Poród naturalny po cesarskim cieciu

Witam.
Czy są tutaj Mamy, które pierwsze dziecko urodzily przez cesarksie cięcie a kolejne silami natury? Jesli tak podzielcie się proszę swoimi doświadczeniami /przemyśleniami.

Mam Synka (25 miesiecy). Urodzony ostatecznie przez cc po nieudanych próbach wywolywania. Ogólnie ciaża z nadcisnieniem i duzą anemia i puchnieciem.
Teraz lekarz twierdzi, że jesli dalej będzie wszystko w porzadku (obecnie 27tc, nic sie nie dzieje) to mam próbować rodzic sn. A mnie to trochę przeraża bo po pierwszym cieciu jakoś zakodowalam, że przy drugim dzoecku będzie podobnie.

P.S…szukalam watku podobnego ale jest tylko o dylematach jak rodzić. Jeśli cos przeoczylam przepraszam. Najwyzej ten watek usune.

Rozumiem Twoje obawy bo już w innym wątku też o tym pisałaś i widać, że dużo o tym myślisz i Cię to stresuje, a czy myślałaś może o rozmowie z psychologiem? Myślę, że taka rozmowa pomagałaby Ci odblokować głowę i oswoić trochę ten lęk

Kiedyś było tak że jak CC to nie ważne ile dzieci ma być CC. Teraz się to już zmienia z tego co wiem to chyba najważniejsze żeby przerwa między CC a porodem naturalnym była minimum 1.5 roku więc u ciebie będzie. Jeżeli lekarz tak twierdzi to możesz być spokojna i spróbować rodzic naturalnie

Zazwyczaj dobrze jest odczekać 2 lata między CC a porodem naturalnym. Moja siostra teraz będzie rodzić (minęło niecałe 2 lata od CC) i lekarz jej powiedział, że on jej radzi, żeby nie męczyła dziecka i siebie i rodziła przez cc. Więc może inny lekarz powiedziałby Ci coś innego?

Dziewczyny, teorie znam. Ile odczekac itd.
Prawdopodobnie wybiore sie do psychiatry. Ale z tego co tutaj czytalam zaświadczenia i tak czesto.nie sa uznawane.

Chciałabym po prostu poczytac tez o doświadczeniach innych mam, ktore mialy cc i potem rodzily sn.

A czego tak właściwie się boisz? Bólu? Czy tego, że coś pójdzie nie tak?

Że znowu sie samo nie zacznie. Bedzie wywolywanie. Znowu w szpitalu dlugo. A w domu Male dziecko.
Bólu oczywiscie też bo nie odczulam co to sa skurcze. Oksy u mnie nic a nic nie dala 3 razy.

Hejka. Ja pierwsze dziecko rodziłam przez CC nagłe ponieważ po kilku godzinach męczenia się, gdzie było pełne rozwarcie i wody już dawno odeszły to główka nie chciała się wstawić i ze względu na brak postępu porodu miałam cięcie. Teraz jestem w drugiej ciąży, zaraz 36 tydzień i lekarz mówi że nie ma przeciwwskazań do porodu naturalnego, od cięcia minęło 6 lat. Przyznam szczerze, ze bardzo się boję. Przy cięciu wiem na co mniej więcej się nastawić, ale też bardzo chciałabym urodzić naturalnie. Stres jest jak nie wiem co, ale odwrotu nie ma, trzeba ten poród przeżyć i będzie dobrze…

2 polubienia

U mnie też było cc, więc naturalnego porodu nie doświadczyłam, ale rozumiem Twoje obawy Fajnie, że lekarz daje Ci zielone światło na próbę porodu sn to już dużo znaczy. Trzymam mocno kciuki żeby wszystko poszło spokojnie i zgodnie z planem :relieved:

Też miałam nagle cc po 17h porodzie i niestety przez zaniedbanie personelu dziecko urodziło się skrajnie niedotlenione. Przez to bardzo boję się jak mógłby wyglądać drugi poród a zawsze marzyłam o dwójce dzieci…

