Dużo zależy od rodziców czy uczą dziecko rozmawiają z nim mówią do niego to dużo pomaga
Ja do synka bardzo dużo mówię, szczególnie podczas spacerów. Często jeżdżę z nim tak, by był zwrócony do mnie, to mu opowiadam co mijamy, dokąd idziemy, jakiego koloru jest dana rzecz. Czasem po 3 godzinnym spacerze boli mnie bardziej buzia niż nogi :D Efekty widać, synek to mała gaduła ;P Tworzy bardzo dużo swoich słów.
Qazz,no i super! Zobaczysz,że ten poświęcony czas na takie"rozmowy", dobrze zaprocentują w przyszłości ;)
Qazz super że synek taki gaduła . Ale macie rację dziewczyny im więcej poświeca się dziecku czasu tym szybciej łapie . Bawić z dzieckiem też się powinno wszystko pokazywać itd . Wiadomo że czasem trzeba posprzątać czy zrobić obiad ale mimo wszystko ten czas poświęcać . Mój potrafi się sam sobą zająć ale jak razem się bawimy , czy z tatą to zawsze bardziej jest weselszy
Qazz to super. Teraz będzie pomagał Ci opowiadać ale po swojemu :)
Mój nawet woli jeździć przodem do mnie niż tyłem, bo może ze mną "porozmawiać" :D A jak jedzie przodem, to często się obraca, by mu opowiedzieć co to jest.
Moja jeździ przodem do mnie narazie się nie buntuje hehe
Ja bym poszła do logopedy. Sprawdzić nie zaszkodzi. A jeśli okaże się że to jakiś problem, to im szybciej to odkryje ie, tym szybciej się skoryguje. W tym wieku dzieci zazwyczaj już sporo mówią.
Dobrze jest się udać do logopedy, albo neurologopedy.
U nas też 2 lata ma syn mówi bardzo mało ale z każdym dniem widać że jest coś więcej. Powtarzać nie chce nic, jak coś powie to sam od siebie, zazwyczaj mówi aa eee i pokazuje ale łapie się sama że nie wymagam od niego więcej tylko reaguje na to wołanie
Moja ma rok i 7 miesiecy. Więcej gada po swojemu że nie rozumiem jej. Ale ładnie i wyraźnie mówi mama, tata, Ania. Baba i papa wychodzi jej podobnie. Dziadzia nie wyraźnie. Lala podobnie jak jaja. Jak robi siku albo ktoś to mówi "Sii" ale tak samo mówi jak coś jest gorące. Jak chce na spacer to mówi "tep tep" a jak chce jeść albo widzi jedzebie to mówi "AM" to jej wyraźnie wychodzi. Z odgłosów to ładnie tylko mówi muu jak zobaczy krówkę. A kota i konika sobie wymyśliła. Świnka to takie jakby chrapanie. Ale ma czas jeszcze