Pierwsze karmienie piersią

mama gratki oczywiście smarowanie własnym mlekiem i wietrzenie często jest najlepsze a jak to nie pomaga to czysta lanolina też ok nie trzeba jej zmywac.

Zgadza się Aisa, ale jestem zwolenniczką tradycyjnych metod. Uważam ze maści i kremy powinny być użyte kiedy naturalne metody zawiodły

ja tak samo dlatego napisałam ze jak własne mleko i wietrzenie nie daje efektów to lanoline warto użyć bo jest tez dobra.

Użyłam z Medeli, odpowiada mi i nie mam jej nic do zarzucenia

Wlasne mleko najlepsze dlatego najpierw użyć własnych metod bardziej naturalnych a jesli to nie pomaga to wtedy kremy.

Osobiście używałam po każdym porodzie własnego mleka właśnie, później zostawiałam na piersiach żeby wyschło i dopiero zakładałam stanik i ból piersi na prawdę szybko minął. Tradycyjne metody niejednokrotnie okazują się być najlepsze dlatego ja tak jak Wy uważam, że trzeba od nich zacząć a jak nie pomogą dopiero wtedy szukać innych rozwiązań.

Karmienie piersią nie boli - musisz tylko prawidłowo przystawiać maluszka do piersi :slight_smile: Wiadomo, że każda z nas przy pierwszym dziecku uczy się wszystkiego - tego jak podać pierś. Gdy stanie się tak, że będą cię boleć brodawki posmaruj je czystą lanoliną np. Ziaja ma taką której nie trzeba zmywać. Nie ból się - to nie boli i dasz sobie radę :slight_smile:

jugatsu nie zgodzę się bo nie zawsze jest tak ze nie ma bólu u każdej z nas może być inaczej jedna nie poczuje bólu a inna tak brodawki muszą się przyzwyczaić do nowej funkcji nei kiedy poersi bolą choćby przez nawał a niekiedy bolą sutki na początku aż się przyzwyczaja do nowej funkcji a niektóre kobiety nie poczują żadnego bólu piersi po prostu od razu się przystosowuja i juz

Karmienie piersią nie boli jeśli dziecko jest prawidłowo przystawione. Jeśli nie jest to wtedy boli ale w takim wypadku należy wyciągnąć pierś z usteczek dziecka i przystawić jeszcze raz. Wyciągnąć możemy poprzez włożenie małego palca w kącik ust.

Jugatsu czysta lanolina jest dobra ale równie dobre i testowałam przy obu karmieniach jest smarowanie piersi własnym mlekiem.
Prawdą jest też, że boli na początku kiedy to piersi muszą się przyzwyczaić, że ssie je nasz maluszek. Jest to dla nich nowość i muszą się przyzwyczaić a jak już się przyzwyczają karmienie nie boli.

J niedawno miałam swoje drugie pierwsze karmienie piersią. Jest zupełnie inaczej. Wiem co i jak. Mam już doświadczenie. Jaś ssie ładnie pierś. Jednak jak każde dziecko uczył się ssać pierś. Więc piersi znowu bolą ale na szczęście nie są mocno poranione. Na brodawki używam własnego mleka.

Justyna, wietrz brodawki, jeśli masz możliwość to nawet kilka razy dziennie - działa cuda :slight_smile:

Justyna jak bolą warto i swoim mlekiem smarować i wierzyć jak się da to pomaga :slight_smile:

Karmienie piersią nie boli :slight_smile: Tak jak dziewczyny pisały - jeżeli pojawił się ból to najprawdopodobniej dziecko jest źle przystawione.

Proponuję też za dużo nie czytać i nie nastawiać się na bol etc :slight_smile: Jeśli nastawisz się, że będzie bolało, będziesz potrzebować laktatora czy maści ochronnej to tak na pewno będzie.

Pomyśl sobie, że dziecko od samego początku umie i chce ssać pierś. To co jest ważne to Twoje pozytywne nastawienie, szybkie pierwsze dostawienie dziecka do cyca (od razu po porodzie i najlepiej jak najdłużej) i częste karmienie :slight_smile: To co mogę polecić: nie na stawiaj się, że MUSISZ karmić piersią. Bardzo często słyszę historię, że dziewczyny, które bardzo chciały karmić piersią niestety nieudawało im się to. Dziecko wyczuwa stres, zdenerwowanie czy napięcie u mamy.

Ja miałam nastawienie, że chciałabym karmić piersią, ale jak się nie uda to trudno. nawet miałam kupić mm do wyprawki, ale stwierdziłam, że przecież jak coś to w szpitalu mają. Tuż po porodzie położna od razu dostawiła mi małą do piersi i tak leżałyśmy 1,5 godziny. Potem w nocy położna pomagała mi dostawiac małą i stymulować pokarm (mocno naciskała na brodawki aby siara wyleciała). Karmię już 3 miesiące bez żadnych problemów. teraz jedynie obawiam się ząbków :d

Jeśli pojawią się ząbki wcale to nie musi oznaczać, że dziecko będzie gryźć. Jeśli kilka razy zacznie to proponuje (ja tak nauczyłam Syna) w momencie kiedy ugryzie wyciągnąć pierś i nie dać od razu. Tylko nie robimy przy tym żadnych min bo dziecku mogą się spodobać i pomyśli, że to zabawa. Mówimy stanowczym głosem i dziecko szybko się uczy, że nie może tak robić. Poza tym pierwsze wyrastają (zazwyczaj) dolne jedynki więc podczas ssania piersi dziecko ma najpierw swój język a dopiero później sutek.

Jeśli smarujemy własnym mlekiem to nie można od razu chować piersi. Mleko musi się wchłonąć żeby działało. No i tak jak napisały dziewczyny często wietrzymy.

pchela spokojnie ząbki nie są aż tak straszne może się okazać że dziecko nie będzie wgl gryźć więc spokojnie :slight_smile:

Ząbki nie są takie straszne:) Moja córka pierwszy raz przygryzła mnie samymi dziąsłami i od razu uczyłam jej że tak nie wolno, boli mamę. Tak jak Kasia radzi trzeba mówić stanowczo i za każdym razem to powtarzać. Najlepiej nie robić żadnych min, bo dziecko uzna to za zabawę dla niego.

dokładnie najlepiej stanowczo bez min bo dziecko może np tak robić dla danej miny która mu się spodoba. mnie syn nie raz dziąsłami przygryzl ale przypadkiem a przy pierwszych zabkach nie gryzl za to później był koszmar ale to dlatego że sam nie panował nad tym ale udało się w końcu go oduczyc.

Ja też pamiętam jak córa mnie ugryzła samymi dziąsełkami :slight_smile: Chyba każda z nas przez to przechodziła.

ja pamiętam jak miałam poharatane brodawki przez syna a miał dziąsła bez ząbków przecież i miał 2 dni do dziś pamiętam to więc myślę że nie ma co się bać na zapas ząbków.

nie wiem skąd jesteś, ale u mnie w Krapkowicach, po prostu przystawili mi dziecko i zaczęło ssać. Dodam, że miałam cesarkę, no ale to moje drugie dziecko, poprzednie też było przez cc i karmione piersią, więc trochę było łatwiej. Myślę, że pomogą położne w szpitalu.