Odstawienie od smoczka

Dziewczyny a kiedy podałyście smoczek po raz pierwszy?
Gdzies mi mignęło, że przez pierwsze dwa tyg nie zaleca się dawać do okresu stabilizacji laktacji, z drugiej strony jest zalecany bo zmniejsza ryzyko SIDS ? Jak było u was?

Maly w szpitalu przez 3 dni był chyba najglosjoejszym dzieckiem :rofl: Same polozne zapytaly czy mam smoczek. I dostal na 2 dzień. Ale mialam w szpitalu Lovi - i tak srednio mu pasowal. Ale cos tam ssal.

Ja właśnie podałam po 4 tygodniach ze zwględu na laktację, o którą mocno walczyłam. Tak też mi zaleciła neurologopeda i doradca laktacyjny :slightly_smiling_face:

@Karcia właśnie o tej akcji myślałam i pisałam wcześniej :slightly_smiling_face: i wyszukałam, nadal ta akcja jest w sklepach Smyk :dragon:

O tej akcji pisała @Skylark. Ja wcześniej nie słyszałam o czymś takim, więc się nie wypowiem :slight_smile: Po prostu był to jakiś filmik w necie, raczej w celach humorystycznych :slight_smile:

1 polubienie

Hehe my mamy ta maskotkę a smok dalej jest :smiley:

1 polubienie

Przy pierwszym synu po 4 tygodniach i karmienie piersią nie wyszło. Teraz tak jak pisała @Kalusia161 jak drugi syn płakał na badaniu to lekarka poprosiła żeby dać smoczek, ja nie miałam, to musiałam palca dać. I po przyjeździe do domu syn czasami dostaje, ale zaraz wypluwa jak zaśnie. A jak jest głodny to nawet nie podchodź z tym smoczkiem. Podobno smoczek tak szybko zaburza ssanie, jesteśmy unowieni do neurologopedy to zobaczymy co powie

Ja podawałam już w szpitalu bo mały miał silny odruch ssania i po prostu się darł. Później w domu ograniczałam ile mogłam przed 2-3 tygodnie a później już normalnie miał smoka ale tylko do spania i w sytuacjach awaryjnych. Nie nadużywałam go. W szpitalu same położne zapytały czy mam smoczka bo ewidentnie go potrzebuje albo non stop widzę je na piersi

1 polubienie

Młody wyrzucił w okolicach 2 roku życia smoczek przez balkon , nigdy go nie odnaleźliśmy :slight_smile: ale codziennie machaliśmy mu bo wierzyliśmy że tam jest :smiley:

1 polubienie

A w ogóle w smyku jest taka akcja :blush: tylko nie wiem dokładnie na czym to polega, ale oddaje się smoczka i jak się zrobi zakupy za jakąś kwotę to dostaje się maskotkę smoka :blush:

No tak, bo to jest dla rodzica po prostu męczące, a przynajmniej może być. Dziecko musi się po prostu przyzwyczaić do nowego schematu zasypiania czy uspokojenia, a przy tym może się buntować, płakać, a nie każdy rodzic ma cierpliwości, żeby tego wysłuchiwać. Chociaż moim zdaniem na dobre to wyjdzie mimo wszystko :sweat_smile:

Ja już od jakiegoś czasu obrzydzam małemu ten smoczek. Mowie ze ja nie mam, siostra nie ma i nikt kogo znamy nie używa bo to takie ble. Bierze się do buzi i później nie wiadomo jakie tam robaczki po nim chodzą. I wczoraj już była chwila zawahania czy brać do buzi czy nie :rofl::rofl: i pyta się , ten jest czysty? Można do buzi? , mam nadzieję że jeszcze trochę nad tym popracuje i sam się zniechęci :rofl:

2 polubienia

U mnie też mały cały czas by siedzial i najlepiej spał na piersi. A jak wyjdę ze starszym na spacer to też tata musi mieć jakąś broń antyplaczkowa
My co wieczór czytamyHela sama oddaje smoczek i potem syn też oddaje, a jak już gaśnie światło to Die o niego upomina i trzeba oddać

