Noszenie dziecka w chuście lub nosidle

Tak, napisałysmy to w komentarzach powyzej :wink:
Można skorzystać z doradczyni, można skorzystać z darmowych warsztatów albo można się dopytać w swojej szkole rodzenia :wink: tak czy siak polecam dobieranie chusty dopiero po narodzinach dziecka :slight_smile:

1 polubienie

My mieliśmy chustę i uratowała nam życie z córką, która nie nawidziła wózka xD

1 polubienie

U nas też swego czasu był bunt na wózek, nosidło i chusta tu też nas ratowały


Mój nieodkładalny syn kazał mi przypomnieć o chuście xd

2 polubienia

Ale świetny kolor tej chusty!

Przy pierwszym dziecku korzystałam z chusty, kupiłam dla drugiej i nie akceptuje pomimo prób. Jestem na etapie wyboru nosiła i sie zastanawiam czy będzie je tolerować czy kasa w bloto :see_no_evil:

1 polubienie

Czyli mieliście to samo co my z synem :joy: dla niego wózek był zbędnym gadżetem i najlepiej było na rękach :see_no_evil: miał tak dosłownie od samego początku . Śmieje się , że on na mnie wisiał jak leniwiec na drzewie :see_no_evil::joy:
Dlatego chusty oraz nosidła są naprawdę bardzo pomocne. Ratują życie w wielu sytuacjach.

@kamilka00 daj znać jakie nosidło i czy się sprawdziło :slight_smile:
@MojeM1 no córka urodziła się na koniec maja i się nastawialiśmy na spacery, a raptem 2 razy byliśmy :smiley: dobrze, że teraz syn wózek akceptuje xD
Ale swoją drogą czasem nie warto inwestować w niewiadomo jaki wózek i tak my kupiliśmy takie budżetowy, a jak ktoś wyda parę tys to dramat :slight_smile:

My pierwszy wózek dostaliśmy od rodziny. Mielsi po swojej córce i nam oddali :slight_smile: Ale po 4 miesiącach musieliśmy kupić inny :see_no_evil: na spacerówkę było za wcześnie a z gondoli syn wyrósł. Ten wózek , który dostaliśmy miał krótką gondolę :confused: a do tego mój syn był długi , urodził się 59 cm i szybko rósł. Niestety na chwilę , ale musieliśmy kupić wózek :confused: znaleźliśmy używany , bardzo fajny w idealnym stanie , służył jeszcze dla córki :slight_smile:

No ja z perspektywy czasu chyba też bym teraz kupiła używana gondolę przynajmniej xd strata pieniędzy na nowe, a niektórzy ładne wózki sprzedają pewnie tak nieużywane jak mój przy córce :smiley:

Bo gondolę ciężko zniszczyć :wink: chyba , że ktoś ma mocno ulewające dziecko. Moja szwagierka ma tak z synkiem i wiecznie ulewa w wózku. Niby dają pieluszki itp. ale i tak zawsze coś poleci :wink: więc niestety , ale się brudzi

Baaarfzo dużo osób właśnie teraz tak robi, że kupuję używaną gondolę, a np inwestuje w lepszą spacerówkę, która starczy na dłużej.
Ja sama mam 3 wózki, jeden dostałam od rodziny, jeden kupiliśmy, a jeden wygrałam, ale każdy jest w użyciu :rofl::rofl:

@MojeM1 my od razu podkład daliśmy xd
@Mamamiski i faktycznie to mądre posunięcie xd teraz bym tak zrobiła :slight_smile: jedyny plus, że teraz syn akceptuje gondolę, ale i tak nie warto nowej kupować xd

Nooo ja szczerze też bardzo długo zastanawiałam się nad zakupem używanej gondoli, ale wybrałam nowy wózek tylko przez to, że zostawiamy go sobie dla następnego dziecka. Gdybym w planach miała jedno, albo byłoby to moje kolejne, to już na pewno nie kupiłabym nowego

Oni też mają podkład , ale jak się ulewa to leci też na boki gondoli a tego to już nie zabezpieczysz. I tam zostają takie zacieki. Spod wózka to właśnie mnóstwo mat itp. jest dostępnych.

1 polubienie

No mu wpasnie ze względu na posiadanie więcej dzieci chcieliśmy nowy, ale teraz to i tak używany by był xd