Łagodzenie bólu porodowego Tens czy gaz wziewny?

Ja przy drugim porodzie korzystalam , gazu rozweselajacego i nie wiem, moze to efekt placebo, albo moze po prostu drugi porod byl latwiejszy od pierwszego, ale ja mam wrazenie, ze gaz mi odrobine pomogl. Po pierwsze wlasnie uspokoil mi oddech, no i wydaje mi sie ze lekko stepil bol. Nadal oczywiscie bolalo jak diabli, ale wydaje mi sie ze… jakby to ujac, sam “czubek” tego narastajacego bolu byl lekko splaszczony. Nie umiem tego inaczej ujac.
Wzielam tylko kilka wdechow tego gazu, bo mialam bardzo krotka faze parta przy 2. porodzie :wink:

Ja w kazdym razie chcialam mozliwie jak najnaturalniej urodzic, na poczatku w ogole mialam isc do wanny, ale polozna stwierdzila ze niestety corka jest zbyt spokojna, w sumie to w tej historii niewazne - ale ja osobiscie uwazam ze zanim sie zdecydujemy na ZZO warto sprobowac mniej inwazyjnych metod lagodzenia bolu - masaze, wanna, gaz… :slight_smile:

Michuni też tak myślę choć każda inaczej czuje i inaczej odbiera ból mi tens się spodobał gaz nie działał poprosiłam by mi tylko zostawiła ten ustnik na początku od gazu A gaz odlaczyla bo ten ustnik pomagał mi oddychać odpowiednio bo na początku zamykaly mi się usta

tens

Nie mam zdania zrezygnowałam ze znieczulenia z uwagi na swoje i córki samopoczucie ale wydaje mi się że to też kwestia indywidualna możesz na internecie poczytać opinie ale myślę że będzie to raczej takie 50 na 50 :) 

Gazu nie mialam tens mialam przy drugim porodzie faktycznie troche pomagal ale jak jeszcze bol nie byl tak intensywny;/ potem to juz mnie bardziej denerwowal;)

Przy pierwszym porodzie pomogla mo mega wanna z cieplo woda ulga moze chwilowa ale nie wiem czy nie lepsza opcja niz te teans ;)

Ja przy następnym porodzie chciałbym spróbować metody  tens 

Mój mąż sobie kupił taki masażer z prądami TENS bo ma problem z kręgosłupem i czasami się masuje. Naprawdę pomaga ;)

Czytałam o tej metodzie tens i właśnie zdania są podzielone pół na pół, jednym pomaga inni dużej różnicy nie czują. Ja nie używałam więc swojego zdania na ten temat nie mam. Ja dostałam znieczulenie w kręgosłup i u mnie to było najlepsze rozwiązanie, na które pewnie też się zdecyduje przy kolejnym porodzie 

Myślę ze te plastry tensa nie sa złe;) ogólnie pomagają masują są takie delikatne ale jak jest silny bol porodowy to za przeproszeniem nie raz szelest czegokolwiek wkurza i drażni ;) 

poród porodowi też nie równy wiec ciezko stwierdzic i porównac czy to danej osobie pomoze jeśli pomogło przy pierwszym porodzie to ze też pomoze przy drugim;)

 

oleksandra jednak ból kręgosłupa jako ból nie wiem zwyrodnieniowy od przemecznia nie jest równy bólowi porodowemu;) mi ulgę poczatkowo przynosiło;) ale potem niestety zostałam od niego odpięta;) bo nie czułam różnicy a też już sie kładłam do porodu 

Ja miałam gaz przy porodzie i nic nie pomagał, ból był straszny. Wydaje mi się że działał na zasadzie placebo. Tens nie miałam do wyboru. Prosiłam o znieczulenie ale nie było już anestezjologa.

Na tamat gazu słyszałam wiele raczej negatywnych opinii że samopoczucie po nim jest tragiczne ,mdłości ,wymioty więc teraz bardzo mało osób decyduje się jednak na gaz ale chyba jest najmniej inwazyjny