Logistyka o poranku

Dziewczyny potrzebuje porad/tipow

Jak u Was przy maluchach i starszakach wyglada logistyka o poranku?
Od przyszlego tygodnia do 8:45 bede musiala odstawic moja 5cio latke do przedszkola (ma na wszystko czas, budzenie trwa wieki, trzeba rano ja poganiac i ubierac), razem z noworodziem.
Ile czasu potrzebujecie na ogarniecie dwojki (lub wiecej) Maluszkow razem z dojazdem? O ktorej wstajecie wy? Ile trwa karmienie mniejszego?
Lubie byc na wszystko przygotowana, a cos czuje ze czeka nas chaos od przyszlego tygodnia.

My musimy odstawic synka do 8 wiec wstaje 6.30 , do przedszkola mamy blisko przejsc przez ulice :face_with_hand_over_mouth: godzina spokojnie nam starcza na ubranie sie , karmienie itp a jak daleko masz przedszkole ?

Jakies 10km. Wiec bedziemy podrozowac autem

Może spróbuj ją przestawić żeby wcześniej chodziła spać. Codziennie usypiaj 10 min wcześniej. Mój mały miał problem jak wróciłam do pracy bo o 6.20 nie chciał wstawać więc go przedstawiłam. Teraz zazwyczaj jak ja się ubieram to on się sam budzi.

A o ktorej kladziesz go spac? U nas ok.19:30 w lozku, a spanko to tak do 20:30 max.

Ja zawożę syna na 8 do przedszkola , ja wstaję o 7 i zanim on wstanie ja ogarniam maluszka , ubrania mam naszykowane wieczorem że tylko biorę i zakładam wszystkim . Syn nie je śniadania w domu bo mają w przedszkolu o 8:30 . Wracamy z przedszkola i już na spokojnie maluszek sobie też je

@Hedwiga a jak z harmonogramem maluszka ? Już ma ustalone pory o której wstaje ? Bo my możemy Ci doradzać żeby kłaść córkę szybciej spać żeby latwiej wstała itp a cały plan się posypie jak maluch wyjściem stwierdzi że jest głodny. Koniecznie daj znać jak do tej pory wyglądają poranki z niemowlakiem :slight_smile:
A o której w przedszkolu jest śniadanie ?

Maluch ma tydzien wiec stalego harmonogramu jeszcze nie mamy.
Sniadanie w przedszkolu jest o 9:00 w domu sniadania corka nie je.
Mala wstawala do tej pory o 7:30, ale zdarzalo sie ze sie spoznialysmy na ta 8:45 :joy:
Czas dojazdu do przedszkola tylko z corka to ok.15-20minut

My czekamy na drugiego maluszka ale widząc jak wyglądają poranki ze starszą córką (tak jak napisałaś “na wszystko ma czas”) to zaczęłam właśnie wprowadzać harmonogram.

  • Ubrania wybieramy już dzień wcześniej
  • Dzień wcześniej ustalamy też co będzie na śniadanie
  • ma wydrukowany plan działania i przyklejony na szafie - widzi co ma do zrobienia a co już zrobiła (u nas game changer!)
  • przewidziane min 10min na zabawę/kolorowanie

Tak czasowo potrzebujemy już w tym momencie na wszystko ok 45min :slightly_smiling_face: w czasie kiedy ona się bawi mam te 10min “dla siebie”

U nas poranki z maluchem i starszakiem wyglądały normalnie, czyli trochę nerwów, trochę chaosu i dużo improwizacji na początku. Realnie trzeba założyć, że od momentu wstania do wyjścia z domu schodzi około półtorej, a czasem nawet dwóch godzin. Zwłaszcza z noworodkiem, który nie czyta zegarka i bardzo lubi zgłosić głód dokładnie wtedy, kiedy wszyscy są już w butach. Ja wstawałam wcześniej niż dzieci, zwykle jakieś 45–60 minut przed planowanym wyjściem. To był ten moment na szybkie ogarnięcie siebie i pierwsze karmienie malucha. U mnie karmienie potrafiło trwać od dwudziestu minut do nawet czterdziestu, więc zawsze zakładałam, że lepiej mieć zapas niż liczyć na „szybką akcję”. Często było tak, że jedno karmienie było jeszcze przed pobudką starszaka, a drugie dosłownie chwilę przed wyjściem z domu – i to jest zupełnie normalne. Pięciolatka… klasyk. Na wszystko jest czas, tylko nie rano. Najbardziej pomogło nam przygotowywanie absolutnie wszystkiego dzień wcześniej, łącznie z ubraniami. Rano nie było dyskusji, co dziś założymy, tylko po prostu ubieranie. I szczerze w wielu porankach ja ją ubierałam, bo szybciej było ubrać dziecko niż je motywować. I to nie jest żadna porażka wychowawcza, tylko logistyka. Najtrudniejsze były pierwsze dwa tygodnie. Miałam wrażenie, że ciągle jesteśmy spóźnieni albo na styk. Potem nagle okazało się, że wszyscy wiemy, co po czym, i poranek sam się układa. Chaos trochę zostaje, ale już taki oswojony. I naprawdę jeśli czasem do przedszkola dojedziesz na ostatnią chwilę albo z niemowlakiem, który właśnie płacze, to świat się nie zawali. Najważniejsze, co mogę powiedzieć z perspektywy czasu nie planuj poranka co do minuty i nie zakładaj, że musi być idealnie. Będzie wystarczająco dobrze. Ty się w tym odnajdziesz szybciej, niż teraz Ci się wydaje :yellow_heart:

