Lewatywa czy czopki - co według Was jest lepsze?

gdyby wszędzie tak dbali o pacjentów i liczyli się z naszymi opiniami.. byłoby miło..

Może zależy od szpitala od lekarza 

Ja rodziłam naturalnie i mi proponowano lewatywę przy córce i musiałam skurcze były potym mega. Przy synu też chciałam,ale mi tego nikt nie proponował. Także nie miałam skoro nic nie mówili,ale bałam się ,że będzie na partych niespodzianka bo jeszcze byłam totalnie po obiedzie. Niespodzianki na szczęście nie było ,ale wymiotowalam w sumie już na partych 

Mazia a miałaś zaznaczone w planie porodu że chcesz ? Ja miałam zaznaczone w planie porodu i tego się trzymali :) ja chciałam od początku żeby mnie ' wyczyscili' i naprawdę lewatywa to najlepsze na co sobie wtedy mogłam pozwolić poczułam ogromną ulgę :) 

mamalaura w obu ciążąch zaznaczałam , że chcę, ale przy drugim porodzie wszystko działo się tak szybko, że plan porodu został na sali, a nikt mnie nie pytał o nic już będąc na porodówce 

kurcze ja w sumie w planie porodu zaznaczalam ze nie chce lewatywy i nie mialam

No właśnie po opowieściach też innych koleżanek zauważyłam że często w ogóle tego o ten plan porodu nie pytają. A szkoda, bo jednak tam jest wszystko napisane, zaznaczone i przemyślane a w trakcie porodu nie myślimy często trzeźwo tylko chcemy żeby się już skończyło i godzimy się na różne rzeczy. 

Ja dostałam taki formularz do wypełnienia przed porodem CC i ponoć mieli się z nim zapoznać ale plan planem a realia realiami

mam wrażenie że rzadko kto patrzy na ten nasz plan porodu 

Ja to wgl byłam zdziwiona jak dostałam do wypełnienia plan porodu, bo właśnie nie planowałam tego dokumentu przygotowywać. Z doświadczenia wiedziałam że taki dokument nie ma najmniejszego sensu bo wszystko toczy się swoim rytmem

Mnie tam nikt o żaden plan porodu nie pytał ale później położna się zapytała czy chce lewatywę i powiedziałam że chce 

to super ze zapytała 

ja około 34  tygodnia pisałam plan porodu bedą na krzywej cukrzycowej powtórnej;)

akurat w gabinecie gdzie były położne czekać na kolejny pobór krwi pisałyśmy razem plan porodu;) miło to wspominam bo pomogła mi wszystko wypełnić + do tego cenne rady i tłumaczenie o co chodzi z różnymi pytaniami i jak to wygląda obecnie ;)

jednak jak mnie przyjmowali do szpitala planu porodu nie wymagali;) wszystko było omawiane na bieżąco;) 

w sumie podpisywałam od razu zgody na szczepienia na wszelkie działania zwiazane z porodem;) wiec to w sumie co było w planie porodu wymagane;)

szczerze pisząc plan porodu czasami sie zastanawiamy co wybrać jaką opcje lub wybieramy od razu że tak ma być a na sali porodowej przebieg wydarzeń moze zmotywować do innych decyzji;D

często tak jest jeśli chodzi o znieczulenie;) 

 

ja nie miałam planu