Dariolka 195 ta metoda uczy dzieci od malutkich…myślę, że im szybciej zaczniesz tym szybciej dziecko się przyzwyczaja. Jak już Twoje dziecko jest większe i już ma opory może to niestety nie skutkować. My za każdym razem rozpoczynaliśmy tę metodę ok 7 mc na początku jeszcze w pozycji półleżącej w wanience, potem gdy już siedziały w wannie. Obie bardzo szybko załapały o co chodzi. Automatycznie zatykają nosek, żeby woda się nie dostała a oczka mają otwarte i woda i m nie przeszkadza. No i myślę, że duży wpływ miało także to że chodzimy z nimi co tydzień na basen i tak też to stosują, tylko, że woda leje się z miski
na główkę.
Uczęszczając na basen z moją starszą, wtedy 6 miesięczną, córką nauczyliśmy się rewelacyjnego sposobu przyzwyczajania dziecka do wody – dokładniej do moczenia główki i twarzy. Każde dziecko na początku reaguje płaczem lub niezadowoleniem, ale po kilku próbach okazuje się, że spływająca po oczkach i nosku woda nie jest problemem.
dariolka195 może się zakrztusiła wodą i przestraszyła…u nas tak było jak starsza miała 2 latka, potem jakiś czas bała się i w końcu przy zabawie z wodą zapomniała i znów było wszystko ok. może u Was też wszystko wróci do normy. najważniejsze nie dać dziecku odczuć, że się stresujemy…
Może dziecku raz poleci do oczka i juz się zacznie bać.
Gdy dziecko jest większe to fajnie już mu można myć główkę bo z checiom stanie przy wannie z ręczniczkiem i spóści główkę. Wtedy jest mniejsze prawdopodobieństwo że dziecku naleci jakaś woda w oczka.
Ale jak było dziecko małe pewnie nie było problemu. Może coś go zrazilo i tak zostało.
Córka jak była mała panicznie bała się pukania włosków prysznicem. Pomogła metoda małych kroczków. Najpierw przysznicem myły się lale, później stopki córki itd. aż doszliśmy do główki.
u nas nie było z tym problemu
Moja córka jak narazie w pełni akceptuje mycie główki. Ale mój siostrzeniec jak był mały przeżywał horror jak miał myte włosy. Krzyczał, wyskakiwał z wanny, uciekał… Jakby go bili… Ale ciocia znalazła sposób: napieniłam mu głowę, zrobiłam sesję zdjęciową z pianą i od tamtej pory myje już włosy w normalnych warunkach:)
My tez zaczynalismy od mycia lal:)
jak na razie synek nie ma wstrętu do mycia główki
u nas powoli mija banie sie mycia głowki…
moja mala dopoki nei poczuje ze ma wode na glowie jest ok, jak tylko jej glowke polejemy wrzask
nasza lubi glowke myc
My lubimy myc glowke, oby tak bylo dalej.
Maja tez lubi mycie główki, chociaż początki były ciężkie
To chyba kwestia przyzwyczajenia, u nas też już teraz nie ma problemów.
U nas nigdy nie było z tym problemów, synek mial mytą głowe właśnie jako rodzaj zabawy w wannie ![]()
ja jakoś specjalnie nie musiałam się gimnastykować by umyć główkę synkowi, nie miałam z tym po prostu żadnych problemów
ja tez do pewnego czasu nie mialam problemow, a teraz z chlopcami jest koszmar - samo mycie ok, ale splukiwanie… czego to ja nei wymyslalam, ale i tak krzycza i placza… chyba caly blok ich slyszy
poo spokoj przy myciu i splukiwaniu glowki mam tylko z corcia, ale ona ma 3 miesiace ![]()