamiennych podłożach. Npeten wychowałam sama z listków :grin:

2 polubienia