Problem z jedzeniem-brak apetytu

Moze to taki przejsciowy okres kgory minie 

Moja siostra ma podobny problem ze swoimi dziećmi.Wlasciwie to bardziej z córką bo mała ma 10 lat i waży trochę ponad 20kg.Jest sucha! U nich , według mnie główny czynnik , który spowodował naprawdę duży problemów to słodycze,chipsy,napoje itp. To wszystko trwa już kilka lat.Podejrzewam ,że ona aktualnie już sama nie wie co zrobić , żeby to odwrócić.Dzieci wołają tylko samą chemię do jedzenia, normalnych obiadów, normalnego jedzenia nie chcą jeść.A ostatnio to już są takie zamulone tym chemicznym żarciem,że nie chcą jeść nic.Pija często Pepsi i soki.

Uważam,że nie masz co czekać ,aż samo przejdzie bo to już trwa długo.Dla Was wszystkich,dla waszego spokoju trzeba zrobić badania.

Mama Hani jeżeli jest drobnej budowy to nie będzie przez rok więcej przybierać jak 2 kg i wzrost max 1,5 cm na rok. Tak samo jest u nas i to powiedziała p. gastrolog. Myślę, że warto abyś się nie spiana z jedzeniem bo to może przynieść odwrotny skutek.

Moja cóka mm wogóle by nie wypiła a normalne mleko z kartonika to w zależności od dnia. 

Może jej mleko nie smakuje albo ma go za dużo. Chce jeść same płatki z wodą, niech je za parę dni spróbuj jej coś do tych płatek dodać i może jej zasmakuje np z jogurtem lub serkiem typu Danonek albo Danio bo to słodkie. Moja córka np ostatnio spróbowała chrupkiego razowego chlebka i teraz non stop chce go jeść. Także czasem może nam się wydawać, że dziecko czegoś nie zje.

Madzia jogurty nie przejdą bo ona je tylko Monte. Inne serki jej śmierdzą i ma odruch wymiotny. 

A kaszki, kisiel? 

To dawaj jej monte. Masz do wyboru jogurt, do picia i nawet kanapki. 

 

Pamiętam, że nam gastrolog radziła jeszcze, że aby w tym co dziecko chętnie je przemycać dodatkowe kalorie jak np masło klarowane czy olej lniany itp.

Moja córka z kolei jak mąż jest albo gdzieś pojedziemy to średnio je czasem w ogóle ale sama jak zgłodnieje upomni się. Np wstaliśmy zrobiliśmy śniadanie a ona średnio prawie wogole nie zjadła. Myślę ok zgłodniejesz przyjdziesz. wzięliśmy się za przygotowanie imprezy. Ja znów zgłodniałam więc se kanapki zrobiłam usiadłam zjeść a ona przybiegła i prawie z płaczem do mnie amm i zjadła normalnie. Więc u nas jest tak chcesz to jesz nie to nie. A nawet jak coś nie chce jeść to odczekuje jakąś chwilę i to zjada. Nie biegam nie szukam.nie staje na rzęsach czym nakarmić. Jak zgłodnieje wszystko idzie po kolei

Mamo Hani wiem że fajnie się mówi, ale ja próbowałabym odstawić słodycze. Monte, mleczna kanapka....w nich jest sporo cukru, a jego duża ilość powoduje że dziecko się zapycha i nie odczuwa głodu. Być może (nie mówię że napewno) to jest powodem Waszych problemów, a ponadto pasożyty „lubią” słodycze więc tym bardziej zrób Hani badania pod tym kontem.

Megg i to jest to czego moja mama i teściowa nie mogą zrozumieć. Że danie dziecku jogurtu, tubki czy innej przekąski przed obiadem, bo chce... powoduje, że nie zje obiadu... a potem moja mama mówi, że moje dziecko nie je nic normalnego jak jest u niej... ciężka bitwa.

PattMazz nic.. Kaszki od początku nie lubiła, od razu miała odruch wymiotny. A kisiel też jakoś jej nie podchodzi. 

Ja wiem ze Monte i te mleczne kanapki to takie zapychacze.. Ale wierzcie mi że gdyby nie to to ona nie zje nic. W jej przypadku to nie jest zastępstwo posiłku. Po drugie ona tylko raz na jakiś czas zje jak jej się zechce. 

