Problem z włosami podczas ciąży

Kochane, w jakim stanie są wasze włosy? Podobno w ciąży lśnią i są w super stanie, a moje… 33 tydzień i wylatują mi garściami. Nie wiem już co robić. Nigdy aż takiego problemu z włosami nie miałam :frowning: Ratunku. Doradźcie mi coś.

Moje w ciazy byly piękne - mocne, lśniące, natomiast po ciąży pół mi wypadło :smiley: dobrze, ze ogólnie mam ich sporo, bo nic by nie zostało.
Na wlosy pomaga reguralne picie pokrzywy i skrzypu - mają w sobie krzem, siarkę i żelazo. Zacznij pić codziennie, powinny się wzmocnić. Z preparatów zawsze zadowolona byłam z Vitapilu - kuracja na 2 miesiące, a przynosi efekty. Tam są tylko witaminy i mikroelementy, wiec myślę że i ciąża nie jest przeciwwskazaniem do stosowanis.

polecam płukankę z nasion kozieradki - ponadto Biotyna aczkolwiek też jestem w ciąży nie mam siły na zabawy z pielęgnacją - jestem często zmęczona- dziecko, obiady, teraz remont … i moje włosy też pozostawiają wiele do życzenia, a w pierwszej ciąży świetnie się trzymały - a teraz cera i włosy fatalnie :wink: chyba w moim przypadku sprawdza się przysłowie że córka odbiera urodę :wink: a synek faktycznie dodawał mi uroku

I oczywiście jak mówi Iza - skrzyp i pokrzywa mają nieocenione działanie :slight_smile:

Ja w pierwszej połowie ciąży miałam tragiczne, leciały garściami, w drugiej połowie super. Teraz po ciąży znowu walczę z wypadaniem ale mam też problem z tarczycą więc trudne to jest. Super suplementem jest biotebal. Dodatkowo wcierka Jantar z bursztynem oraz do pryskania mgiełki Farmoby Skrzyp i Radical. Dobrym szamponem na wypadanie jest CeCe Med prze i wypadaniu. Ja też kupiłam ampułki placenta do wcierania. I widać efekty. Warto zrezygnować z szamponów i odżywek ogólnodostępnych na rzecz kosmetyków naturalnych rosyjskich, których sporo jest w sklepach internetowych. Są tanie, bardzo skuteczne i raczej naturalne (bez SLS, parabenów i silikonów)

W moim przypadku włosy zarówno w pierwszej, jak i teraz w drugiej ciąży były i są naprawdę piękne. Nie wypadają, rosną na potęgę i co najważniejsze nie przetłuszczają się i nie muszę ich myć codziennie, raz na trzy dni w zupełności wystarcza. Po ciąży niestety wypadła mi chyba połowa włosów, do tego stopnia, że już miałam zakola :open_mouth: Mi bardzo pomógł suplement diety Bianella (szczerze polecam), ale brałam go dopiero jak skończyłam KP (nie powinno się go brać w okresie ciąży i KP). Stosowałam też i nadal stosuję Radical (do kupienia w Rossmanie, koszt około 10zl) i również polecam :slight_smile: Ale za to w moim przypadku ciąże w ogóle nie wpłynęły na paznokcie, bo były i nadal są masakrycznie łamliwe i kruche, ciężko mi je nawet zapuścić…

Starym sposobem na problem z włosami, również osłabionymi ciążą, jest wcieranie w nie żółtek jajek. Moja babcia robiła sobie taką kurację i potwierdzam, że zawsze miała gęste i lśniące włosy. Poza tym warto też spróbować płukanek z pokrzywy, rozmarynu i skrzypu polnego. W aptece można też kupić szampon z biotyną i myć nim regularnie włosy :slight_smile:

Motheroftwo popieram teorie o żółtkach jajek! Mi w ciążach nie wypadały włosy prawie wogole a teraz boje się czesać myć bo mam wrażenie że zaraz wszystkie wylecą pomimo że mam bardzo dużo o grube . Niestety to co nie wypadało musi wypaść , ja robiłam wcierki Jantar i rzeczywiście miałam po niej dużo baby hair . Jednak już szampon nie był dla mnie odpowiedni. Żadnych takich tabletek nie brałam ale słyszałam że warto brać lek np rekalmuja Biotebal a nie suplement diety .

