Nocne pobudki i ataki płaczu

Czy nie zmieniło się nic w pokoju maluszka - światło, temperatura? Jeśli na wakacjach było ok, to może chodzi o temperaturę, powietrze…

Hej. Od jakiegoś czasu mamy pewien problem z małym. Budzi się on w nocy z krzykiem, płaczem, rzuca się po łóżku, kopie nóżkami, nie bardzo da się uspokoić. Nie wiemy co to może być… Wcześniej masowaliśmy mu brzuszek i kiedy puścił bączka uspakajał się i usypiał i wyglądało na to jak by nie mógł wypuścić z siebie gazu i bolał go brzuszek…
Wyjechaliśmy nad morze i problem ucichł… 3 tygodnie było dobrze, zero budzenia w nocy i krzyku, a po 3 tygodniach zarwana cała noc i pobudki co godzinę z krzykiem… Nie pomagało masowanie brzuszka, a płacz już go wykańczał…
Kolejne noce też szły pod hasłem pobudki i krzyku… Nie wiedziałam już co się dzieje i jak mu pomóć. Może ktoś z Was miał tak z dzieckiem. Braliśmy pod uwagę, ze może coś mu się śni, może odtwarza wydarzenia z minionego dnia i przez to budzi się z krzykiem…
Mamy skierowanie na Badanie krwi, moczu i USG brzuszka. Mam nadzieję, że to nic strasznego :frowning: Boję się o niego i sama już nie wiem co to może być i jak wtedy mu ulżyć :frowning:

A jak z ząbkowaniem? W ogóle ile ma maluszek - miesięcy/lat?

Obecnie ma rozpulchnione ząbki i wychodzą powoli 5. Ale to działo się już wcześniej, kiedy nei ząbkował… :frowning: Dziwi mnie tylko to, że nad morzem wszystko się uspokoiło i z 2 tygodnie po powrocie też było dobrze.

Nie zmieniła się temperatura, dom, światło, wszytsko po staremu.

Zamarancza jesteśmy na tym samym etapie i z mojego doświadczenia mogę powiedzieć że może być tak że ząbki są wina A to że jak byliście na wakacjach był spokój mogło być spowodowane tym że wtedy akurat była przerwa np w ząbkowaniu bądź pomagała inna wilgotność powietrza ale wątpię w to akurat. U nas było tak że mały miał parę nocy takich jak opisujesz na dziaslaxh nic kompletnie jakby nie zabkowal ale zabkowal w środku widocznie coś tam się zaczęło pomimo że widać nie było później był A właśnie przerwa spał ładnie wszystko pięknie i ostatnio znów armadegon z nim widzę że ząbki idą aktualnie są różne dni raz drze się nie da się uspokoić go też myślałam że coś się mu sni ale jak kiedyś faktycznie mu się coś źle śniło to dało się piersią uspokoić go tulilam i spokojnie spał przy mnie A jak ząbki to właśnie histeria taka że nie mogłam uspokoić chce już żeby te 5 wyszły i był już spokój.

Spytałam o światło, temperaturę, powietrze i ząbki, bo u Nas te 2 “parametry” się zmieniły i też kilka nocy było głośnych. Jeśli masz taką możliwość, proponuję przystawić do piersi - u nas to jedna metoda, choć nie jest to spowodowane głodem, po prostu potrzeba takiej bliskości, bo samo przytulenie, nucenie, czy nawet przeniesienie do naszego łóżka nie pomagają. Raz udało mi się ja wybudzić zabawką dzwoneczkiem - zawsze działa na nią uspokajająco.

