Przygotowywanie i podgrzewanie pokarmu

Obiadki (tak samo serki) podgrzewam w garnuszku, wcześniej w mikrofalówce (tzn tylko obiadki, bo danonki to caly czas w garnuszku) ale teraz się przeprowadziliśmy i nie zabraliśmy mikrofalówki :frowning:

jak zostawiłam te kilka razy mleczko to było podgrzewane w ciepłej wodzie, w kubeczku:)

ja zawsze za kazdym razem swieze mleko cy to z piersi czy juz mormalne nigdy nie zostawiala do podgrzewania

świeże najlepsze, ale czasem jest tak ze maluszek weźmie dwa łyczki… i co trzeba wylać całą butelkę? jak za pół godziny znow będzie chcial

monika na każdym opakowaniu mleka, czy kaszki jest napisane, by mieszankę spożyć w ciągu godziny, więc nie musisz wylewać, tylko przez tą godzinę maluch może je wypić

na samym poczatku jakprzestala karmic piersia zadarzala mi sie wylewac prwie cale butelki mleka ale stwierdzilam ze wole zrobic mniej a za chwilke jej na nowo dorobic

od samego początku mamy podgrzewacz i bardzo sobie chwalę, raz jak nam prąd wyłączyli to podgrzewaliśmy na niezabudowanym kominku, dobrze, że mąż był w domu i kominek, teraz na ekstremalne sytuacje mamy małą turystyczną butlę z gazem, a co do podgrzewania niewypitego mleczka to ja podgrzewam jak nie minęła godzina, po godzinie robię świeże, choć mąż ostatnio na opakowaniu wyczytał, że można do 2 godzin podgrzewać

my włąśnie też zostawiamy mleczko, jak zgłodnieje w czasie godziny to zje, a jak nie, to dopiero wylewam. Chociaż może i nie powinno się tak robić, bo dziecko dostarcza do tego mleka przez smoczek ślinę i bakteryjki się namnażają, ale nigdy u nas problemów z brzuszkiem nie było

my na szczęcie też nie mamy problemów z brzuszkiem, pierdy są takie, że ho ho, czasem w nocy aż się budzimy z mężem od tych pierdów w pieluchę ;)))

ja podgrzewam mleko ale tylko wtedy gdy nie mija więcej jak 2 godz…pozniej wylewam…a mam znajomą co jak dziecko nie wypiło to podaje mleko rano…bo szkoda wylać…

baska i brzuszek dla dziecka nie boli… a przechowuje chociarz w lodówce?

ja bym sie bała podać takie odgrzewane mleko, myślę, że przez godzinkę czy dwie nic się nie stanie ale dłużej stojącego nie odważyła bym sie podać maleństwu

szczerze powiedziawszy to chyba nie boli bo mały grzecznie sobie siedzi we wózku

Ja też niuni nigdy nie odgrzewam mleka które już stoi jakiś czas,a np obiadki odgrzewam w kąpieli wodnej bo w mikrofali bym się bała.

Matko, a ja mam taki schiz na to mleko, że gdy nie zje od razu, to wylewam od razu, coś mi sie w głowie ustukało, że po 15-30 minutach już to mleko będzie szkodziło. i taki mam lęk straszny, że hej!

gdy mała skończy pić mleko to od razu wszystko wylewam bo wiem że i tak więcej nie wypije gdyż teraz mała pije tylko dwa razy dziennie mleko,a jak była mniejsza to też zawsze wylewałam bo lepiej było być pewnym iż jej nie zaszkodziło

Jak niunia tylko skończy jeść i nieważne ile tego mleka czy kaszki zostało też to wylewam bo od razu myję butelkę,picia też nie daję jak już stoi jakiś czas bo mam wrażenie że jest zepsute,

Podobno mleko może stać godzinę po przygotowaniu, jednak ja wylewam wcześniej, jak mała nie chce jeść.

dziewczyny powiem wam, że przygotowaliśmy mieszankę i jak zawsze ostatnio mały wypije łyczek czy dwa i stoi międzyczasie mu wetkne podczas zabawy…i tak stało sobie w kubeczku na ławie chyba ok 3 h chciałam wylać to i umyć kubeczek a tam zrobił się dosłownie twarożek więc nie ma co podawać dziecku później mieszanki jak od razu nie wypije

to mi czasami zostaje mleko w butelce z nocy, bo mój mały to lubi tak sobie jeszcze trochę podjadać nad ranem i nigdy mi się twarożek nie zrobił, ale mimo wszystko tych resztek bym dziecku nie dała