A ja polecam serię kosmetyków Radical ze skrzypem polnym. Są niedrogie i bardzo skuteczne. Poza tym włosy się po nich nie przetłuszczają :wink:

co do przetłuszczania to na początku ciąży nie miałam problemu, a teraz muszę je myć codziennie :confused:

Mi jak zaczynają wypadać włosy to zawsze oznacza spadek żelaza we krwi o chociaż próbowałam wszystkiego to zawsze i tak jest to wina żelaza.

włosy to niestety też genetyka jeśli ktoś ma w ciąży kłopoty z włosami to normalne, a że po ciąży wypadają jest jeszcze normalniejsze - ale gdy hormony się ustabilizują to i włosy rosną na nowo i wracają do normalności, ja mam bardzo słabe cienkie włoski od dziecka niestety parę włosków na krzyż, dosłownie mysi ogonek, aż zazdroszczę wszystkim kobietom z pięknymi włosami bo ja co bym nie robiła to włosy po chwili są uklepane i wielkie nic na głowie… nic się z nimi nie da zrobić nawet gumki do włosów spadają mi z włosów heh :confused: taka moja dola zazdroszczę dziewczyną o pięknych bujnych włosach

NowaJanowa mamy podobny wątek dotyczący wypadania włosów, ale już po porodzie - może przydadzą Ci się tamtejze porady :wink: https://canpolbabies.com/pl/forum/?f=12&t=321
Moje włosy w ciąży były inne niż zwykle - ani lepsze, ani gorsze, ale zachowywały się zupełnie inaczej i ciężko było mi się do tego przyzwyczaić. Generalnie mam włosy cienkie, ale jest ich dużo i mają tendencję do kręcenia się i puszenia. W efekcie na głowie mam takie delikatne fale zazwyczaj. W ciąży nie chciały się kręcić, ale też nie były zupełnie proste, więc zwykle je związywałam, bo nie potrafiłam okiełznać ich, gdy były rozpuszczone. Początkowo nawet znajomi w pracy mieli problem, aby rozpoznać mnie w upiętych włosach, bo NIGDY takich nie nosiłam :slight_smile: W efekcie rzadziej włosy suszyłam suszarką i traktowałam prostownicą czy lokówką, więc bardzo wyładniały podczas ciąży. Sporo też urosły. Po ciąży niestety wypadają garściami… Zwykle na wypadanie stosowałam serię Pharmaceris, ale teraz mi ona nie służy - włosy bardzo mi się przytłuszczają. Aby dobrze wyglądały powinnam je chyba codziennie myć, a jak wiadomo z niemowlaczkiem nie mam czasu na codzienne mycie i suszenie dość długich włosów… Spróbuje może z tym Radicalem, o którym piszecie - skoro tak wiele z Was go chwali, może i mi pomoże :wink:

U mnie w ciazy juz nie pamietam w jakim byly stanie ale wiem ze po ciąży strasznie wlosym i wypadaly az garsciami, i rowniez lamaly sie koncowki…prubowalam wiele rzeczy i mnostwo odzywek. Pomogły mi dopiero ampulki redical, szampon redical o odzywka wax ja uzywalam pomaranczowy na zniszczone wlosy. I wlosy staly siw juz w duzo lepszym stanie.

U mnie było bez różnicy w ciąży, po porodzie tragedia wszędzie włosy i alyszalam że po 6 miesiącach dochodzą do normy i faktycNie już coraz lepiej… Te nasze hormony są nie do ogarnięcia niestety nic na to nie poradzimy…

ja po ciąży byłam takaa zadowolona myślałam, że przechytrzyłam matkę naturę :slight_smile: że mi włosy nie wypadają i taka byłam zadowolona, a zaczęły wypadać jak synek miał 5 miesięcy :-/ i potem te odrościki koło czoła wyglądałam jak słońce z promieniami hehe wszystkie włosy miotały mi się wokół twarzy

Moje w ciąży jak i po porodzie są w super stanie :wink:

Przyjmujesz suplementy dla kobiet w ciąży? Ja brałam prenatal duo :slight_smile: Może to dzięki temu :wink:
Jestem 4 miesiące po porodzie i w dalszym ciągu nie mam na co narzekać :slight_smile:

nie chwal dnia przed zachodem :wink: jak to mówi przysłowie :wink: moje w pierwszej ciąży były super do 5 miesięcy synka potem legły na ziemię jeden po drugim pełno kołtuników na dywanie musiałam zbierać odkurzać wyczesywać :slight_smile: odkurzacz nie wyrabiał

TUTAJ też są fajne porady na włosy
https://canpolbabies.com/pl/porady/porada/users/17/5644-wypadanie-wlosow-po-porodzie-i-nie-tylko---jak-naturalnie-i-domowo-mozna-sobie-z-tym-poradzic

Moje wlosy w ciazy … przestaly sie krecic. Przedciaza mialam burze naprawde mocno pokreconych lokow, a teraz sa najwyzej falowane lub skrecaja sie na koncowkach. Ciekaw jestem jakto bedzie z nimi juz po porodzie.

A tu filmik, w ktorym polecane sa tabletki, ktore pomogly kilku moim znajomym po porodzie uporac sie z wypadaniem wlosow https://www.youtube.com/watch?v=z84HWiGkmlo