Zamarancza, też stawiam jak Aisa na ząbki. Czasem tego nie widać. Choć z drugiej strony pimyślałam o głodzie. Bo jak ząbki to maluch tarłby dziąsła. Żeby to sprawdzić możesz dać przeciwbólowy: na ból pomoże. Jeśli nie to musimy szukać przyczyny gdzie indziej. Pamietam jak mój bratanek wrzeszczał całą noc. Doszliśmy do tego że powodem byl głód. Daj mu mleczko i daj znać czy pomoże

A mnie co mamusie poradzicie???Od około 3tygodni masakra w nocy… Synek (4,5miesiąca) budzi się co 1-1,5godziny i tak całą noc.Wczesniej było naprawdę w porządku dwie max 3pobudki zjadał z piersi i dalej spał… już ledwo chodzę

Dostaje czasami mleczko, ale zjada 30 ml i wszystko się powtarza, więc to nie wina głodu, a do piersi nie przystawię, bo on nigdy nie był na piersi, więc nie pomoże mu to wcale.
Dzisiaj pobraliśmy krew i oddaliśmy mocz do badania i czekam z niecierpliwością na wyniki. Tak strasznie się boję, że coś wyjdzie nie tak…
Mąły obecnie ma zapalenie jamy ustnej, więc na pewno CRP wyjdzie podwyższone, ale lekarka stwierdziła, że jak wyniki będą bardzo wysokie to od razu podamy antybiotyk, żeby usunąć stan zapalny. Podejrzewa, że może to od problemów z drogą moczowa, ale w ciągu dnia też siusia i nic się nie dzieje…
Trzymajcie kciuki, aby wyniki były dobre!!!

Trzymam kciuki… kurcze rzeczywiście nie ciekawą masz sytuację.Czasem tak trudno rozszyfrować tych małych brzdąców

Moja Hania mając 1,5 miesiąca miała właśnie zapalenie układu moczowego. Nie za każdym razem płakała przy siusianiu ale miała wysoką gorączkę a jak już rzeczywiście zaczynała płakać to wręcz krzyczała. Jako niedoświadczona młoda mama nie pomyślałam że to może być ta infekcja. Pojechaliśmy na SOR a tam od razu oświadczyli nam że idziemy na szpital… może i faktycznie u was to też infekcja układu moczowego. Nie zawsze objawy są jednoznaczne. Oby lekarz szybko postawił diagnoze

Mamy wyniki.
Podwyższona hemoglobina i hematokryt. PCT świadczące o zakażeniu bakteryjnym podwyższone (norma do 0,4, a my mamy 0,40). Do tego niższy ciężar moczu, bakterie i nabłonek płaski. Wszystko wskazuje na infekcję moczową, ale ma obecnie infekcję jamy ustnej, więc wynik może być od tego.
Polożna uspakaja, że mimo wszystko nie są wyniki złe i mamy nie panikować. jutro lub w piątek pójdziemy do pediatry.
Ciekawe, czy stąd te nocne pobudki…

My regularnie mamy ten problem i działa ibuprom.
Śpi niespokojnie a potem przychodzi taka godzina gdzie zamienia się to w płacz, picie nie, jeść też nie, żel na ząbki nie pomaga to podaję ibuprom i po 15 minutach spokój do rana. Też nam się powtarza to co ok 3 tygodnie. I najpierw kojarzyłam z ząbkami ale pojawiały się te napady w okresie bez ząbkowania również. Pediatra stwierdziła że pewnie złe sny albo wrażenia ale występuje to też w dni całkowicie normalne. Syn kolegi miał takie napady i pediatra stwierdziła że mogą to być bóle wzrostowe kości. I u nas rzeczywiście najpierw są ataki a potem skacze w górę ze wzrostem.

aniam a widzisz o takim czymś nie słyszałam jak bóle wzrostowe… Po powrocie znad morza mimo, że byliśmy tydzień moja sąsiadka stwierdziłą, że mały urósł… Nie widziała nas raptem 2 tygodnie… Bardzo ciekawa teoria i muszę się temu poprzyglądać…

