Laktoferyna

My na szczęście (odpukać) z chorobami mamy spokój i mam nadzieję że tak zostanie. 

Co do tego plasterka to też się nie spodziewałam że mogą być takie efekty i skutki uboczne. Nie przeszłoby mi przez myśl że dziecko może być uczulone. W reklamie wszystko tak fajnie wygląda a potem może dojść do tragedii. 

Zapach amolu to nawet mnie dusi. Ohydny jest więc domyślam się że nie każde dziecko będzie go też tolerować. 

No tak, jak ktoś ma alergie to inna sprawa. 

To tak jak np. ze zwykłym czosnkiem. Lekarka jak jeszcze syn był mały jakoś 4 miesiące miał i nie bardzo leki można było stosować to zaleciła stawiać rozgnieciony czosnek na noc przy łóżeczku brzdąca.

Osobiście lubiłam tak robić (no dobra w pokoju śmierdziało), to mój mąż tego bardzo bardzo nie lubił. Jeśli choroba się rozwijała lub był sam jej środek to syn w nocy budził się cały zlany potem, cały mokrusi, z katarem do kolan. Mąż zawsze że pogorszenie stanu. Natomiast mi kiedyś powiedział lekarz w szpitalu, że jak zaczyna lecieć wszystkimi otworami to dobrze, że rodzice się martwią a to nie pogorszenie a polepszenie, bo to odpuszcza wszystko i się oczyszcza. Długo tak robiłam, bo czosnek to jednak naturalny antybiotyk.

Natomiast przy drugim synu zrobiłam tak może ze dwa razy. Nie dość, że mu śmierdzi to nawet w nocy potrafił się wybudzić, że drapie go w gardle, że pić i płacz... ewidentnie nie jego metoda. Czosnek trzymam przed nim daleko.

Wiadomo, każde dziecko jest inne, i co innego na niego będzie działać..

 

Nie pomyślałabym,  że ten platerek może takie skutki uboczne mieć, ale nam pomaga, córka zdecydowanie lepiej oddycha...

kurcze strasznie slyszec o takich skutkach ubocznych. myslicie ze mozna samemu taki plasterek zrobic np z olejkiem z eukaliptusa?

Ja bym dopytała farmaceuty albo pediatry

anoosk oj nie wiem w sumie to niby naturalny produkt, ale trzeba by było sprwdzić od jakiego wieku można dawać aloes 

Ja bym bez konsultacji nie podała 

Ja kiedyś na sobie uzylam kremu z aloesu czerwona ciężka wysypka i skots z twarzy schodzila dramat dlatego u dziecka mojego też już bym nienzastosowala

Jak jak używam jakiekolwiek nowości, kremy itp to smaruję na kawałku i właśnie patrzę czy nie ma jakiejś realizacji alergicznej bo to nigdy nie wiadomo. Jak w danym dniu nic mi się nie zrobi to korzystam normalnie.

Madzia to dobry sposób, bo takto wiadomo czy używać czy nie:D 

Anooks a u was w rodzinie były jakieś reakcje alergiczne?

jak zalecisz na plasterek to zawsze mozesz go odkleić szybko gorzej jak dasz na piżamkę ;(

zawsze lepiej spytać pediatry ale też jak ci zaleci to też moze sie różnie okazać, zawsze sa dylematy jak sie coś stosuje pierwszy raz.

 

Ja to wolę być ostrożna i konsultować wszystko  z lekarzem.

MiśkaPyśka ja też należę do tych osób co wszystko konsultują z lekarzem. Wtedy czuje się jakoś pewniej. 

Z aloesem też kiedyś miałam przeboje i też mi się wysypka po jakimś kremie zrobiła. Omijam teraz raczej z daleka. 

różne leki rośliny mogą wywoływac reakcje uczuleniowe i trzeba na nie uważać;( też konsultuje wsyztsko z lekarzem zwłaszcza ze mam alergika w domu  ale sa też tacy rodzice którzy sami leczą swoje dzieci a dopiero jak sie coś bardziejk rozwinie idą do specjalisty, ja jestem raczej z tych w goracej wodzie kąpanych;) chociaz teraz jak starsza córka to juz też inaczej nizęli przy niemowlęciu