@Kalusia161 @Skylark @Karcia @daga1271 dzięki dziewczyny za wasze odpowiedzi! Zastanawialam się właśnie co z tym smoczkiem, bo ok nawet jak nie będziemy chcieli podawać, ale no pójdziemy na spacer i będzie ryk to cooo robić i jedyne co mi przychodzi na myśl to właśnie podanie smoka :dragon: w razie wu spakuje do szpitala!:wink:

2 polubienia

Spakuj jak nie będzie ci potrzebny to nie użyjesz ale lepiej mieć niż nie mieć. Wiesz tak naprawdę smok nawet od pierwszych dni życia używany z głową nie zaszkodzi. Moim zdaniem smoczek tylko na awaryjne sytuację, nie ma co dziecka uczyć żeby chodziło ze smokiem non stop. ale jak trzeba to niech ma na uspokojenie po to ktoś tego smoczka stworzył :grin:

2 polubienia

a ja nie robie nic
odstawiał sie san po czym powrocil z racji kolejnego ataku zebow wiec mial potrzebe to korzystał
teraz wszystkie ulubione zostaly przegryzione. osttaniego przegryzl wczoraj i prawie odgryzl całość w polowie długości wiec na noc dostal tego nowego ktorego nie znosi. wyrzuca go. w nocy wzial go raz bo mial juz kryzys. dzis tylko wyrzucal i usnal bez🤣
nawet do gryzienia sie nie nadaje🤣

Mój Synek męczy tego jednego smoczka ale jakoś o przegryzieniu nie ma mowy. Niby gryzie ale tak żeby był calÿ :stuck_out_tongue:

Pewnie, zgodze się, że jak juz się uda wytrzymać bez smoka to na dobre to wychodzi - zwlaszcza dla jamy ustnej dziecka. Najgorsza dla nas byla nie pierwsza a druga doba bez “przyjaciela” :sweat_smile:

@Wesola95 oczywiście, ze pierwsze co sie robi podczas kryzysu to leci smok! To naturalne, intuicyjne i uważam, że bardzo dobre zachowanie :slightly_smiling_face: w koncu główna funkcja smoczka to uspakajacz.
Jak we wszystkim trzeba znać umiar i odpowiedni moment na odstawienie :slightly_smiling_face:

Swoją drogą, podzielę się tym co usłyszałam od terapeuty SI : miał zupełnie odmienne zdanie co do odstawiania smoka. Uważał, że pełni on funkcję regulacyjną i jeśli odstawimy zbyt wcześnie to mogą nam się pojawić nieporządane parafunkcje i trudności regulacyjne. Ale to wrzucam Wam jako ciekawostkę

2 polubienia

no to nie, moj juz w tym wieku przegryzl kilka co mial . nawet wziął sobie małego co czekal dla drugiego i tak samo przegryzione. wiec odstawia się sam

@Skylark dlatego my nie cisnelismy na odstawienie bo mial rozne wizyty u spacjalistow i smoczek mu bardzo pozwalal je przetrwac i usnąć

U nas pożegnanie ze smoczkiem było chwilę przed ukończeniem drugiego roku życia, córka nie umiała zasnąć bez smoka, a że jej spanie to był dramat więc tego smoczka tylko na czas zasypiania dostawała. Odstawienie smoczka wyszło dość spontanicznie, po drzemce obudziła się i smoczka nie było, wszędzie szukaliśmy, a akurat miałam ostatni bo zamówienie z Allegro było w drodze, na sen nocny musiała zasnąć bez, chwilę pytała gdzie jej smoczek, ale obyło się bez dramy, byliśmy konsekwentni, gładko poszło.
(Smoczek znalazł się kilka dni później kiedy brałam posicele do prania, był w poszewce- zostawiłam na pamiątkę)

1 polubienie

U mnie dzieci bezsmoczkowe. Sama się zastanawiam czy to że nie chciały na początku smoczka było mi na rękę, bo wolałam uniknąć właśnie w przyszłości tematu jak odebrać dziecku smoczek.