Migrena - przed i po ciąży

Hej, czy są tu mamuśki karmiące piersią bądź nie, które zmagają się z migreną z aurą?
Ja choruje od kilku lat, miałam włączone leczenie kilkumiesięczne, które na jakiś czas wyciszyły migreny jednak nie ustąpiły one całkowicie.
Przed ciążą miałam częste ataki, w ciąży nie miałam ich wcale przez 9 miesięcy ( może ze 2 ataki na początku ciąży z uwagi na problemy 1 trymestru). Jednak już 3 tyg po porodzie miałam kilka ataków dzień po dniu praktycznie. W przeciągu tygodnia miałam 4 ataki migreny. Ból ogromny, leków brać nie mogę bo karmię maluszka z piersi. Paracetamol i ibuprofen nie pomagają absolutnie.
W ostatnią niedzielę dostałam takiego ataku migreny, wymiotowałam 12 razy w godzinę i musiałam wezwać pogotowie, myślałam że umieram dosłownie.
Dostałam leki, po których miałam przymusową przerwę w karmieniu maluszka przez 48 h. Widok odciągniętego i wylewanego mleka okropny…
Ratownik zalecił jak najszybszą konsultacje z neurologiem oraz rozważenie przejścia na mm i rozpoczęcie leczenia stałego.
Jak jest u Was? Czy Wy też macie takie doświadczenia? Macie jakieś wskazówki jak załagodzisz atak lub poprawić coś by je wyeliminować?

Tez mialam takie ataki migreny kiedys, wymioty, biegunka i dzien stracony :frowning: ale samo przeszło czasami mam bol glowy ale nie az taki mi pomagaly tabletki bezamigren
A badalas tarczyce ?

Tak, badałam po porodzie tsh 0,008, czekam na wizytę u endokrynologa

Ja wlasnie przez tarczyce mialam takie bole glowy ;( ale naprzyklad chwile na sloncu i juz ból glowy

Ja miałam w dzieciństwie takie. Nawet mnie diagnozowali w szpitalu przez prawie miesiąc. Ale nic nie stwierdzili i wypuścili z zaleceniami by wtedy brać kalcypiryne. Zaczynało się od tego że miałam zaburzenia widzenia: migające zygzaki, błyski światła, mroczki, ubytki w polu widzenia. Trwało to do 30min a następnie przechodziło w koszmarny ból głowy (bolały też oczodoły i skronie) a przy tym wymioty. Potem jakby z tego wyrośłam. W dorosłym życiu chyba dostałam ze 2 razy i wróciło mi to jak zaszłam w ciążę w drugim trymestrze. Brałam na to paracetamol i przechodziło do godziny jeśli chodzi o zaburzenie widzenia i nie przeradzało się to w ból głowy na szczęście. Potem lekarz wdrożył mi acard i mi się to wyciszyło ale spowodowało to spadki płytek krwi.
Jak urodziłam i KP to jeszcze miałam ale znowu inaczej bo raz miałam takie zaburzenie że nie widziałam chyba 2h i nawet się już zmartwiłam i myśleliśmy że na pogotowie pojedziemy. Nie przechodziło pomimo paracetamolu. No ale przeszło i nie było bólu głowy. Po pewnym czasie się wyciszyło i teraz już KP 13 miesięcy i od ponad pół roku nie miałam.
U mnie to rodzinne bo moja mama cierpi na migreny z aurą i ona bierze na to nomigren. Ale ona też ma silne bole głowy ale bez wymiotów.

