U mnie dopiero początek ciąży a ja przepełniona jakimiś wątpliwościami ciągle drze o dziecko czy wszystko jest dobrze. To moja trzecia ciąża ale chyba o nią najbardziej się boję. Niby jestem o wiele starsza i dojrzalsza. Różnica między dziećmi będzie 11 i 15 lat.
Burdzioszki to normalne, że o tą - trzecią ciąże najbardziej się boisz. To wcale nie dziwne, bo przechodzisz ją świadomie, wiesz napewno, że nie zawsze jest kolorowo, zdajesz sobie sprawę z zagrożeń.
Ja mam syna z pierwszej ciąży, między nim a Maluchem będzie prawie 13 lat różnicy. Myślałam, że ta ciąża będzie dla mnie „prosta”, a wcale tak nie jest. Żyję od wizyty do wizyty. Najpierw martwiłam się czy zobaczę pęcherzyk ciążowy, potem serduszko, potem czy na każdej wizycie będzie mi dane je usłyszeć, przyszedł czas na badania prenatalne i test pappa i oczekiwanie czy wyniki będą prawidłowe. Obecnie jestem w 16tc i troszkę odetchnęłam z ulgą, bo minęliśmy magiczny 12tydzień, mam detektor tętna i dwa razy dziennie sprawdzam jak bije serduszko Malucha. Teraz żyję już drugim badaniem prenatalnym, dodatkowo sen z powiem spędza mi myśl czy z szyjka wszystko Ok, czy się nie skraca. I tak już do końca ciąży, będziemy myśleć czy wszystko jest Ok, zawsze znajdzie się jakiś powód do zamartwiania. A po porodzie wcale się to nie zmieni ;).
Też będziesz miała między dziećmi sporą różnice wieku, ale napewno zauważyłaś że są tego plusy ![]()
Który to tc ciąży u Ciebie? I jak się czujesz?
Trzymam kciuki za pozytywny rozwój sytuacji ![]()
Rozumiem Cię. U nas różnica 2 lat będzie. Może nie drżę o wszystko co chwila, ale jednak więcej obaw niż poprzednim razem. Do tego z maluchem w domu, którego a to podnieść a to dogonić dodatkowo daje w kość. Z jednej strony czuję się lepiej a z drugiej różne inne objawy mam i nimi się martwię
Spokojnie, najważniejsze to pozytywne nastawienie.Myśl, że wszystko jest ok i tak będzie do końca, nie ma się co zadręczać niepotrzebnymi przypuszczeniami.
W moim przypadku różnica między córką a synkiem to 12lat.Będziesz miała dużą pomoc ze strony starszaków.
Powodzenia ![]()
Moim zdaniem różnica miedzy dziećmi super. 15 i 11 letnie dziecko może już pomóc przy maluszku. Oczywiście na tyle ile będą chcieli. Nie można zmuszać bo sie zniechęca do nowego członka rodziny ![]()
W każdym razie musisz pozytywnie myśleć i cieszyc sie każdym dniem
Mi się wydaje że im człowiek starszy to bardziej się wszystkiego boi . Chociaż ja bym się nie zdecydowała na kolejne dziecko jeżeli już bym miała takie odchowane. Ale dużo wytrwałości życzę i słusznie zaugerowala Pati będzie miał kto pomagać także głowa do góry . Na prenatalnych wszystkiego się dowiesz
Nie dziwię Ci się wcale że masz obawy… każda matka martwi się o swoje dziecko, nawet o to dopiero poczęte. Jak dla mnie różnica wieku nie jest taka zła… między mną a młodszymi siostrami jest 16 i 14 lat. Z mojej strony bardzo dużo mi to dało, wiele zdobytych umiejętności wykorzystuje teraz przy wychowaniu mojej córeczki. Z perspektywy mojej mamy to była ogromna pomoc tym bardziej że między tymi młodszymi siostrami jest tylko nie całe 2 lata. Nie martw się kochana, na pewno będziesz miała ogromne wsparcie.
To normalne że masz obawy
u mnie to dopiero pierwsza ciąża ale dopóki nie zaczęłam czuć ruchów to strasznie się bałam o maleństwo czy wszystko jest dobrze więc tak chyba ma każda z nas ![]()
Andzia a później będziesz się bała jeszcze z tysiąc razy zanim urodzisz także taki nasz urok zamartwiamy się już od pierwszych chwil kiedy wiemy że jesteśmy w ciąży . Który tydzień u Ciebie ??
Pod różnymi względami duża różnica wieku jest bardzo fajna, na pewno będziesz miała pociechę ze starszych i chętnie pomogą przy maluchu.
A rola mamy to zamartwianie się już w ciąży i potem każdego dnia czy z dzieckiem wszystko ok.
