Cześć, mój starszy synek niedługo idzie do przedszkola, nie lubi zmieniać otoczenia i boję się jak sobie da radę, szczególnie że prawdopodobnie nie będzie dnia adaptacyjnego. Czy macie jakieś rady jak lepiej przygotować go na pierwszy dzień w przedszkolu w pojedynkę?![]()
![]()
Warto dużo rozmawiać z nim o tym, co go czeka, ale też wierzyć, że sobie poradzi
U nas jest ta sama sytuacja syn się boi że mnie nie będzie w przedszkolu , moja siostra jest przedszkolanka i cięgle mi powtarza że mam go zaprowadzić i wyjść bo im dłużej tam będę stać z nim tym gorzej
Rozmawiam, już od dłuższego czasu tłumaczymy że po wyjeździe na „wakacje” już nie będzie chodził do żłobka tylko będzie miał nowych kolegów i koleżanki w przedszkolu
Ja tak miałam a żłobku że przedłużałam bo zaczynał płakać i to było dla nas obydwojga kiepskie wyjście
Ja na bank będę wyć w aucie jak go zostawię w przedszkolu to jest bardziej niż pewne
Ja mam 5 minut spacerkiem więc może dam radę dotrzymać do domu ![]()
Można puścić jakiś film co dzieci robią w przedszkolu żeby wiedział że tam jest fajnie. Że mama go zostawia a później po niego przychodzi to taki żłobek dla większych dzieci ![]()
A byliście z synkiem żeby zobaczył gdzie znajduje się przedszkole ? Warto pokazać dziecku chociażby budynek z zewnątrz. Pokazać trasę jaką będziecie się przemieszczać. Ja czytałam swoim dzieciom dużo książek o tematyce przedszkolnej. Bawiliśmy się w przedszkole , żeby dzieci trochę poznawały zasady jakie będą tam panowały.
Tak, byliśmy ostatnio na spacerze pod przedszkolem i opowiadaliśmy mu po drodze o nim ![]()
Super pomysł, jutro biorę się za szukanie filmów ![]()
Jak już chodził do żłobka to chociaż tyle, że jest przyzwyczajony do rozłąki z rodzicami i do tego że zajmują się nim “ciocie” a wokół jest dużo innych dzieci. Oczywiście zmiana miejsca i opiekunek będzie ciężka, ale myślę że takie dziecko jest już lepiej przygotowane od takiego, które do tej pory siedziało w domu z mamą.
Super, że pokazaliście mu przedszkole do którego będzie chodził, to na pewno pozwoli mu się oswoić z nowym miejscem. Jakieś bajeczki czy książeczki o przedszkolu też na pewno mogą pomóc. I na pewno dużo tłumaczenia, że to podobne miejsce jak żłobek, będą dzieci, będą zabawa, chociaż na początku dzieci mogą być smutne i płakać za mamą. Na to też warto przygotować dziecko.
Poogladaj z dzieciaczkiem ksiazeczki o tematyce przedszkolnej, np.Kolorowy potwor idzie do przedszkola albo Gucio i Felus ida do przedszkola, zalezy jakich bohaterow lubi. Niech sam tez nazywa co tam sie dzieje w przedszkolu. Jesli bedzie mozliwosc to niech wezmie ulubiony kocyk/przytulanke do przedszkola to zawsze poprawia humor w kryzysie. Jak masz mozliwosc odbieraj dziecko wczesniej przez pewien czas i wydluzaj ten czas odbioru zeby tez sie przyzwyczail.
Ale z doswiadczenia wiem ze to my rodzice czesciej sie przejmujemy i martwimy niz nasze dzieciaki
trzymam kciuki!
Hahhah ja mojego młodszego Wlansie też będę puszczać , we wtorek mamy adaptację na tyle lżej że on chodził do żłobka , ale czy się odnajdzie itp to się okaże
Fajnie jest stopniowo oswajać dziecko z nowym miejscem, idź może na spacer wokół przedszkola
Rozumiem Cię całkowicie To duża zmiana, ale na pewno sobie poradzi. Ważne, żebyście spokojnie przygotowali rytuał pożegnania i w domu dużo o tym rozmawiali to naprawdę pomaga.
Hmm a z jakiego powodu nie będzie dni adaptacyjnych w przedszkolu? Chyba że były w wakacje a nie mogliście uczestniczyć na nich.
Przedewszystkim mów dziecku pozytywne strony przedszkola. Opowiadaj że będzie dużo dzieci , że będzie mieć się z kim bawić, że są tam nowe zabawki.
Panie w przedszkolu to miłe ciocie które chętnie się z nim pobawią. Że będzie codziennie wiele ciekawych rzeczy . Opowiadaj dziecku przedszkole bardzo pozytywnie. Na początku również staraj go nie zostawiać na cały dzień lepiej stopniowo zwiększać czas pobytu wtedy dziecko nie odczuje tak dużej ilości godzin .
To jest trudne dla każdej mamy ja pamiętam jak córkę pierwszy raz zaprowadziłam do przedszkola. Pierwszy dzień super poszła a drugiego dnia płacz nie mogłam jej oderwać od siebie , pracowałam wtedy w drugim budynku przedszkola miałam do niego kilka metrów i sama przez drogę płakałam…
Jak chodził do żłobka to zawsze jest lżej . I nie ma takiego stresu.
Ja też pamiętam, tyle że ja miałam więcej łez w oczach jak syn ![]()
![]()
![]()