Ja mam problem z migrenowym bólem głowy, najgorzej było właśnie w ciąży, 1 trymestr a ja dostałam takiego bólu że dramat. Moja mama poleciła mi ziemniaka na głowę ale no nieee :sweat_smile::laughing: na szczęście w tamtym momencie pomógł paracetamol i taka opaska chłodna, zaciemnienie itd. ponieważ nie karmie piersią to mogę stosować migea ale wiem że nie jest on zalecany w ciąży i podczas karmienia. Wiem jednak od znajomej która też ma silne migreny że są leki bezpieczne ale to koniecznie lekarz musiałby ocenić i ci przepisać. Wiadomo super jest karmić malucha swoim mlekiem ale nic na siłę, jeśli masz aż tak silne migreny to przejście na mm nie jest zła opcja. Ewentualnie gromadzenie mleka by móc podać dziecku kiedy będziesz musiała zrobić przerwę na wzięcie leku.

Ogólnie wszystkie leki są mają w ulotce że nie powinno się ich brać przy karmieniu piersią. Jedynie paracetamol można brać ale on nic nie daje. Mnie przy migrenie jak już czuję że mi się zaczyna pomagają te olejki. Olejek narcyzowy chyba działa lepiej


Nie do końca, paracetamol jest bezpieczny dla takiego samodzielnego brania ale są leki które można stosować po konsultacji z lekarzem.

Co to znaczy wszystkie leki :sweat_smile: wiele leków można brać podczas karmienia piersią i nie ma to negatywnego wpływu na dziecko :smiling_face:

1 polubienie

Ja przed ciążą miałam okropne bóle głowy migrenowe najczęściej w okolicy miesiączki. Podczas ciąży na szczęście tylko raz.
Dziękuję za ten wątek bo uświadomił mi że muszę zapytać lekarza czy tabletki co mi zawsze pomagały można podczas karmienia :see_no_evil:

U mnie w rodzinie jest to bardzo powszechne Ja też się z czymś takim zmagam.

U mnie przynajmniej na kilka lat migreny się uspokoiły po akupunkturze. Niestety trwało to tylko kilka lat teraz wracają.

Tyle że ja wiem że muszę zacząć się badać kardiologicznie bo u nas okazało się że wszystkie kobitki które miały problemy z migrenami to był preludium do migotania przedsionków

Chodziło mi o to że wszystkie leki na ulotce mają napisane że nie powinno się ich brać. Już edytowałam

No tak ale jak weźmiesz jedna tabletkę to nic się nie stanie. Tyle że paracetamol jest za słaby przy migrenach

Paracetamol przy migrenie daje tyle samo co cukierek typu miętusek

2 polubienia

Ja nigdy przed ciążą nie używałam paracetamolu. Nigdy na mnie nie działał jeśli chodzi o ból głowy. Jedynie na obniżenie temperatury. Dlatego nigdy nie stosowałam Apapu

Na mnie apap też nie działa jak mnie coś boli to tylko ibuprom sprint

1 polubienie

Ja biorę jeszcze oprócz ibupromu, naproksen i ketonal

To ja pamiętam jak w gimnazjum dopadł mnie dramatyczny ból głowy. Ja mam tak jak ty paracetamol nam nie działa tylko i wyłącznie na temperaturę na ból nie działa wcale działa na mnie jako tako Ibuprom i Ketonal. Zgłosiłam się do pielęgniarki tam jej chcę podać Apap tłumaczę jej sytuację a ona mówi że ja się nie znam bo ona jest pielęgniarką dyplomowaną :man_facepalming::man_facepalming::man_facepalming:

Nadal się nie zgodzę, ale może mamy różne doświadczenia. Na wielu (myślę że większości) ulotek jest napisane że trzeba skonsultować z lekarzem lub że nie ma badań na wpływ podczas karmienia.
Tylko później się kobieta pyta lekarza a tu znów każdy powie ci innego :see_no_evil:

Rozumiem to! Ja zawsze brałam ibuprofen 600g i czasem działało… Potem się okazało że nie powinnam brać ibuprofenu w ogóle i musiałam szukać alternatyw - brać paracetamol i sobie wmawiać że zadziała :joy:

Ja to sie tak panicznie bałam tych migren ze jak miałam tą aurę to już panikowałam i nie myślałam tylko jak koń klapki do domu i położenie się do łóżka