Lęki po obejrzeniu strasznych bajek

Moja najstarsza córka jest ultra strachliwa, boi się wiekszości bajek, każdy starszniejszy wątek i u niej pojawia się już lęk i każe wyłączyć bajkę, ale żadnych lęków nocnych z tym związanych nie miała. Podobno mąż też byl taki strachliwy za dzieciaka, wiec może to po nim.

To normalne, że dzieci różnie reagują na straszne bajki, a skoro Twój mąż też był strachliwy, to może mieć to podłoże genetyczne. Ważne, żebyś nie bagatelizowała jej lęków, tylko delikatnie oswajała ją z trudniejszymi tematami, rozmawiała o tym, co ją przestraszyło i dawała jej poczucie kontroli, np. pozwalając wyłączyć bajkę. Jeśli strach zacznie mocno przeszkadzać, warto wtedy pomyśleć o pomocy specjalisty.

Tak, chrześniaka przestraszyła scena z bajki o potworach i przez kilka nocy bał się zasypiać. Pomogło wspólne rysowanie “strachów” i wymyślanie śmiesznych historii o nich. Dużo rozmawialiśmy, tłumaczyliśmy, że to tylko fikcja. Teraz już sam śmieje się z tego,

Zamienianie strachu w coś zabawnego to zawsze dobre rozwiązanie :slight_smile: ja starałem się kiedyś udomowić potwora :wink: córka bała się potwora. No i wspólnie go „stworzyłyśmy” po ustaleniu jak wygląda., córka stwierdziła , że On jest śmieszny :wink:

Oooo Super pomysł :smiling_face::smiling_face::smiling_face:

Udomowienie strachu i zamienienie go w coś śmiesznego to najlepszy sposób, żeby oswoić dziecko i pokazać, że nie ma się czego bać. :slight_smile:

1 polubienie

No i to też fajna zabawa z wymyślaniem takich historyjek. Czy np. wykonywanie prac plastycznych - malowanie „potworka”.

1 polubienie

Staramy się jak najwięcej rozmawiać :slight_smile:

Zgadzam się, kreatywność przy takich zabawach to super sprawa

Tak, zdarzylo sie. Ja rozmawiam z corka i mowie ze to sa wymyslona rzeczy ktore nie istenieją