1 polubienie

Moj ma jeszcze drzemkę w ciągu dnia. Tak ok 11 śpi godzinkę ale myślę że od wiosny go już przestawie bez tej drzemki bo czasami mam wrażenie że jej nie potrzebuje. O 19 idziemy się kąpać schodzimy jeszcze na dół na chwilę i tak 20 idziemy już do łóżka spać. Czasami zaśnie 20.05 a czasami 20.15 ale tak przed 20.30 już śpi. Myślę że bez tej drzemki w ciągu dnia o 18.30 będziemy szli się myć i 19.30 do spania.
Zauważyłam też że jak szliśmy wcześniej do łóżka to mały spał gorzej. Wcześniej były bajki w łóżku jakieś zabawy cieniami na suficie itp. Teraz schodzimy na dół po kąpieli. Czytamy książeczkę czymś się jeszcze pozbawimy wiadomo nie rozbudzające i do łóżka od razu kłaść się i spać u nas się to sprawdza

1 polubienie

Dobry wątek :wink:

Też sama chetne poczytam porady bo nas to od września bedzie czekało , tyle ze my bedziemy jechać czasami wózkiem bo bedzie tak z 25 min spacerem no więc bliżej jak Ty masz :slight_smile:

Ale możesz sobie juz takie próby w domu robić ile Ci to czasowo zajmie.
Dzien wcześniej przygotowuj sobie rzeczy dla dzieciakow na wyjście , torbę , sobie też ubrania szykuj dzien wcześniej. Ja tak robię jak mam gdzie jechac a nie latalam z rana i szukam w nerwach:) np nalesniki żeby miała corka na rano to wieczorem robilam i odgrzewalam na patelni z masłem, kroiłam w kostki jak z nią jechałam na cwiczenia zeby miała co zjeść bo z rana nie mialam czasu na naleśniki.
Kladz ją wcześniej spać wtedy szybciej sie wybudzać powinna :slight_smile:

Ja Ci powiem ze jak mialam dojechać na czas to czasem przed dziewczynami wstawalam i szybko się ograniałam a potem je, i tak 30 min wiecej czasu zostawiam w zapasie na spokojnie zeby je wyzbierać.
A nie masz z kim maluszka zostawiać? Dziadki ? U nas tez ta wygoda ze mlodsza z babcia zostawała i nie musiałam jej wszedzie brać albo starsza zostawała jak z młodszą na bilansy czy szczepienia.

8 45 to bardzo późno więc na luzie zdążysz :slight_smile:
Mój syn punkt 7 wchodzi do przedszkola - wstajemy przed 6 , mamy 20 min autem do przedszkola.
Dni takie jak dziś sa ciężkie - po dłuższej przerwie. Ale tak to chwilę pomarudzi i wstaje po 6 rano :slight_smile:

1 polubienie

U nas jeszcze mąż wozi starszaka do szkoły , ale jak już będzie bliżej wiosny to ja będę musiała to ogarnąć, poczytam jak wam się z tym udaje :smiling_face:

Niestety wlasnie nie mam z kim malucha zostawic.
Maz pracuje na dwie zmiany po dwa tygodnie i jak bedzie mial pierwsza zmiane to przedszkole jest na mojej glowie.
Dziadki mieszkaja 300km dalej wiec odpada.
@mamapo30 to zalezy :joy: Mloda lubi spanko, wczoraj poszla o 20:30 spac a obudzilam ja o 9:40. Jak bylam w ciazy budzilam ja 7:30 i zdarzalo nam sie spoznic na 8:45 :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth::disguised_face:
@madzia1209 dzieki za slowa otuchy :blush: nie chce miec idealnych porankow, tylko chcialabym choc troche nad tym porankiem zapanowac zwlaszcza w pologu :blush:

1 polubienie

Przydatny wątek. Chętnie podpatrzę Tipy jakie macie :rofl: ja mam też teraz dylemat, bo jeszcze nie pracuje w 100% zdalnie, a do biura mam ok 50 km dojazdu, córka od przyszłego roku idzie do żłobka i będę musiała jakoś się ogarniać, żeby zawieźć ją i samej się nie spóźnić :rofl:

Ja, żeby mąż odstawił córkę do żłobka budzę ją h wcześniej, żeby łagodnie się obudziła. Nikt nie lubi gwałtownych pobudek xd

Boje sie włsnie tego, ale w sumie mój syn ma juz 5 lat to już ciut bardziej kumaty, sam sie ubierze, umyje zeby itp. Ale i tak nie wyobrazam sibie tego, ze z noworodkiem ide go zawieść do przedszkola. To bedzie hardcore :crazy_face:

2 polubienia

Ja będę musiała ogarnąć zawożenie do żłobka z noworodkiem właśnie i nadal sobie tego nie wyobrażam, ale mam nadzieję, że z czasem i wiekiem będzie coraz lepiej :stuck_out_tongue:

1 polubienie

Dlatego prawdopodobnie syn bedzie zostawał ze mna w domu :crazy_face: a do przedszkola bedzie chodził jak mąż bedzie w domu i bedzie mogl go zawozic :sweat_smile: przynajmniej na początku, póżniej jak bedzie wiosna to już inaczej, wicej siły :heart:

1 polubienie