1 polubienie

Starszne :frowning: bardzo mi przykro, że Cię to spotkało i nie dziwię się że poród jest dla Ciebie traumatyczny. Niestety często słyszy się podobne historie i jeny jestem przerażona dlaczego personel od razu nie decyduje się na CC tylko będą cisnac na te porody naturalne :confused:

1 polubienie

Najgorsze przed porodem siłami natury jest to, że nie wiadomo jak on dokładnie wygląda. Dla mnie największy stres przed porodem to właśnie był nie do końca lęk przed bólem tylko przed tym jak ogólnie to wszystko będzie. Ale strach ma wielkie oczy i teraz kiedy będę się przygotowywać do kolejnego porodu będę już wiedziała co mnie czeka i na pewno będę się o wiele mniej stresować :blush: Ale rozumiem Twój stres przed wywoływaniem porodu, jeśli poprzednio miałaś takie doświadczenia. Ja na przykład miałam indukcję porodu, bo w przewidywanym dniu porodu nic się nie działo, a maluch rósł jak na drożdżach, a chciałam rodzić naturalnie. U mnie zastosowali balonik i rewelacyjnie zadziałał, nie potrzebowałam oksytocyny.

U mnie balonik nic nie dal. A oksyyocyne mialam podawana 3 razy. I tez nic. I z perspektywy czasu dziwie się ze dopiero.po tygodniu padlo, że cc. Maly duzy. Ja spuchnieta. Myslę, że mogli wczesniej podjąc decyzje.
Ale chyba po prostu jesg duzy nacisk na porody sn.

Ja też tak uważam, u nas już były spadki tętna i dalej chcieli wywoływać poród. Gdzie o baloniku nie było mowy bo miałam całkiem szyjkę zamkniętą, ale badania jakieś robili i porównywali metody wywoływania to może dlatego :crazy_face:

Ja stoję dokładnie przed tą samą decyzją - 4 latata temu rodziłam cc, a teraz od lekarza prowadzącego dostałam możliwość wyboru jak chcę rodzić. I również mam dylemat…
Lekarz mówi, że ważne jest moje nastawienie i komfort psychiczny bo jeśli poród naturalny ma mnie stresować i paraliżować to to się mija z celem bo nic nie zdziałamy.
Powoli chyba dochodzę do wniosku, że urodzę CC - przede wszystkim z punktu widzenia fizjoterapeuty uroginegologicznego po sn mogę pogorszyć aktualny stan, a po drugie zaplanowanie czegoś daje mi poczucie bezpieczeństwa.
To co mnie przeraża przy naruralnym to fakt, że jest nieprzewidywalny, może być wywoływany nawet do kilku dni i przede wszystkim i tak może skończyć sie cc :face_with_peeking_eye:

1 polubienie

Ja niestety nie mogę decydowac. Lekarz twierdzi, że mam rodzić sn. Przynajmniej probowac. Wskazań medycznych do cc brak na ten moment.
Gdybym mogla wybrałabym znowu cc. Ale…

A nie możesz jeszcze zmienić lekarza? Jeśli się boisz i masz wątpliwości, to poszukałabym na lokalnych grupach. Szkoda, żebyś czuła się niekomfortowo, niepewnie i się niepotrzebnie stresowała, czy dostała też jakiejś traumy

Tak też mi mówił pierwszy lekarz, u którego byłam. Na szczęście wrócił mój lekarz prowadzący.
Chociaż powiem szczerze, że wolałabym, żeby ktoś za mnie podjął tą decyzję bo w momencie otrzymania wyboru zaczęłam świrować.

Myślę, że jeśli lekarz nie widzi przeciwskazań to nie powinnaś się stresować. Tak na prawdę każdy poród będzie wiązać się z ryzykiem i bólem

Ogólnie ten lekarz jest w porzadku. Prowadzę u Niego drugą ciążę juz. I wczesniej chodzilam. Takze nie chce już teraz zmieniać.

Na każdą kobietę te metody działają inaczej. Ze mną na sali przedporodowej leżały dwie panie, które wcześniej niż ja miały założony balonik. W momencie kiedy mnie zabierali na salę porodową one sobie smacznie spały, bo jeszcze nic się nie działo :sweat_smile: