Mój śpi na zwykłym łóżku bez barierek i nigdy nie spadł.Jak mąż od niego wstaje to na swoje miejsce kładzie rogal do karmienia i to służy jako opórka, na razie się sprawdza :)
My mamy łóżko od ściany do ściany więc nie ma opcji by spadło jak śpimy wszyscy w 4, co najwyżej jedno drugie może kopnąć bądź nas kopia..
Ja z córeczką w nocy spałam może z 2 razy ale to jak miała miesiąc. A tak to zawsze odkładam do łóżeczka. Jeżeli chodzi o kolejne łóżeczko to planuje kupić z barierka do połowy. I żeby była odkręcana
Patka to prawda nie ma co przyzwyczajać ale różnie w życiu bywa
Moja córka długo spała z nami, ale to ze względu na jej problemy zdrowotne. Z 2 dzieckiem nie zrobiłabym tak i przyzwyczajałabym dziecko żeby szybciej spało samo. Wiem że niektóre z Was powiedzą że może jakaś nieczuła jestem, ale ja tak przez to spanie razem dostałam w kość i mam teraz problemy z kręgosłupem i ogólnie córka tak mnie zawsze obkopała że miałam już dosyć. Swoje łóżko córka dostała jak miała 2 latka, ale nie chciała na nim spać i dopiero tak na 2,5 zaczeła sama spać ale w jednym pokoju z nami. Teraz tak jakoś od miesiąca śpi sama w pokoju to była jej decyzja.
Ja przez pierwszy miesiąc spałam z małym, teraz to odkładam, ale nad ranem to już zostawiam , bo lubię jakleży obok, ale on jest jeszcze malutki i potrzebuje bliskości ;)
Aneczka ja właśnie mam z barierka łóżeczko, zobaczymy jak sie sprawdzi w przyszłości ;)
Gugus a kiedy planujesz przenieść do takiego?
Nie wiem, zawsze myślałam że jak będzie mial rok, to bym chciała żeby poszedł do swojego pokoju już;) ale zobaczymy jak to będzie;)
Gugus a śpi spokojnie czy się wierci? Bo moja ma 17 miesięcy a wierci się. Więc nie zmieniam narzie łóżeczka
Aneczka jak go biorę w nocy do karmienia to śpi w poprzek... głowę ma w rogu, A ma dopiero 3msc... ale ma łóżeczko później z barierka więc na pewno nie spadnie ;)
Gugus no nie wiem. Moja tak się wierciła że wypadła przez dziurę po wyjęciu dwóch szczebelków w łóżeczku
Patka właśnie przeczytałam w innym poście, jestem w szoku.. jako ona to zrobiła :o
Nam się nie zdarzyło przez te wyciągnięte 2 szczebelki wypaść to naprawdę musiała się wiercić.
Mnie się też nigdy nie zdarzyło aby córka wypadła z łóżeczka a długo w takim małym spała.Syn śpi na normalnym bez barierek i też jeszcze nie spadł.
PattMaz wierciła się mocno. Nie mówię że cała wypadła. Zareagowałam jak nogi z tyłeczkiem były już poza łóżeczkiem
Aneczka, dobrze że zauważyłaś;)
My właśnie wyciągnęliśmy 3 szczebelki. Kolejnym etapem będzie zmiana łóżka za ok. miesiąc/dwa planujemy.
Aga ja też wyjęłam ale już drugi raz podobna sytuacja. Teraz kiedy nogi miała można łóżeczkiem to przez sen wolała "nia" i machała nóżkami. Ale poprawiłam.i dalej spala. Nie obudziła się.
Myślę, że upadek z takiej wysokości, to nie jest tragedia, ale jeśli się coś takiego zdarza, to może warto podłożyć jakiś gruby koc pod łóżeczko lub materac?
Aga narazie odpuszczam i znów założyłam szczebelki. Dziś miałam taką sytuację że usylaszalam że córeczka się poruszyła więc obrocilam się sprawdzić co się dzieje. Patrzę a ona usiadła i pada na bok akurat w tą dziurę między szczebelkami. Juz leciała głową w dół. W ostatniej chwili złapałam i posadziłam a następnie położyłam. Wszystko to się działo jak córeczka spała bo nie zauważyłam żeby się obudziła. Jak położyłam dalej spala