Poranne wstawanie

Czyli u mnie synek nie wyróżnia się pod względem porannego wstawania. :wink: Budzi się 6-6:40 sporadycznie wstanie po 7

No to u mnie jest podobnie. Standardowa pod budka między 5:55 a 6:20.

1 polubienie

Ogólnie to czakam na taki moment ze synek będzie wstawał np o 8 :wink: narazie przez wcześniejsze wstawanie cieszymy się dłuższym dniem. A ile rzeczy mozna dzięki temu zrobic :wink:

No ja czekam na noc cała przespana i pobudkę dopiero o 8 :face_with_peeking_eye:

1 polubienie

Oj tak cała przespana noc to luksus :wink:

A do której twoja mała śpi ?

Zazwyczaj wstaje kolo 9 , wiadomo, ze zdarza sie tez na przyklad kolo 8 , ale najczesciej pobudka wypada wlasnie kolo 9 :grin:

Dziś pobudka o 5;50z podzieliśmy spać o 22:30 ale to dlatego że zaburzyła się druga drzemka przez spotkanie w żłobku. Mały poszedł na drugą drzemkę o 17:30 i spał do 20 bo był taki padnięty po tych emocjach :smiling_face_with_three_hearts:🩵

Oooo to rzeczywiście narzekać nie możesz , :sweat_smile::smiling_face: moja mała o 7 się budzi ale nieraz pospała by dłużej a syn przed szkoła zawsze ją obudzi :pleading_face:

Ja to zawsze jak cos pochwale to pozniej dostaje szkole :joy: dzisiaj w nocy mala wstala o 2 i stwierdziła, ze to swietny czas zeby sie pobawić. Bawila sie do 4 :see_no_evil:

To u mnie synek o 2 30 obudził się głodny, zjadł i teraz nie myśli o spaniu :see_no_evil: a już jest 3 30

Dziś maluszek wstał i 6:20 a poszedł spać przed 2 i raz go karmiłam ok 1 w nocy. Wczoraj był taki zmęczony że padł zaraz jak zjadł

U mnie dzis ladnie do 9 30 , ale za to teraz dala szkole :rofl: ani jesc , ani pic , ani sie bawic ani tym bardzjej spac :see_no_evil:

To my dziś byliśmy na pobraniu krwi i cały harmonogram nam się poprzestawiał. Usnął o 14 i jestem ciekawa jak długo będzie spał

My wróciliśmy ze spacerku. Dopadł nas deszcze ale padał chwilę :laughing::upside_down_face:

Najgorzej właśnie boję się że córka też to dostanie , syn miał tak często że w środku nocy stanął w łóżeczku że on wyspany i bawić się trzeba było

O kurcze :see_no_evil: to u mnie mala poki co tylko 3 razy tak wynyslila i mam nadzieje ,ze juz bedzie ladnie spala , bo to byla masakra

U mnie synek miał tylko tak podczas ostatniego skoku rozwojowego, budził się w środku nocy i robił „brrrrr”, bawił się paluszkami itd na szczęście nie chciał angażować mnie w zabawy :joy:
Mam nadzieję że nie prędko będzie chciał się znowu bawić w nocy

To u mnie od dwóch nocy jest tak że mały się brodzi około czwartej lub bliżej 5 i chce łazić i się bawić …… ale po nakarmieniu i przewinięciu i wyciszaniu zasypia i się dalej. Wczoraj prawie do 9 a dziś przywieźli do 8 …… ale te 30-40 min w nocy chce wariować. A wcześniej tak nie miał

Mój o 5:30 zwykle :confused: