Drogie mamy, jakie obawy związane z dzieckiem lub macierzyństwem Wam towarzyszyły podczas powrotu do pracy? Ile maluszek miał wtedy miesięcy/lat? Czy obawy się spełniły, czy jednak było lepiej niż przypuszczałyście?
Mój syn miał prawie 1.5 roku gdy wróciłam do pracy. Miałam dużo zaległego urlopu więc musiałam go wykorzystać. Został z babcią. Miałam obawy związane z tym że babcia może sobie nie poradzić bądź że ja nie poradzę sobie z ogarnianiem wszystkiego rano. Ale moje obawy okazały się nie słuszne wszystko się jakoś samo ułożyło
Jeszcze do pracy nie wracam i wzięłam urlop wychowawczy do końca b.r. a to ze względu na córeczkę , jest za malutka aby poszła do żłobka i chcę ją mieć przy siebie jak najdłużej mogę
![]()
![]()
Bardzo dużo słyszę pozytywnych opini że pójście do pracy poprawiło nastroj mam jak różniez dzieci bo jest czas na zatęsknienie oraz dzieci mogą się bawić z innymi dziećmi ![]()
![]()
Gdy bede wracała do pracy to będę miała dwie obawy - czy je w żłobku jedzonko oraz czy ma pieluszkę przebraną na czas aby nie było odparzenia ![]()
Na pewno bede miała przy sobie telefon w razie czego i jakichś informacji ze żłobka ![]()
Jeszcze nie wrocilam do pracy , ale jedno wiem napewno , nie chce wracac do tego co zostawilam . Teraz gdy priorytety sie zmienily to chcialabym byc po prostu pracownikiem i pracowac “od-do” , miec wolne urlopy od telefonu sluzbowego i laptopa i nie byc “ciagle w pracy” mam jeszcze rok czasu do namysłu co dalej z tym zrobic , a moze wroce do mojego hobby fotografii ? Pomyslow jesy sporo , ale musze to najpierw jakos poukladac w glowie ![]()
U mnie to dość świeży temat. Ja wracałam do pracy teraz w połowę czerwca a synek rozpoczął żłobek pod koniec maja. To była spontaniczna decyzja bo szukałam mu opiekunki, ale w ostatecznie zmieniliśmy zdanie i zapisaliśmy go do polecanego żłobka.
Na początku maiłam bardzo dużo obaw. Po pierwsze zastanawiałam się jak dam radę go zostawiać na ponad 6h. Wcześniej przez cały rok był ze mną i nigdy nikomu go nie zostawiałam. Albo zostawalam z nim ja albo mąż. Zastanawiałam się czy dam radę nie widzieć go tyle ![]()
i nie i nie wiedzieć co się z nim dzieje w tym czasie oraz martwiłam się że ominą mnie różne jego nowe umiejętności ![]()
Kolejną obawą były choroby. Dzieci jak idą do żłobka to nim nabędą odporność to chorują a ja nie mogę sobie pozwolić po roku nieobecności na pracę w kratkę.
Nie wiedziałam też czy synek się przyzwyczai i polubi żłobek. Dla mnie to było mega ważne bo chciałam żeby z przyjemnością i radością chodził do miejsca w którym bedzie spędzać trochę czasu.
