Aaaaaaa hahhahah myślalam ze pod dnem i mnie to ciekawiło co to za cudo ![]()
![]()
Tak , dokładnie to sie stawia obok , przez to przepluwa woda , grzeje sie i wraca do basenu
Aa to takiego to nie widziałam nawet, my mieliśmy matę bąbelkową
Ja mialam w tamtym roku taka czarna plandeke i super sie sprawdzila , chyba w tym roku tez kupie , ale ciagle tez mysle o tym panelu ![]()
Hahaha nawiązując do czekoladek
dzis przyjechał mój chłop z pracy, ja z córkami kolo domu siedzę i woła starszą i leci córa z torebką do mnie i mówi Mama proszę prezent ![]()
na dzien mamy dostałam juz
Taaaddaaammm
Wisienki i herbatki ![]()
![]()
Oooo milooo bardzo ![]()
![]()
Bardzo kochane z jego strony żeby Ci dzieciaczki dały ![]()
![]()
Ooo to niespodzianka
też miło z ich strony ![]()
Dziewczyny w nawiozaniu do wczesniejszej rozmowy o basenach to kupilam jednak ta solarna nagrzewajke do wody
i zamowilam odrazu przykrywe czarna na basen . Swoja droga jesli chodzi o pogode to czuje sie jak najbardziej zaangazowany kibic polski . Jestem bialo czerwona ![]()
Rozkladalismy basen i jakos tal wyszlo
Omatko jak cię spaliło ![]()
mama mówiła żeby się nasmarować śmietana ![]()
![]()
Ale o dziwo nie piecze i w ogole jakos dzielnie to znioslam
jak nie ja , zawsze to byla masakra . Pieklo , szczypalo , spac nie moglam a teraz zupelnie bezobjawowo ![]()
To się uodporniłaś hahah
No jak to mówią to pierwsze słońce najgorsze xd
Ja swojemu dałam prezent na wizycie kontrolnej już w przychodni, bo podczas pobytu w szpitalu jakoś nie miałam głowy, a czułam się dobrze zaopiekowana. Po porodzie nie wiem. Myślę, że jak bedzie fajnie to mąż kupi jakieś słodkości dla położnych. To bardzo miły gest.
Też tak uważam
niby nie trzeba, ale moim zdaniem ludzie ludziom powinni robić takie gesty to świat by lepiej wyglądał xd
Ja będę mieć przygotowane jakieś słodycze dla pielęgniarek które mąż przyniesie po porodzie za podziękowanie i żeby się zaopiekowały nami
a mojej ginekolog raczej nie myślałam żeby coś dawać
ja nie miałam nic i bardzo żałuję - chętnie dałabym coś dla położnej która przyjmowała poród oraz doradczyni laktacyjnej
zastanawiam się czy nie namówić męża żeby pojechał tam i coś podrzucił
Mój mąż jak wychodziliśmy to przyniósł na odział czekoladki położonym w podziękowaniu za opiekę mimo , że na sto procent nie byłam zadowolona. A ginekolog dostała od mnie na wizycie po połogowej bukiet kwiatów .
bardzo dobrze napisane ![]()


