Ja przy drugiej ciąży też powiem dopiero po jakiś 2-3 miesiącach. O pierwszej ciąży powiedziałam zaraz po zrobieniu testu ciążowego bo taka byłam podekscytowana, dlatego też usłyszałam parę niemiłych komentarzy. Teraz już wiem, że się pospieszyłam ale będę wiedziała na przyszłość ![]()
No to są duże emocje i niektórzy tak reagują , że chcieliby najbliższym powiedzieć . Wiadomo każdy robi jak uważa , jedni mówią odrazu wszystkim , inni odczekują trochę . Ja wiedziałam , że sobie nie poradzę jak ktoś powiedział mi takie słowa . Mimo , że nie mam takich ludzi w okół siebie , to czasem jednak zdarzy się , że nie do końca ludzie myślą to co mówią i można się zdziwić nawet wśród najbliższych .
No mi brat tak niefajnie powiedział , że lepiej się nie cieszyć bo to może być pozamaciczna ciąża. Nie nie fajnie się poczułam, miałam wrażenie, że przygasił we mnie wszystko.
A słów mojej matki to nawet nie skomentuję, dobrze że kontakt mamy ograniczony do minimum
Nie wiem z czego się to wzięło , bo u mnie mama była przeciwna żeby kupować cokolwiek przed porodem ;/ nie powiedziała mi nigdy takich słów ani nikt innny ale wszyscy ci starsi mnie stopowali
a ja i tak robiłam po swojemu bo mnie cieszyły takie zakupy ![]()
Jeny to akurt bardzo nie fajnie usłyszeć od brata takie słowa ![]()
U nas jak dowiedzieliśmy się o ciąży to chcieliśmy poczekać aż minie pierwszy trymestr i nie spieszyliśmy się z niczym. Kompletowaliśmy wszystko tak trochę “przy okazji”, szczególnie jak się nagle okazało że ktoś coś ma żeby oddać czy odsprzedać to zawsze taniej
ze względu na remont i przemeblowanie to tak w okolicy 5-6msc zaczęliśmy kupować potrzebne produkty, bo ubranek to dostaliśmy całą masę po rodzinie i znajomych więc dopiero jakoś w 8msc przejrzałam co tam nesyi dokupiłam tylko trochę brakujących rzeczy pod porę roku ![]()
@MamaTeosia_14 a to ja dobrze rozumiem że Teoś nie jest pierwszy? Bo jakoś do tej pory po Twoich wpisach sądziłam że nie ma rodzeństwa ![]()
Jest pierwszy
pierwszy i jedyny póki co ![]()
Aaah źle przeczytałam! Przeczytałam że przy drugiej powiedziałaś później a to dopiero powiesz jak będzie ![]()
No moja teściowa z kolei jak usłyszała że mamy łóżeczko w domu jakoś w 4msc i w 5msc że wózek kupiliśmy to przerażona że jak my tak mogliśmy!
To moja mama, która urodziła 8 dzieci skomentowała moją ciążę " a na co komu te dzieci potrzebne" - starałam się z mężem półtorej roku o dziecko ![]()
Matko jedyna ![]()
dziwny paradoks ![]()
No moja matka to jest inny wymiar człowieka
kontakt na szczęście mamy zerowy, więc nie muszę słuchać jej mądrości.
W ogóle uważam, że jak rodzice mi się nie wtrącają w macierzyństwo to wszystko wygląda jakoś piękniej i nie muszę się denerwować
O rany ile dzieci urodziła ! I o rany serio tak powiedziała ;( mega przykre
Z jednej strony szkoda kontaktu bo to jednak mama a z drugiej jak ma tak głupio mówić to lepiej żeby jie było tego kontaktu ![]()
Czy ja wiem czy szkoda. Jestem po psychoterapi i długo się leczyłam z traum z dzieciństwa, zerwałam kontakt a później zaprosiłam na swój ślub i jakoś tak zaczęłyśmy gadać, ale z mojej strony był taki mur nie do przebicia. Czasami się odezwie ona , ale dialog nigdy do niczego nie prowadzi. W sumie to jest mi to obojętne. Raczej będę mówiła synowi, że nie ma dziadków. Tak będzie lepiej
Kurczę moi rodzice są mega wspaniali i smutne czytać takie coś, przykro mi że spotkały Cię takie rzeczy przez które musiałaś iść na terapię
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Terapia to najlepsze co mnie w życiu spotkało, żałuję że tak późno ją odbyłam. Moje życie zmieniło się o 180 stopni. Dzięki terapii zyskałam męża, odcięłam się do złych ludzi i ogólnie żyje mi się lepiej. No i właśnie uwolniłam się od toksycznych i niszczących rodziców. Jestem w końcu szczęśliwa. Aczkolwiek czasami smutno mi się robi, jak widzę, że dziadkowie zabierają swoje wnuki, żeby rodzice mogli odpocząć a ja w sumie nie mam nikogo. Tylko męża. I tak czasami szczęście, że nie słucham mądrości rodziców i teściów a z drugiej strony jest bardzo ciężko samemu
Wiadomo że zawsze są dwie strony medalu
Ale masz sporo rodzeństwa
chyab ze też bez kontaktu
A teście też nie są skłonni do pomocy.?
Smutno się to czyta
jw dziś zostałam w domu sama mąż wraca dopiero teraz , rodziców nie ma i chce mi się płakać ze zmęczenia ![]()
@Paulina.K mam rodzeństwo:) jak bardzo potrzebuje to mogę podrzucić małego, ale oni ogólnie też zalatani i brakuje im czasu na swoje sprawy. A rodzice obydwoje na emeryturze i nawet nie zaproponują ani się nie zainteresują ![]()
@karolina27034 Nie mam teściów, nie żyją.
No a mąż pracuje od poniedziałku do piątku do 17-18 więc jak wraca to obiadokolacja, prysznic, chwila z dzieckiem ewentualnie jakieś zakupy i spać. A w weekend to też mamy sporo obowiązków bo działka, samochód, sprzątanie chaty po całym tygodniu i tak dzień ucieka. Wiec cały czas w biegu i coś się dzieje, nie mam takiej chwili żeby odespać. Też nie chce narzekać bo wiedziałam w jakiej jestem sytuacji, no ale czasami zmęczenie i frustracja robią swoje. Jednak cały dzień z dzień non stop daje w kość, a najbardziej jak dziecko ma kryzysy i potrafi cały czas płakać
Właśnie chyab gdzieś pisałaś że 8 !
Wow ! U mojego męża jest połowa tego co u was a zawsze jest gwarno jak się spotykamy
Ale to jest cudowne, cieszę się ze mam tyle rodzeństwa:D i koniecznie chce dla Teodora rodzeństwo ![]()