Obiady bez marudzenia

U nas 2 latka jest taka mleczna. Ona by tylko na mleku żyła. Dobrze, że w żłobku chociaż próbuje nowych rzeczy.

U nas zawsze zjadany jest rosół bez marudzenia , dzieciaki zjadają wszystko dosłownie, corka najbardziej lubi kluseczki więc musi zawsze mieć dokładkę :smile:

U nas też na razie główne danie to mleczko :grinning: powoli próbujemy RD, ale za wcześnie żeby powiedzieć czy coś małemu podpasowało, na razie podchodzi do tego obojętnie ale z zaciekawieniem, ciekawe jak długo :grinning: Ja, jak i mąż byliśmy niejadkami i mam cichą nadzieję że jednak synek pod tym względem się do nas nie wrodzi :rofl:

U nas sprawdzają się wszystkie zupy, dosłownie wszystkie. Wtedy córce nie przeszkadza brokuł, ani nic innego.
Z dań głównych to bardziej spaghetti bolońskie, wszelkie sosy z pomidorami, w ogóle sosy :rofl:
Na śniadanie najczęściej jajecznica czy kanapeczka z chudą szynką i warzywami.

No i oczywiście bez pietruszki :face_with_peeking_eye:

1 polubienie

U Nas nie ma problemu zz jedzeniem. Bardzo nam pomogła książka oo rozszerzaniu diery " Cały rok z dzieckiem przy stole". Polecam zz całego serca.

1 polubienie

U nas zawsze klasyczek, nalesniki, rosol, ziemniaki z kotletem i mizerią :face_with_hand_over_mouth:

1 polubienie

Prawdziwy polski obiad :joy:

2 polubienia

Znamy to bardzo dobrze :face_with_hand_over_mouth: :heart:

1 polubienie

Przy RD sytuacja dynamicznie się zmienia, trzymamy kciuki, żeby niedługo było łatwiej :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Ekstra! A jak wspominasz początki rozszerzania diety?

1 polubienie

Dobre i to :crazy_face: Z czasem na pewno znajdzie nowych ulubieńców :heart:

2 polubienia

U nas synek wszystko wcina znaczy się wszystkie słoiczki :blush: A najsmaczniejsza jest kaszka bananowo-truskawkowa i świeże truskawki. Nie muszę go zachęcać do jedzenia :blush:

A ja dziś zrobiłam synkowi naleśniki bananowe i strasznie mu smakowały. Wcinał aż mu się uszy trzęsły

Kurczak pomidorowa rosół i pierogi z serem to zawsze strzał w 10 :yum: im jest starsza tym częściej zaglądać nam do talerzy i oczywiście z miski mamy czy taty smakuje najlepiej

My rozszerzyliśmy dietę przed 6 miesiącem bo mały wyrywał z ręki jedzenie. Pięknie otwierał buzię od samego początku i nie było żadnego problemu z jedzeniem. Teraz ma gorsze i lepsze dni ale je przeważnie wszystko. Chętnie też sięga po warzywa a pomidory i ogórki uwielbia

7 polubień

No mój ostatni też ogórki lubi i surowe i kiszone…. Chyba w żłobku się nauczył tego jeść

@Karcia masz misiowy talerzyk :smiling_face_with_three_hearts:

Tak. Lubię te talerzyki jak podaję różne rzeczy i właśnie kroję na kawałki wtedy w każdej części musi coś być i lepiej się je haha

1 polubienie

U nas jest podobny różowy

1 polubienie

Tez mialam taki dla Synka :blue_heart:
Dla Córeczki na razie serduszko ale jak juz RD sie rozkręci i to tez jej ten kupię:)