Badania zrobione. Jutro będę dzwonić. Na wynik boleriozy musimy czekać 5-7 dni. 

A może poradnia do spraw metabolicznych coś by pomogła?

Oj z dziadkami to tak często  bywa że dają właśnie przekąski a potem.obiad nie chce jeść 

oliwia moja tesciowa taka tylko mała tam przyjdzie to od razu czekolada w ruch,ja mówie nie a ona daje...a potem reszta be

mamahani a próbowałas moze kroic do miseczki kilka warzyw i owoców tak by sobie cos przegryzała,moze by polubiła 

Oliwia u mnie teście tez tego nie rozumieją. Moi rodzice to mnie sluchaja i jak powiem ze nie wolno to nie dadzą, a teście to zawsze na przekór bo myślą że zaplusuja u dziecka. Strasznie mnie to wkurza, a najlepiej ostatnio powiedzieli że ja przesadzam bo 6 miesieczne dziecko powinno juz wszystkiego próbować bo musi poznać wszystkie smaki do roku czasu bo wtedy w przyszłości będzie wszystko jadło. No im nie da się przetłumaczyć że nawet takie polizanie kilka razy tłustej kielbasy czy czegoś innego moze zaszkodzic malenstwu, jak moja corka miala 4 miesiące to jej wlasnie kielbase podtykali a ja aż kipiałam ze złości.

Wracając do tematu tak jak pisze Meg zrezygnowałabym z zapychaczy typu mleczna kanapka, bo to nie jest takie dobre i pożywne, monte tak samo.

Mamo_Hani szczerze mówiąc to trochę przerażające jest to ze Hania w tym wieku ma takie odruchy wymiotne na jedzenie, napewno nie zostawiałabym tego tak i czekała ze to moze okres przejściowy bo wiem ze u Was to trwa juz długo bo piszesz o tym juz chyba z 3 raz, moze warto poszukac jej dobrego specjalisty dla jej dobra.

Mama Hani mam nadzieję że jak przyjdą wyniki to się coś wyjaśni podziel się tu z nami koniecznie co powie lekarz. 

Rozumiem Cie bo u nas też bardzo ciężko z jedzeniem jak nie dam nie upomnę to sami nie zawołają chociaż tak jak wspominałam synuś już lepiej no ale skończył 5 lat. 

Moja tesciowa też zawsze takie rzeczy podkłada dzieciom a to lizaka a to coś tam wkurza mnie to bardzo bo pozniej się właśnie dziwi że nie chcą jeść no jak tak postępuje to co im się dziwić przecież to tylko dzieci i lubią słodycze jak każdy 

Ten odruch wymiotny jest chyba najbardziej niepokojący dlaczego tak się dzieje 

Monte i mleczne kanapki nie są dobre na dłuższą metę ale jak nic innego nie chce zjeść to jak zje kilka razy i jak nic innego nie chce zjeść to dobre jest i to.

Jeżeli ma odruch wymiotny to może warto sprawdzić czy nie ma refluksu ale to by trzeba było iść na USG, jakbyście chodzili do poradni gastrologicznej to na pewno by ją zbadali. Z pewnością warto by też zrobić badanie pod kątem celiaki.

Z pożywnych rzeczy co ma dużo kalorii możesz w aptece spróbować kupić też nutrikid - mają różne smaki i może coś spasuje Hani.

Madzia uważam że taka odzywcza kompozycja w postaci nutrikid byłaby jak najbardziej wskazana, bo jak Hania nic nie je yo i witamin ma mało a przecież one są teraz tak ważne dla dziecka.

Z Nestle jest Rescource Junior. Takie właśnie jutro drinki dla dzieci od 1 roku życia. I są albo gotowe do picia np kakaowe albo jest też w formie mleka modyfikowanego. Ja synkowi podawałam jak był chory i jeść nie chciał.

Z tymi nutridrinkami to uważam ze dopiero jak zaleci lekarz, zwykle jest jakaś przyczyna niejedzenia u dzieci i należy ja zlokalizować a potem leczy i ew wspomagać takimi dodatkami jest faktycznie jest taka potrzeba