Ostrygi także próbowałam. Jakiś tam efekt, dają - ale jak dla mnie ich właściwości są zdecydowanie przereklamowane. Nie wiem może na innych bardziej działają
Jeżeli chodzi o libido therapy to jego działanie porównałabym do stanu przed miesiączką - czyli okresu w który mam naprawdę duże libido i z łóżka bym nie wychodziła
Ja nigdy 🤣
Może to kwestia tego, że jesteś zbyt przemęczona? Opieka nad dwójką maluchów to już spore wyzwanie, do tego zajmowanie się domem, być może też praca. To wszystko może przekładać się na to, że nie masz ochoty na seks. Warto też przyjrzeć się temu, jak wygląda Twoja relacja z mężem. U mnie był taki okres, że chodziłam sfrustrowana, bo większość prac domowych była na mojej głowie, więc wewnętrznie czułam jakiś gniew w stosunku do męża, który przekładał się na to, że nie miałam ochoty na żadne czułości. Kiedy sobie to wyjaśniliśmy i mniej obowiązków było na mojej głowie, coś się we mnie odblokowało i teraz jest zupełnie inaczej. Spróbuj trochę odpocząć, nabrać dystansu do codzienności. Jeśli to nie pomoże to może warto skorzystać z pomocy seksuologa? Nie mam doświadczenia w tym temacie, ale przecież po to oni są. :)
Witam, Mam 24 lata, mój partner również. Jesteśmy ze sobą od 6 lat, od ok pół roku ze sobą mieszkamy. Nigdy nie bylo problemu ze stosunkiem seksualnym, niestety od ok roku nie odczuwam przyjemności z pieszczot czy tez ze stosunku seksualnego. Kilkakrotnie byłam „ zmuszona „ do stosunku mimo braku jakichkolwiek chęci. Dlatego proszę mi powiedzieć czy to we mnie jest blokada? Czy problem tkwi u mojego partnera ?
To nie musi być Twoja wina, czasem takie rzeczy są ze stresu, napięcia albo złych wyników badań. Najważniejsze, żebyście spokojnie porozmawiali
Z mojego doświadczenia stwierdzam, że taka zmiana jak zamieszkanie ze sobą i rozpoczęcie razem wspólnego życia, wpływa psychicznie na kobietę. Ja dokładnie miałam to samo , kiedy zamieszkaliśmy razem jak miałam 23 lata (7 razem) to codzienne obowiązki jakoś mnie przytłoczyły i mimo tego że miedzy nami nic się nie zmieniło to we mnie jakby zanikała chęć do zbliżeń. Po popołudniowej zmianie w pracy, o 22 już nie myślałam o pieszczotach. Martwiło mnie to z drugiej strony bo przecież jestem młoda a już nie mam libido. Ale zmiana z beztroskiego życia, pod dachem rodziców kiedy spotkania to były randki z filmem i zero obowiązków zderzyła się z prawdziwym życiem dorosłego, zakupy, praca, gotowanie… Odczuwałam różnice kiedy nadchodził czas urlopu
Oprócz tego może coś być nie tak w wynikach krwi
masz prawo nie chcieć i nikt nie może Cię do seksu zmuszać bo to jest przekraczanie Twoich granic i jeżeli Twój partner nie potrafi tego uszanować to przykro mi, ale ma poważny problem…
Czy masz ostatnio może więcej stresu, jesteś zmęczona? Kiedy ostatnio robiłaś jakieś badania ? Taki ogólny przegląd zdrowia ?![]()
Czasami to może być przez złe wyniki, tarczyca , prolaktyna - zbadaj sobie
Dwie opcje, a w zasadzie to 3
- Znudzil Ci się partner.Czy odczuwasz niechęć do seksu ogolnie czy do niego?
- Rutyna - pojawia się w dłuższych związkach, warto jest tutaj wprowadzić jakieś zabawki erotyczne
- Problem z hormonami - polecam przebadać sobie ich poziom. Jeśli wszystko będzie ok, możesz jeszcze wypróbować sobie tabletki na libido, dobry skład mają libido therapy.
Wszystko na nas oddziałuje. To w jaki sposób zachowuje się wobec nas partner, czy jesteśmy zmęczone, zestresowane ?
Te tabletki to coś takiego jak asequrella?
No niezupełnie ponieważ asequrella polecana jest w przypadku przyjmowania tabletek anty, libido therapy można przyjmować zarówno jak bierzesz tabletki antykoncepcyjne oraz jeśli odczuwasz zmniejszone libido. Sama jednak asequrelli nie polecam bo brałam i u mnie poza bólami głowy niczego innego nie powodowały.A na pewno nie wzrostu libido. Jeśli chodzi o libido therapy to pewnie bym ich sama nie wypróbowała gdyby nie moja lekarka ginekolog, do której się wybrałam. Na początku zleciła badania hormonalne w których wszystko było ok. I powiedziała ze jak to nie pomoże to abym wypróbowala libido therapy. To postanowiłam spróbować. I to pomogło.
Pogubiłam się
zadałaś pytanie do @ekanina i sama sobie na nie odpowiedziałaś?![]()
Bo widać , że to reklama. Próbują nam coś wcisnąć, byśmy coś kupiły . I pewnie jedna osoba ma kilka profili i może nawet się pomyliła tą osobami nie zauważyła , że odpowiada samej sobie. Nawet jak ktoś z nas zada pytanie, to nam nie odpowie, wchodzi tu tylko po to żebyś napisać reklamę - chyba , że się mylę to przepraszam, tak zauważyłam
Dziewczyny skorzystam z wątku i zapytam Was jak było u was z ochotą w 3 trymestrze ?
Ja wkroczyłam w 35 tydzień ciąży i już od jakiś 2-3tyg zero chęci. W drugim trymestrze było super. Może nawet nie taki brak chęci ale jak pomyślę o tym wielkim brzuchu i że bardziej mi niewygodnie niż przyjemnie to się już zniechęcam. Do porodu jeszcze trochę a potem połóg …
3 trymestr jest już bardziej meczacy dla nas, nie wspominając o ostatnich tygodniach …
Po jakim czasie czułaś różnicę?
Po kilku tabletkach, jednak libido powracało stopniowo. Trzeba nastawić się na dłuższą kurację, ale moim zdaniem warto!
Moge Cie pocieszyc bo ja mam od 11tc ban na seks:) czekam na 37tc(jeszcze tydzien) i z tym wieeeeelkim brzuchem wystapie przed mezem ![]()
![]()
nie to zebym miala jakas szczegolna ochote, ale chce to zrobic bardziej dla niego bo mam swiadomosc ze pozniej jeszcze z 6-8tygodni pologu, a pozniej to moze byc roznie:joy:
Ja w sumie się sama boje żeby coś wcześniej się nie zaczęło dziać
znajomi się chwalili że w nocy po seksie wody odeszły
Niby jeszcze wcześnie ale mam z tyłu głowy że ciąża mnoga rządzi się swoimi prawami. Już wystarczająco dają popalić w brzuchu… Też mam te same odczucia że chce to dla męża, choć mi też tej bliskości w jakiś sposób brakuje