Red flagi w przedszkolu/żłobku

To są tylko i aż dzieci, ich pomysłowość i chęć poznania świata jest nie do ogarnięcia, wczoraj płaciłam rachunki i dziecko dorwało mi się do wydruków, zjadło kawałek kartki, a cały czas przy nim byłam, na szczęście szybko zwymiotowało. Panie mogły nie zauważyć, w grupie jest więcej dzieci, wystarczyło że z jednym poszła do toalety, a druga Pani została zawołana przez inne dziecko. Można mówić, ze to ich praca i dziecko ma być bezpieczne, dlatego o całej sytuacji porozmawiałbym z tymi nauczycielami żeby uświadomić je jakie dzieci mają pomysły, bo teraz była kartka, a następnym razem może być plastikowy koraliki czy jakis element zabawki, ale bez roszczeniowości.