Zamarancza na samym początku póki nie napisałaś o wynikach też obstawiałam ząbkowanie. Nie raz wychodzą i bolą przez jakiś czas, często jest przerwa bo jednak ten proces wychodzenia jest długi i bólu nie ma. Na wakacjach wszystko ustąpiło, dziecko mogło być pod takim wrażeniem że zapomniało lub po prostu mogła być wtedy przerwa. Jednak piszesz o infekcji moczowej i jamy ustnej i to też by mogło mieć wpływ. Ciekawa jestem co wam pediatra powie i co zaleci dalej. O bólach wzrostowych kości również pierwszy raz słyszę. Póki nie wyjdziesz od pediatry tak na prawdę możemy wszyscy tylko podejrzewać. U nas piątki jeszcze przed nami, aż boję się:/

Moniczka a czy syn po przebudzeniu od razu przy piersi uspokaja się i idzie dalej spać czy też macie problem z zaśnięciem? Wiesz może to być skok rozwojowy, ząbki mogą też już dać o sobie znać. Może to być też potrzeba bliskości, trochę za mało napisałaś szczegółów. Z moją córką na tym etapie było tak, że też zaczęła budzić mi się częściej i tak zostało już przez długi czas. Budziła mi się dosłownie co dwie godziny, ale dałam pierś i dalej spała.

Zamarancza ale 0.4 i 0.40 to jest to samo więc może jakiś błąd się wkradł w komentarzu:)
Co do wzrostu też może być ja miałam sama takie bóle w dzieciństwie jak roslam szybko więc może maluch też odczuwać w sumie.

Aisa nie… Mam zaznaczone na wynikach, że norma jest do 0,4, a wynik mamy napisany jako 0,40 i zaznaczone wielkie H, że podwyższone, więc to nie błąd. Podsyłam fotkę…

Może to i na tych wynikach można by zakończyć, ale dodam, że to nie dzieje sie tylko teraz, ale od dawna…
On od kilku miesięcy zrywał się w nocy, ale nie codziennie… Nad morzem się uspokoiło, a po 3 tygodniach od urlopu nasiliło i ataki są dużo mocniejsze.
Jesli chodzi o te wzrostowe bóle, to on pare razy pokazywał na nogi, ale nie łączyłam tego z jego bólem…

Zamarancza ale to dziwne. Bo serio jak jest norma do 0.4 A jest 0.40 to jest to samo więc może warto się zapytać o to fakt jest wynik w zasadzie wyższy niż powinien bo powinien być mniej więcej na środku normy ale kurcze trochę się zdziwiłam zamarancza bo normalnie 0.4 A 0.40 to to samo bo zwykle już tego zera się nie oddaje chyba że jakaś literówka się wkradła na druku wyników i powinno być 0.04 wtedy to faktycznie tłumaczy ten wielki wykrzyknik przy takim wyniku.

Zazwyczaj te ostatnie zera to się pomija a 0,4 i 0,40 to to samo.
Z tymi bólami to właśnie mało kto mówi, nasza pediatra też stwierdziła że nie. A ponoć właśnie u chłopców częściej występują. Chociaż mama mi mówiła że siostra też na coś takiego cierpiała tylko już starsza była i mówiła że ją nóżki bolą.
U nas ostatnie dwie noce bez ibupromu tylko jedzenie. Też mam problem bo już było tak że w nocy tylko przebudzał się na picie a jak zaczął chodzić to od tej pory zaczęły się pobudki na jedzenie.

Mój mąż też twierdzi, że to ten sam wynik i jest poprostu na górnej granicy normy. Jutro pójdziemy do lekarza to się dowiemy. :slight_smile:
Zapytam o te wzrostowe bóle kości zobaczymy co powiedzą…

Ja obecnie mam od kilku dni mocny ból gardła. Zaczerwienione i takie białe plamki. Syn miał zapalenie jamy ustnej i myślałam, że od niego złapałam, ale to chyba coś poważniejszego, bo nie schodzi i mam wrażenie, że boli mnie szyja i promieniuje do ucha… Aż boję się iść jutro do tego lekarza.