Myśli intruzywne

Hej, przewinęłam trochę wiadomości do góry ale za Chiny ludowe nie jestem w stanie się dokopać dlaczego Twój synek miał operację ?

Tak czy siak super, że chłopczyk jest radosny uśmiechnięty i wychodzicie do domu :heart:

1 polubienie

Hej hej, już tłumaczę! Synek miał wadę wrodzoną serca, ubytek w przegrodzie międzykomorowej. Krew przeciekała do płuc, więc konieczna była operacja. Musieli mu tą dziurę w sercu załatać. Operacja była na otwartym, zatrzymanym sercu. Tyle z tego dobrego, ze dziura jest załatana i temat jest zamknięty . Jeszcze chwilę nas czeka branie leków wspomagających serce i mam nadzieję, że już raz na zawsze zapominamy o kardiologii:)

1 polubienie

Oh! Ile Ty się dzielna kobieto musiałaś najeść stresu! Ale w sumie to może już o tym nie rozmawiajmy!

Ważne, że wsyzysko dobrze się skończyło! I idzie ku lepszemu :heart:

1 polubienie

Ale emocje to jest coś niesamowitego
Najpierw płakałam jak dziecko cierpiało a później płakałam ze szczęścia że dziecko zaczęło się uśmiechać :sweat_smile:

1 polubienie

Super wiadomość :smiling_face_with_three_hearts::smiling_face_with_three_hearts::smiling_face_with_three_hearts:
Spokojnie wszystko mu przejdzie i będzie dobrze zuch chłopak i zuch mama :smiling_face::smiling_face:

1 polubienie

Ojejuu jakie szczęśliwie bobo !:heart_eyes: już teraz będzie tylko lepiej :heart::heart:

1 polubienie

Cudownie że wszystko się udało. Dużo dobrego dla was :heart::heart_eyes:

1 polubienie

Wooowee ale super informacje …. To szybciutko wracacie do domku !! :star_struck: Cudownie …. Jak Ci się synek odwdzięczył uśmiechem. Pewnie go nic albo mniej boli

1 polubienie

Placze z Toba :heart::muscle: jestes super dzielna . Bardzo sie ciesze , ze Teos juz sie usmiecha . Kamien z serca :heart: najlepsza informacje dzsiejszego dnia !! Czekamy na powrot do domku ! I szybko zapomiamy o kardio :heart::muscle:
Dzielny chlopczyk i dzielna mamusia :heart_eyes::smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Jesteśmy w domku z Teosiem, dzisiaj wyszliśmy! Dzidziuś przeszczęśliwy :heart: Teraz tylko czekamy aż wszystko się pięknie zagoi i wracamy do aktywności :heart:

3 polubienia

Wszystkiego dobrego dla was ! Dobrze że wszystko dobrze się skończyło ! I obyście więcej nie musieli nigdy tam wracać :heart::heart:

1 polubienie

Cudowne wieści…. Dobrze że kryzys zażegnany :muscle::upside_down_face: cieszcie się soba i wspólnymi chwilami …… Minęło wszystko szybciej niż myślałam … bombowo

No dziewczyny, jest ciekawie… Ale mamy kumulację! Od operacji po ząbkowanie. Już nie odróżniam nocy od dnia :see_no_evil:
Najgorsze, że teraz cokolwiek się nie dzieje to nie wiem czy jest to spowodowane operacją czy właśnie ząbkowaniem.
Każdy płacz to albo ząbki albo może boli go klatka. Biegunka to albo ząbki albo problem po operacji. Gorączka to albo ząbki albo infekcja. Masakra :joy: Do tego słabo je i też nie wiem czy to przez ząbki czy przez to, że po operacji brzuszek nie wrócił na swoje miejsce, słabo śpi. No jest kosmos :exploding_head:
Także nasza piękna rutyna, którą mieliśmy przez 4.5 miesiąca właśnie poszła w zapomnienie :joy: dziecko całkowicie rozregulowane :see_no_evil:

2 polubienia

A już całkiem swoje mleczko podajesz czy jesszcze mm ? W szpitalu jakie dostawał ? Nie gorączkuje? Zobaaaczysz unormuje się rutyna u maluszka :white_heart::white_heart:

Biedna dzidzia :face_with_peeking_eye: wszystko na raz
A spokojnie spowrotem sobie to unormujesz !
Teraz wiesz że żyjesz :laughing::heart:

No głównie jest na moim mleku. W szpitalu dawali mu mm, bo mojego brakło i w domu też musiałam podać mu mm, bo moje dziecko wczorajszej nocy co godzinę chciało jeść a mojego mleka brakło. Muszę porobić zapasy znowu ( Zawsze mam mleka na cały dzień do przodu) bo po szpitalu nie miałam. Ale powoli myślę już o przechodzeniu na modyfikowane, bo byłam KP w nocy i KPI w dzień a po szpitalu moje dziecko całkowicie odrzuciło pierś i teraz wizja nocnego odciągania średnio mnie zadowala.

Dziewczyno, ale najważniejsze że cokolwiek się dzieje to już w domu i możecie się przytulić :heart:

1 polubienie

Nocnego i dziennego w sumie :confused: sama wiem jak to wygląda przy młodszej odciągałam dzień i noc bo ona tylko z butelki i już mniam serdecznie dość… I wcale się Tobie nie dziwię że będziesz przechodziła powolutku na mm :white_heart:

Oj …. Trzeba w takim razie nową rutynę wypracować :muscle::grin: życzę wytrwałości i powodzonka. A jakieś leki bierze jeszcze po operacji?

@MamaSloneczka Ja na początku odciągałam i w nocy i w dzień, bo synek nie chciał piersi, później cudem mi się udało przestawić go w nocy na pierś, za dnia dalej był na butelce, więc było to dla mnie mega ułatwienie, że nocna sesja odchodzi i byłam mama KPI na 4 sesjach dziennie tylko i jeszcze miałam zapas. I Jak sobie pomyślę że znowu będę musiała poświęcić prawie godzinę nocy na karmienie, odciąganie i mycie sprzętu to na samą myśl mi się nie chce… i chyba pociągne jeszcze półtorej miesiąca aż synek skończy pół roku i przejedziemy na mm. Uważam, że pół roku bycia KPi to i tak jest ogromny wyczyn.

@MamaMalychStopek Taaak, dalej bierze leki. Mieliśmy małe powikłania po operacji bo pojawiła się tachykardia i po operacji dalej bierze te leki co brał tylko w innej dawce i dołożyli mu jeszcze jeden lek na tą tachykardie właśnie. Przez kilka miesięcy jeszcze będzie brał, stopniowo będą mu odstawiać. W piątek jedziemy na zdjęcie szwów

1 polubienie