Najbardziej zaskakujące rady od starszych osób

Kiedyś bym powiedziała że się zgodzę ale patrząc na to co się dzieje w pogodzie to rośnie może być nawet w lipcu :sweat_smile:
My wczoraj mieliśmy chrzest i szukałam czy mam jakiś sweterek dla małej beżowy lub biały bo na samą sukienkę było zdecydowanie za zimno, dobrze że w sklepie zdecydowałam się na rajstopy :wink:

Ja rodziłam w kwietniu i werandowałam. U nas kwiecień i maj wietrzne jak nigdy. Sama jak wychodziłam na dwór nie wiedziałam jak się ubrać, a jeszcze, że mieszkamy na wsi, gdzie nie ma wysokiej i zwartej zabudowy, plus pola i kilka budów, co w efekcie daje urwanie głowy i zamieć piaskową :wink: ale nawet mi to pasowało, otwierałam szeroko drzwi tarasowe, zasuwałam moskitierę i malucha w gondoli podstawiałam maksymalnie blisko a sama do garów lub do sprzątania :sweat_smile:

Jakbym miała balkon to też bym tak robiła. Pamiętam, że jak wróciliśmy do domu ze szpitala to byłam taka nieogarnięta, że i tak kilka dni mi zajęło żeby znaleźć czas na spacer :smile:

1 polubienie

Znam ten ból! Mieszkam z teściową i do tej pory jej nie mogę wytłumaczyć, że to, że w domu jest noworodek, wcale nie znaczy, że mamy mieć w pokojach 30 stopni. Nawet na sali poporodowej miałam otwarte okno, byłam sama z córką, więc nie musiałam się do nikogo dostosować

1 polubienie

Dokładnie teraz jak mieszkamy sami i wietrzy się, i dziecko nie poci . Nie ma potówek . Babcie są kochane ale czasem poprostu trzymają się za bardzo dawnych zwyczajów.

Teściowa mówiła mi, aby w drugim miesiącu dać dziecku rosołu.

U mnie teraz wiecznie otwarte okno, czy dzień, czy noc. Ja też nie patrze czy jest przeciąg, czy nie ma. Córka ma prawie 8 miesięcy i nic jej nie jest, raz miała katar :sweat_smile: Mam otwarte okno w pokoju nawet przy kąpieli, chyba że jest już naprawdę zimno, to zamykam, ale zaraz po kąpieli otwieram znów.

A tak z ciekawości, co miał dać ten rosół? Ja tam też uważam, ze rosół dobry, zdrowy ale jestem ciekawa jaka magię zadziała u malucha

Dokładnie ja jak byłam z małą u teściów czy rodziców to mimo że było ciepło n dworzu to jak tylko weszliśmy pozamykali okna :see_no_evil: i tak się dziwiliśmy z mężem czemu jest tak duszno u nich albo gorąco. Nie pomagało uświadamianie że my przy otwartym śpimy

1 polubienie

Hahah mojego męża tata nakarmił szczawianką jak miał trzy miesiące :rofl:

Nawet nie doptytywałam bo wydawalo mi sie to tak absurdalne🤣

Mój mąż ostatnio usłyszał od mamy żeby moczem dziecka smarować mu w budzi to nie będzie miało żadnych pleśniawek itp :flushed:

Ser co ? O jej co za pomysły , aż dwa razy przeczytałam czy dobrze zrozumiałam :face_with_peeking_eye:

No niestety dobrze :see_no_evil:

Może nie rada ale pytanie jak syn miał miesiąc chyba nie cały czy podaje glukozę

Glukozę? A w jakim celu?

Dopajania dziecka :smiley: przecież mleko nie wystarczy :smiley:
Oczywiście kulturalnie powiedziałam że daje mu tylko cycka i tak zamierzam robić :slight_smile:

O glukozie nie słyszałam, tylko o wodzie w takim celu :see_no_evil:

Kiedyś podawało się wodę z glukoza zwłaszcza noworodkom żeby uniknąć dużego spadku cukru itp zwłaszcza jak mama miała mało pokarmu. Ale już bardzo długo się tego nie zaleca.
No i też żeby ugasić pragnienie ale nie wiem w jaki sposób słodka woda miałaby to zrobić, chyba tylko po to się ją dodawało żeby dziecko chętniej wypiło

1 polubienie

To z tą glukoza to też już słyszałam nie raz , i takie pomysły to moja teściowa ma i chętnie wszystko by podała co cukier ma w sobie :crazy_face: