Pas poporodowy

Patrycja jeśli tylko okazyjnie np przy sukience jakiejś czy jak w gości na trochę to nic się nie stanie jak będziesz nosić ale na dłuższą metę i codziennie to coz tak jak Silver pisała rozleniwi mięśnie a do tego jeszcze może się okazać że przez to zrobi się wieksza faldka bo mięśnie puszcza że tak ujme

Patrycja lepiej sobie odpuść . Ja to się naczytałam o pasie żeby nie używać tak jak dziewczyny piszą mieście się rozleniwia . Wystraszyłam się i nawet już nie myślę o zakupie . A mi tą moją fajdka nie przeszkadza za jakiś czas będę mogła zacząć ćwiczyć i na pewno coś z nią zrobie w swoim czasie

Jw bylam u lekarza i powiedzial, ze ona mi od cwiczen nie zejdzie. Jedynie operacyjnie. Ale szkoda mi kasy, czadu, stresu…
Mi tez w sumie jakos ta faldka nie przeszkadzala, ale wczoraj na zakupach to mnie krew zalala. Ja nie wiem co oni za ciuchy robia. Wszystko slim :wink: obcisle to jak nie wiem. Nie kazdy ma figure jak z liceum :wink:
No i w maju idziemy na wesele. Tez tak o tym pasie myslalam.
Z drugiej strony chyba nie bedzie potrzebny bo mi sukienki szyje taka Pani pod wymiar. Szyje piękne i tanie kiecki. I w sumie w tych sukienkach od niej nic z tych moich niedoskonałości nie widac.
Troszke kg. mam nadzieje, ze uda mi sie zrzucic

Patrycja to tym bardziej jak masz krawcowa to uszyje tak że nic nie będzie widać. Ja idę na wesele teraz w marcu i nie byłby to duży problem bo jakoś z ubiorem po ciąży z tym brzuchem co pozostał jeszcze jakoś bym się wmieszała w tłum ale ze mam być swiadkowa to będę na celowniku . Także mam dylemat jak się ubrać i tak jak piszesz teraz wszystko takie slim . Ja przed ciążą miałam olaski brzuch chude nogi a teraz biodra szersze mam tyle ale spodni a mieszczę się w kilku także tragedia hehehe
Co do fałdki ja tam jak nic z nią się nie będzie dało zrobić to nawet jej ruszać nie będę niech sobie jest . Najwyżej zainwestuje w strój kąpielowy jednoczęściowy hahahaha. A o sukience na wesele to może w kształcie litery A zawsze to część się zakryje i brzucha tak nie widać

Patrycja ps ciążowy jest jak najbardziej w porządku ale tylko w momencie kiedy chcesz go nosić okazjonalnie. Inaczej będzie tak jak napisała Silver pas rozleniwi mięśnie brzucha i będzie jeszcze gorzej. A na samo wesele bym nie kupiła tym bardziej ze sukienkę szyje krawcowa. Zawsze to co trzeba schowa i nie będzie nic widać :slight_smile:

Dziewczyny dzięki za podpowiedz :slight_smile:
Wlasnie dlatego lubie tu byc…bo moge Was poprosic o porade a Wy slutecznie rozwiejecie wątpliwości :* taki strzal w glowie mialam z tym pasem :wink:
Przyhechali do nas wlasnie narzeczeni Ci do których mamy iść na wesele-z zaproszeniem.
I mowi tez nasz kolega (w zartach oczywiscie) że podpisał juz z narzeczona liste przedslubna:
Punkt 2 waga po slubie nie moze przekroczyc 55 kg
I niby smieszne :wink: ale tak sobie pomyslalam…my z mezem podobnie zartowalismy. A ja ciagle te dodatkowe kilogramy i tak mi sie przykro zrobiło.
Niby czuje sie dobrze, ale takie kompleksy chwilami mnie nachodza. Troszke mbiej o siebie zaczelam dbac po porodach, ale szczerze nie mam czasu. Caly tydzien z dziecmi jesten sama. Rano wstaje wklepuje puder i tyle. A co do ciuchow to tak jakbym troche styl zgubila :confused: jakos nic nie moge dopasowac do siebie.

Pati oj bycie świadkowa zobowiazuje :wink: faktycznie musisz sie odstrzelić :wink:
I w sumie to juz za chwile te wesele. To czasu malo zeby sukienke znalezc :wink:
A ta krawcowa co mi szyje tp powiem Ci, ze sukienki przepiekne, super jakosciowo i taniej niz w sklepie. Bo ja szylam sobie na chrzciny córki. Taką z pięknym, zdobionym 'gorsetem' (sukienka to calosc a nie doczepiany gorset) i dol rozkloszowany z kilkoma warstwami tiulu. Placilam 200 zl.
Takie same sukienki w sklepie okolo 300 byly

A swoją droga dopiero co slub bralam a to juz 5 lat.

Patrycja niegotowa do góry życie ich zweryfikuje. :slight_smile:
A z tym stylem to nie martw się ja na codzień sama z dziećmi tez w spodniach na spacer też aby wygodniej a kiedyś lubiałam szpilki i elegancko się ubrać. Teraz jestem szczęśliwa mama i dobrze mi z tym a jeszcze odchowamy dzieci i wrócimy do szpilek :slight_smile:

Patrycja przestań żebyś Ty mój styl widziala na pewnio nie jestem mama typowa z Instagrama albo z reklamy . Nie wyglądam oczy podkrążone od nie wydania , włosy związuje jak zlapie mi gumka hahaha no kurde nie wyglądam hahaha ale jak już gdzieś idę to czasami się ubiore.
Musisz się odnaleźć jakiś swój styl i się go trzymać . Ubieraj to w czym czujesz się dobrze . Bo pięknie wyglądać a nie czuc się dobrze na pewno to będzie widać . Super tanio jak na taką sukienkę .
Ja nie wiem jak się ubiore jakoś nie wyzywająco . Zresztą to też slub cywilny to też inaczej niż kościelny jakoś się nie wymaga nie wiadomo jakiego stroju. Poza tym pogoda nie wiadomo jaka będzie więc nawet nie bardzo wiem co kupić .
Kasia dobrze mówi jeszcze przyjdzie czas na szpilki jak dzieci podrosną

Patrycja jeśli chodzi o tą fałdkę to trzeba wybrać się do dobrego fizjoterapeuty, aby zmobilizowal blizne. Pokaże w jaki sposób wyćwiczyć tą fałdkę bo sama nie zniknie.