Ja teraz jak juz mocno czuć ruchy to wiem że już jest bezpieczniej a z drugiej strony różne gorsze dni potem odbijają się na złym samopoczuciu w nocy
Im człowiek dojrzalszy, tym dostrzega więcej zagrożeń, jest bardziej ostrożny. Matki już tak mają, że całe życie martwią się o dzieci. Najpierw, czy zabije serduszko, później byle do 12 tygodnia, potem do badań prenatalnych, następnie byle do 7 miesiąca i tak w kółko czymś się przejmują. To jest jeden z podstawowych czynników bycia mamą. Nie przejmuj się, będzie dobrze ![]()
Megg to dopiero 7 tydzień ciązy i tak jak mówisz byłam u lekarza to bylo widać tylko pęcherzyka teraz czekam na następną wizytę żeby usłyszeć bicie serduszka. Myślałam że jeśli przeszłam już dwie ciąże ta przejdę jakoś spokojnie a wcale tak nie jest. Dzięki Bogu każda ciąże przechodzę bez jakichkolwiek dolegliwości typu wymioty itd.
Powiem tak że świadomie podjęliśmy decyzję o dziecku jak dzieci będą starsze. Na początku syn nie był zadowolony z ciąży a teraz nie mogą z siostrą się doczekać i cały czas deklarują pomoc. Choć teraz obchodzą się ze mną jak z jajkiem.
Powiedziałabym, że im człowiek ma więcej doświadczenia tym bardziej się boi, denerwuje i tym większe ma obawy bo z wielu spraw zdaje sobie sprawę i wielu rzeczy jest świadomy. Mam prosty przykład koleżanki. Pierwszą ciążę prowadziła u ginekologa, który każdą wizytę podsumowywał: wyniki w normie. Tyle. Dziewczyna bezproblemowo, bez stresu przeszła przez ciążę. Druga prowadzona już u innego lekarza, który podawał normy, wiele tłumaczył, a ona się zamartwiała. Szukała norm, analizowała, każde nawet drobne odchylenie od normy było dramatem. Wydaje mi się, że trzeba znaleźć złoty środek, podejść do sprawy racjonalnie. Co do Twoich obaw, myślę, że starsze rodzeństwo chętnie pomoże. Oczywiście, nie nalegaj aby nie doszło do efektu odwrotnego, ale obserwuj i chętnie korzystaj z pomocy. Jeśli z góry założysz, że z tym sobie dzieci nie poradzą to możesz je tylko zniechęcić do dalej pomocy i współpracy.
Mama.gratki dokładnie im człowiek starszy to bardziej doświadczony i się boi. No z tym przykładem to się zgodzę u mnie lekarz czasami mnie tak zestresował że nie raz wychodziłam z gabinetu i płakałam czy wszystko jest w porządku z dzieckiem . A czasami było tak że uspokajal mnie także podejście lekarza też ma znaczenie .Burdzioszki wszystko będzie dobrze dobre nastawienie z dzieckiem będzie ok
Dziękuję za te przemile komentarze i jakoś mi lepiej bo się obawiałem że ze mną coś nie tak ze tak się boję o ciąże a to przecież 3 to powinnam to przejść bez problemu
Ja jestem w drugiej ciazy (jutro termin!), i tez zaobserwowalam, ze w pierwszej ciazy bylam bardziej “wyluzowana”, mniej mialam zmartwien i stresow.
Wydaje mi sie ze ogolnie zycie z dzieckiem dostarcza mamie juz troche wiecej wrazen niz w pierwszej ciazy, kiedy to mozna sie skupic calkowicie na sobie, odpoczac, masowac brzuszek itd., no i tak jak pisza dziewczyny, czlowiek jest starszy, bardziej doswiadczony i bardziej swiadomy zagrozen… Ja teraz w 2. ciazy mialam krwawienia i to byly naprawde dramatyczne dla mnie chwile. W pierwszej ciazy jakos do wszystkiego podchodzilam bardzo optymistycznie, ta ciaza byla taka wyczekana i wymarzona i w ogole nie wyobrazalam sobie, ze skoro juz w niej jestem, to mogloby sie wydarzyc cos, co mi ja “zepsuje”. Oczywiscie jakis tam stres o dziecko byl, troche obawa przed porodem, ale paradoksalnie teraz w 2. ciazy ten porod mam przed oczami juz od dobrego miesiaca, ciagle mi sie sni, ciagle o nim mysle… ![]()
Ja niestety pierwsze dziecko poronilam w 12 tyg z drugim było wszystko ok z synem w 4 tyg pojawiło się krwawienie oczywiście przerażenie płacz itd. Dzięki Bogu urodził się zdrowy i po terminie. Teraz też za każdym razem drze żeby nie zobaczyć żadnego plamienia itd
Burdzioszki jak najbardziej jest to normalne zachowanie. Martwisz się o swojego maluszka i czekasz niecierpliwie na usłyszenie serduszka. Może nie z każdym tak jest, ale im człowiek bardziej doświadczony i oznajmiony w temacie tym bardziej myśli czy wszystko będzie dobrze.
U mnie było podobnie. Przy drugiej ciąży też czekałam aż usłyszę bicie serduszka. Później czy prawidłowo się rozwija o czy donoszę do końca ciążę. Przy pierwszej ciąży jakoś mniej było tych obaw. Także głowa do góry i myśl pozytywnie:)
Po poronieniu to ja się nie dziwię że się drzy o malucha w brzuchu wiem sama że jak by się udało w ciążę zajść to też będę mieć wiecznie nerwy czy wszystko ok czy serduszko bije zresztą już w 1 ciąży martwiłam się nawet słuchałam stetoskopem czy słychać malucha w brzuchu.