Na szczescie wszystko sie dobrze potoczyło. Synek przeszedł sprawnie adaptację i polubił żłobk. Widzę że idzie tam i wraca zadowolony. Ja też już się przyzwyczaiłam do tej sytuacji. Uważam że to była dobra decyzja. Ja mam chwilę spokoju i wytchnienia. Mogę popracować w skupieniu, a on spędza tam aktywnie i kreatywnie czas. Co do chorób to niestety raz w miesiącu coś przechodzimy ale jakoś sobie z tym radzimy. Zobaczymy jak będzie dalej
Ja jeszcze chwilę zanim wrócę ale już widzę że jednak jak dziecko jest już na świecie to mocno weryfikuje założenia z czasów ciąży
tak samo jak już robi się bardziej kumate itp to ciężej będzie się rozstać na tak długo ![]()
Zawsze ciężki temat tego powrotu , nie każdy musi a inny zaś jest wręcz przymuszony . Ja wróciłam do pracy jak syn miał 3 lata
. Dobrze znosimy rozłąkę
Ja boję się powrotu do pracy bo nie wiem co mnie tam czeka po prawie 2 latach nieobecności. Nie wiem czy dam radę pogodzić pracę i macierzyństwo
wcześniej pracowałam na 2 zmiany więc będzie to wyzwanie. Dodatkowo nie wiem czy będę potrafiła wytrzymać tyle czasu bez mojego Malucha ![]()
Powrót do pracy to bardzo stresujacy moment dla mnie
Mam obecnie miesięcznego bobasa i jeszcze w ciąży bardzo chciałam wrócić do pracy po macierzyńskim. Teraz, kiedy synek jest już na świecie, patrzę na to trochę inaczej. Nadal chcę wrócić do pracy, ale zdecydowanie mniej niż wcześniej ![]()
Mam obawy, jak to będzie po takiej przerwie, czy dam radę pogodzić pracę z macierzyństwem i przede wszystkim, jak zniesiemy rozłąkę. Na ten moment ciężko mi sobie wyobrazić zostawienie takiego maluszka, mimo że wiem, że jeszcze trochę czasu do powrotu zostało ![]()
Powrót do pracy zbliża się wielkimi krokami, co przysparza mi właśnie wiele myśli, odnośnie tego jak to będzie, jak sobie poradzę, jak dam radę pogodzić to wszystko, dom, pracę i dziecko, jak poradzimy sobie ja i synek z rozłąką…
Wierzę, że wszystko ułoży się dobrze i obawy okażą się zupełnie zbędnymi, czas pokaże, ale jestem dobrej myśli! 🩵
Choroby dziecka, jak połączyć pracę moją i męża z godzinami otwarcia placówki.
W moim przypadku, akurat zmieniło się 3/4 osób w zespole, wiem, że zostanę zdegradiwana do minimum, więc też jakoś z utęsknieniem nie wzdycham
Boję się min współpracowników
naprawdę! I tego, że na dzień dobry dostanę wypowiedzenie
nie oszukujmy się ale mamy w Polsce które wracają z macierzyńskiego do pracy nie mają łatwo ![]()
Dodam taki wpis który ostatnio napotkałam i który jest tak bardzo prawdziwy
Prawna jest że ja też się bałam wracać bo jednak rok na macierzyńskim i rodzicielski to dużo, zwłaszcza w niektórych branżach to przepaść. Nie wiadomo te jak się firma zmienia i jest to ryzyko że wrócisz a za miesiąc Cię zwolnią. Niby można skorzystać z tej opcji obniżenia etatu pracy na 12 miesi i to cię chroni przed zwolnieniem. Ale faktycznie jest to duży problem ….
@usmiechnietaMama i też się zgodzę ze jak się pracuje 8h i ktoś jeszcze jeździ do pracy i musi ogarnąć dom to ten czas na dziecko faktycznie się mocno skraca … to niestety jest słabe.
Ok tak wpis bardzo prawdziwy. Faktem jest że np ja wyjeżdżam z domu o 7.20 i wracam o 16.20. teraz córka ma wakacje więc obiad ugotuje one domu posprząta ale za 2 tygodnie to spadnie na mnie wiem obiad na szybko do 17, później jakieś sprzątanie i tak naprawdę zostaje 1godzina spędzona z dzieckiem przez cały dzień. Bo wiadomo że musi iść wcześnie spać żeby rano wstak ze mną i żebym się ze wszystkim wyrobiła. Gdyby np powiedzmy dla matek do 3-4 rz był wprowadzony czas pracy nawet 6-7 godzinny dużo by to dało. Nie mówię tutaj o jakimś pół etatu ale te 7 godzin zrobiło by duża różnice
Ja póki co nie wracam jeszcze do pracy
chcę trochę dłużej poświęcić czas dzieciom . Mała może dopiero na 3-4 latka pójdzie do przedszkola ![]()
Mi szefowa powiedziała że nie wie czy będzie dla mnie miejsce bo rynek się zmienia , ale ja jestem dobrej myśli bo brakuje pracowników ![]()
![]()
To ja chciałam szybko wrócić. Jednak trzeba się rozwijać i wyjść do ludzi
Lepiej się pewnie czuję jak się ma pewne stanowisko
Noo tak , jak mi to powiedziała kiedy przechodziłam na l4 to było mi strasznie smutno i zaczęłam sie tym strasznie przejmować, ale teraz mam to gdzieś . Czuje że wrócę bo koleżanki mnie w tym utwierdzają a jak nie to jest dużo aptek na około coś się znajdzie
Ja wracam do pracy w kwietniu, synek będzie miał wtedy rok i 2 miesiące
i do końca czerwca zostaje z mężem a lipiec i sierpień ja mam wolne
więc do żłobka pójdzie dopiero wec wrześniu, mając półtorej roku