Zgadzam się z Silver, że warto skonsultować się ze specjalistą. Fałdka może nie zniknie całkiem ale na pewno się zmniejszy a Ty poczujesz się lepiej :slight_smile:

Patrycja życie ich zweryfikuje A apropo że nie każdy ma figurę z liceum to powiem Ci że ja nigdy nie miałam figury dobrej hehe Więc u mnie zawsze coś było czego mogłabym się pozbyć:)
A co do stylu to powiem Ci że ja w domu chodzę w topie do karmienia z wszytym stanikiem i w dresach bądź leginsach włosy związane na dole byle nie przeszkadzały i młody nie miał za bardzo jak ciągnąć za nie zero makijażu czy innych takich wspomagaczy więc wiesz typowo wyglądam jak matka przed kurierem jeszcze sprawdzam czy aby piesi nie ma na wierzchu bo mój syn lubi odpinac mi koszulkę

Aisa to by kurier miał minę hahaha . Ja po domu chodzę jak typowa wiesniaczka hahaha też mi się nie chce malować zwłaszcza że w domu nikt mnie neo widzi . Ale czasami trzeba jakaś maseczkę zrobić , oko podkreślic żeby mąż był zadowolony .

Sama zaczęłam się zastanawiać nad tym pasem żeby kupić na wesele i czuć się komfortowo ale zobaczę czy jest sens na jeden dzień kupować

Pati powiem Ci że jeśli już to kup body taniej wyjdzie niż pas i będzie efekt taki tyle że nie polecam używać za często że tak ujme bo te body wyszczuplające co w Lidlu można np dostać nieraz też podtrzymują tak jak pas trochę i mogą rozleniwic mięśnie jak ża czssto się używa.

A ja się nie maluje mąż poznał mnie jak byłam bez makijażu i ogólnie mu się podobam bez więc ogólnie nie maluje się jeśli już to tusz do rzęs by wydłużyć czasem A tak to nic :slight_smile:

Dziewczyny to mnie ostatnio kurier przyłapał jak byłam w trakcie malowania włosów- do mnie fryzjerka przyjeżdża- miałam włosy na irokeza w połowie pomalowane. Otwieram drzwi a on od razu uśmiech na twarzy:)
Aiisa to mam podobnie, zawsze sprawdzam czy piersi są na swoim miejscu;) Po domu również chodzę na luzaka, typowa dresiara z bloków;)

Silver otóż to ja tak samo dresik i jest ok po domu wygodnie można się bawić i mieć wygodnie:)

Aisa ja dzisiaj byłam w sklepach mierzyć sukienki, spódnice , spodnie cokolwiek na ślub i na chrzest bo też nie długo robimy i jestem załamana nie chce nic obcisłego bo widać mi każda fałdkę ja brzuchu a żeby ćwiczyć to też nie mogę jeszcze także takie odpadają przymierzałam spódnice to nogi wydawały albo są takie grube . No a jak mi dała sukienkę z gumka taka luźniejsza to w cyckach miałam tak opięte jakby miała strzelić także dzisiaj wylapalam lekkiego dola a mój mi mówił że ładnie wyglądam itd ale tragedia
Mnie mój poznał jak się malowałam teraz im starsza jestem to się mniej maluje jak wcześniej wyraźne makijaże itd teraz lekko podkreślam tuszem czasem jakieś jasne cienie i szminka
Hahaha Silver to miał minę kurier . Podejrzewam że jeszcze nie raz nas zaskoczą kurierzy a miny będą mieli hehehe

Pati nie ma co się przejmować! Teraz takie ubrania robia że nic nie zakryjesz w większej części ale da się znaleźć coś co będzie fajnie wyglądać i kryć niedoskonałości

No mam nadzieję że coś znajdę w poniedziałek jadę po lekarzu to może coś znajdę . Ale dobrze byłoby wrócić do rozmiaru z przed ciąży .
Teraz wszystko robią takie slim

Pati pewnie wrócisz:) ja nie wróciłam niestey ale u mnie komplikacje więc podejrzewam że dlatego eh coraz więcej mi wychodzi ładnych kwiatków jak ja to mówię jeśli chodzi o moje zdrowie eh

Pati a może jakaś sukienka dla mam karmiących jeśli chodzi o chrzest. My już jesteśmy po i swoją kupiłam w H&M była akurat w promocji. Przy córce byłam ubrana w koszuli i spódnicy i też dobrze się czułam. Najważniejszy jest Twój komfort, nie przejmuj się jak coś będzie wystawało. Zresztą będą pewnie sami najbliżsi. Gorzej będzie z weselem bo na pewno jako starsza chcesz perfekcyjnie wyglądać. Może takie body wyszczuplające nie byłoby złym pomysłem.
Co do kilogramów to i ja jeszcze nie wróciłam do wagi sprzed drugiej ciąży. Długo będę z nimi walczyła ale to na spokojnie. Jakoś z wiekiem już tak mi nie zależy a mężowi podobam się jeszcze:)