Osteopata - płacz, wyginanie się

Dziewczyny pomocy. Wysiadam już psychicznie i fizycznie. Mała ledwo skończyła miesiąc, a jest nieodkładana prawie w ogóle. Ciągły płacz, aż do czerwoności i częste wyginanie się. Nie poleży w wózku ani trochę. Na początku myślałam, że to kolka ale raczej to nie jest to. Kupki ma normalnie codziennie po kilka, gazy odchodzą. Jest na piersi. Już nie wiem czy ją coś boli czy jest po prostu wymagającym dzieckiem. Myślicie, że osteopata nam pomoże ?
Ps. Od rana do południa na rękach, od 18 do 22 na rękach :face_with_peeking_eye:
A dodam, że czasem nie chce łapać piersi, pomimo iż widać, że jest głodna.
Widać, że chce spać, a spać nie pójdzie. Mamy często turbo drzemki na rękach po 5-10 minut

Myślę że jedzonko jej sie cofa , stąd się wygina, orgaznim się w ten sposób broni .
Musisz to przeczekac , niestety :frowning: :frowning:
Możesz pojsc i zobacz czy osteopata nie będzie chciał Cie doić i wykorzystać jesli chodzi o wizyty i o kasę :hugs::hugs:

My chodzimy do fizjoterapeuty ale moja corka od zawsze była nieodkladalna, wiec raczej nam to nie pomogło ale na bank tez nie zaszkodziło :woman_shrugging:t3: mysle, że warto isc przynajmniej na wizyte i wysłuchać specjalisty :slight_smile:

U nas roznica taka, że lubi spedzac czas na macie oczywiscie nie sama :slight_smile: no i na mnie nie jest w stanie spac nawet 2 godziny a sama max 10 min

U nas takie wyginanie i kopanie nóżkami było i wyszło że ma refluks ukryty.

1 polubienie

Fizjoterapeuta czy osteopatia to dobry pomysł bo zawsze trochę porozluznia dzieciątko.

A myślałam o chuście do noszenia? Trochę Ci to ułatwi…… wygląda że masz high need baby, które potrzebuje czuć ciebie…. Ale zdaje sobie sprawę ze to muszę być męczące i flustrujace dla Ciebie

Mój miał takie okresy że w nocy był nieodkladalny ale to jak był przebodzcowany po jakiś wizytach

To jest typowy okres na bóle brzuszka, kolki itp ale może faktycznie to nie być to. Nam pomogła wizyta fizjoterapeuty - pokazała jak poprawnie masować brzuszek (masowaliśmy za lekko) ale to nie był główny powód wizyty fizjo. Wybrałabym się do osteopaty, na pewno nie zaszkodzi.
A może to być też spowodowane alergią na BMK albo na coś innego. U synka się nasilało jak zjadłam wzdymające potrawy lub jadłam dużo nabiału.

Osteopata napewno nie zaszkodzi a może pomóc. Osteopaci badają całościowo więc moim zdaniem idź i sprawdź bo z dzieckiem non stop na rękach się wykonczysz :neutral_face: wytrwałości życzę i umawiaj się na wizytę jak najszybciej

Dla spokojnej głowy przejdźcie się do specjalisty :wink: jeżeli to nie pomoże to być może trafił się wam egzemplarz HNB :wink: wtedy polecam rozejrzeć się za chustą :grinning:

1 polubienie

Miesięczne dzieci potrafią mieć ogromną potrzebę noszenia i regulacji bliskością, ale zawsze jak coś niepokoi warto skonsultować się z pediatrą ewentualnie z fizjo :smiling_face:

U nas bylo podobnie, z tym ze giga problem byl z lezeniem na brzuszku.
Zmagamy sie z refluksem, dodatkowo za plytko chwytal piers i pracowalismy z neurologopeda(pomimo ze prawidlowo przybieral na wadze, nie najadal sie)
Sproboj tez mocno otulic coreczke “na tortille”. Jak sciskalismy otulaczem maluszka to w chwile sie uspokajal i zasypial.

Też mi to wygląda na refluks bo przechodziłam to z synkiem. Odrywał się od piersi odginał do tyłu. Czy córeczka ulewa ? U nas to się pojawiało głównie wieczorem, ostatnie karmienia były tragiczne, dla świętego spokoju podawałem butelkę bo wtedy był spokojniejszy.

Tak zdarzy się ulać jej. Myślę właśnie, że to refluks, bo sporo czytałam o nim i niby się wszystko zgadza

1 polubienie

Jak do tego doszłaś, że to wina tego co zjadłaś ? Dieta eliminacyjna ? Ja jakoś dużo nie jem i w sumie nawet boję się zjeść ostatnio kebaba czy pizzę, więc nawet nie jem takich posiłków. Może coś jednak w tych dietach jest takiego, a niby mówią iż nie ma diety matki karmiącej :face_with_peeking_eye:

Zauważyłam że jak zjadłam bigos czy gołąbki to później synek po moim mleku więcej płakał. Też jadłam dużo nabiału, a mleko które dawaliśmy (karmiłam mieszanie) było z częściowo hydrolizowanym białkiem (więc lepiej l alergicy trawią takie białko) i po mm był spokojniejszy

No nie ma bo mleko robi się z krwi nie z tego co jemy. Ja bym to sprawdziła u osteopaty nawet jeżeli to refluks to osteopata też trochę na to pomoże bo porozluznia brzuszek i nerw błędny który jest odpowiedzialny poniekąd za refluks i bóle brzuszka

Mnie też to na refluks wygląda.

Jeśli chodzi o dietę mamy karmiącej to nie ma. Ale możesz spróbować pewne posiłki wyeliminować i zobaczysz jak dziecko będzie się czuło. Trzeba pamiętać że aby wynik był miarodajny to powinnaś ze 2 tygodnie nie jeść nic co ma białko krowie (również wołowiny).

Moze to refluks ? Ogolnie u mnie tez byl problem z refluksem i pomogl syropek , ale mysle , ze warto isc do osteopaty czy fizjo zeny zobaczyc czy maluszek nie jest spiety .
Jesli chodzi o refluks to u nas tez nasilal sie szczegolnie wieczorami , byl problem z karmieniem , odlozeniem i spaniem

Tylko że to wygięcie mogą być związane z refluksem. Mojej szwagierki syn miał i przy tym mocno ulewał i też miał kiepskie noce. Przez to późno zaczął leżeć na brzuszku bo go bolało jak leżał i później też zdobywał kamienie milowe w rozwoju. Wiem że ona zagęszczała mu swoje odciągnięte mleko i miała fizjoterapię.

Natomiast to i tak jest chyba niezależne od tego że maluszek jest nieodkladalny

Mi to przypomina jakby refluks mieliśmy podobną sytuację z synkiem zadne kropelki na kolkę nie pomagały, spróbujcie wybrać się do osteopaty może akurat da wam jeszcze jakieś wskazówki bo jednak co specjalista to specjalista

Do osteopaty na pewno warto się udać, skonsultować, ciężko przewidzieć czy pomoże ale na pewno nie zaszkodzi zasięgnąć porady choć na jednej wizycie :blush: